Dziwne ,że nie ma jeszcze takiej tematu.
Moja bliska osoba cierpi na anoreksję, jest w wieku 14 lat. Do tego dodatkowo depresja + zaburzenia lękowe i problemy w kontaktach społecznych.
Wymiotuje to co zje, mdleje- często karetka przyjeżdża.. jest nieśmiała i w dodatku prowadzi ja lekarz który wypisał jej citalopram i hydroksyzynę.
Czy tak wyglada leczenie anoreksji?
Bóle somatyczne i matka która wstydzi się problemu, szukając problemu u innych specjalistów.
Proszę o poradę.
W innym przypadku będziesz wzywał pomocy głosem szopa pracza czego osobiście nie życzę lol
----
Szczerze polecam terapię - rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa. Otumanianie 14-latki lekami nic nie da. Tak młodą osobę trzeba ukierunkować na rozwiązywanie swoich problemów i słabości, nie ich pozorne eliminowanie. Najlepiej będzie porozmawiać z tą osobą, przygotować listę paru polecanych terapeutów, zaproponować nawet że ten pierwszy czy drugi raz pójdziemy z nią. Niech wie, że ma w kimś wsparcie. Matka w tej sytuacji raczej nim nie będzie..
Anoreksja czy też bulimia lubią wracać w sytuacjach stresowych (jest tak w moim przypadku).
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.