Generalnie pisał mi to lekarz pierwszego kontaktu po wcześniejszym zaleceniu od specjalisty, niestety dostępu do tego zalecenia od specjalisty nie mam (sprawa była załatwiona telefonicznie, że tak powiem "na mordę", lekarze się znali i wystarczyło potwierdzenie w rozmowie telefonicznej, ze fatycznie takich leków potrzebuje).
Drugie moje pytanie, czy jeżeli jeden lekarz w Polsce pisał mi dany lek, a chciałbym przejść się do innego miasta za czym idzie zmienić lekarza, to jakie papiery trzeba brać? A może wystarczy historia w portalu e-pacjenta ażeby potwierdzić, że fatycznie takie leki były mi pisane? Problem jest taki, że lekarz który mi to pisał już jest niestety emerytem, a co za tym idzie, zamknął tez swój gabinet (prywatna praktyka, ale z umową NFZ'owską).
Czy historia w e-pacjencie nt. jakie leki mi były wystarczy aby kontynuować terapie u innego magika?
Problem jest taki, że sprawa jest ciężko diagnozowalna, dotyczy urazu kręgosłupa.
Co do zamknięcia praktyki. Zawsze lekarz ma obowiązek stworzyć archiwum, gdzie dokumenty są archiwizowane i dostęp do nich jest bezproblemowy (może kosztować tyle ile kosztuje ksero), także to nie jest problem, a po prostu lenistwo/brak wiedzy.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat
Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.
Marihuana a palenie papierosów. Co ujawnia badanie?
Próbują rzucić palenie papierosów i wybierają marihuanę. Jak często? Nowy sondaż zestawia ją z lekami i wskazuje na ważne zastrzeżenia.
22 561 głosów obywateli, miesiące wyczekiwania i projekt, którego Sejm znów nie chce ruszyć
Otrzymaliśmy właśnie kolejną oficjalną odpowiedź z Sejmu w sprawie projektu ustawy depenalizującej posiadanie do 15 gramów marihuany oraz uprawę jednej rośliny na własny użytek (druk nr 2672) – i trudno tu ukrywać nasze głębokie rozczarowanie.
