Dział poświęcony harm reduction – metodom mającym na celu złagodzenie negatywnych konsekwencji zażywania środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 4 • Strona 1 z 1
  • 4 / / 0
Siema, mam taki problem.
TrochĘ ponad miesiąc temu wziąłem pierwszy raz w życiu MDMA (300mg) i było zajebiście. 6 dni później wziąłem LSD (80 ug), trip sam w sobie nie był zły ale przez cały czas miałem uczucie niedokrwienia rąk, ale później doszło szybkie bicie serca i problem z wzięciem tchu. Zacząłem się stresować i w pewnym momencie przestałem czuć! Moje ciało przestało reagowac na jakiekolwiek bodźce. Myślałem że jak się obudzę wszytko minie ale się BARDZO myliłem.
Jak się obudziłem nie byłem w stanie odczuwać jakichkolwiek emocji, bólu też nie czułem bo mogłem sobie pojeździć palcem po oku i nic nie czuć. Co najgorsze moja fujara była TOTALNIE uschnięta. Wyglądała jakby nie było w niej grama krwi, i miałem uczucie jakby jej tam wgl nie było. Brak jakiegokolwiek libido.Miałem jeszcze problemy z oddawaniem moczu (musiałem odczekać dłuższą chwilę aby zacząć wypuszczać mocz) i apetytem.
Teraz już minął miesiąc i mam jeszcze trochę problemy z okazywaniem emocji i moja pikawa tak średnio działa. Stanie mi po dłuższym czasie miętolenia ale nie czuję za bardzo przyjemności i orgazm też nie wywołuje u mnie uczucia euforii.
Jedynym wyjątkiem było gdy po tydzień temu postanowiłem się upić pierwszy raz od czasu tej katastrofy bo się czułem o wiele lepiej i zjadłem na dodatek klona. Nieźle mnie poskładało ale następnego dnia stawał mi normalnie i orgazm odczuwałem tak jak kiedyś. Ale od tamtego razu jak się spuściłem fujara znowu tak średnio działa.
Moim zdaniem rozjebałem sobie poziom dopaminy w organiźmie, albowiem z tego co czytałem właśnie ten hormon ma wpływ na regulowanie większości tych czynności.
Od 4 tygodni biorę codziennie:
-1,5g tyrozyny
-75mg wit. B6
-3 G Cytruliny
-1g wit. C
-trochę CBD na dobry sen
-wywar z zielonej herbaty 3 razy dziennie
Przeszedłem też na dietę mającą na celu podniesienie poziomu dopaminy i libido, oraz zaprzestania masturbacji.
Dziwne jest też to iż jak wykonuję większy wysiłek fizyczny to następnego dnia zazwyczaj czuję się trochę gorzej jeśli chodzi o emocje i libido. A z tego co czytałem wysiłek fizyczny poprawia ilość testosteronu i dopaminy w organiźmie.
Macie może jakieś pomysły jak sobie jeszcze z tym poradzić? Mam takie objawy jak po odstawieniu SSRI a nigdy tego syfu nie brałem.
Myślałem nad kupieniem sobie L-DOPA, ale czytałem że może być sporo efektów ubocznych. Jeśli chodzi o branie klonów to nie jestem pewien czy dzięki nim miałem taki wyskok libido, ale jednak nie chciałbym zostać benzowrakiem.
Jestem pewien że ma to coś wspólnego z hormonami bo przez 4 tygodnie nie miałem porannych wzwodów.
POMOCY! Byłbym wdzięczny za jakieś pomysły jak mogę sobie pomóc, bo jednak nie chciałnym zostać 17 letnim (prawie) impotentem.
  • 1290 / 367 / 0
No to jest normalnym miec objawy ostrego porycia po przedawkowaniu MDMA a ty jeszcze kwasem sie dojechales. Normalna dawka MDMA to ok. 110mg a nie 300, to jest 3x tyle. I dawka 180mg zalicza sie do ekstremalnie mocnych juz i juz od 140mg generalnie mozna spodziewac sie problemow bo jest dosc mocno.

Najprawdopodobniej czego się nabawiłeś to zespołu lękowego. W nim mogą występować wszystkie objawy które podajesz w tym brak odczuwania dotyku.

Takie rzeczy się dzieją szczególnie kiedy się bierze różne dragi i ma się jakieś nierozwiązane problemy psychiczne, choć organiczne powody też oczywiście występują.

Tym problemem mógło być, albo być dodatkowo, przedawkowanie MDMA wcześniej, po czymś takim mózg wraca do siebie wiele miesięcy, czasami nawet rok. A LSD też mocno po serotoninie daje.

Objawy ostre depresji / niskiej serotoniny mogą wystąpić nawet pół roku po braniu MDMA i branie dodatkowo serotogeników mogą ten stan wywołać jak np. kwas.

Z tym, że mózg nie działa tak prosto, że ci dopamina coś nie bardzo, w zespołach lękowych są lub mogą być problemy ze wszystkimi funkcjami mózgu i zestaw objawów może być na prawdę szeroki.

W każdym wieku są różne ryzyka brania narkotyków, w twoim wieku też są czynniki ryzyka o które mogłeś zahaczyć.

Twoją najbezpieczniejszą drogą to zrezygnować ze wszystkich substancji psychoaktywnych z alkoholem i kofeiną włącznie nawet papierosami. I powoli wracać do siebie. Różnymi środkami możesz się wpędzieć w poważny stan z którego może juz nie być powrotu i możesz przejebać swoje całe życie i skończyć powieszony na klamce. I musisz się tego trzymać całe życie i nie dać sobie nic co działa psychoaktywnie. Będziesz ryzykować - to cię jebnie znowu 10x bardziej (choć na początku może być ok) i już ci nie przejdzie. Mózg, serce, mogą tego długo nie wytrzymać i jak wspomniałem czeka cie stryczek. Zresztą ty się do dragów nie nadajesz jak na pierwszy strzał bierzesz MDMA 300mg. Bezpieczne branie dragów jest bardzo trudne no i na pewno zaczyna się od małych dawek, a na poczatku brania trzeba brać dawkę uczuleniową. Jesteś typem, co by palił zioło z wiader i po pierwszej sesji skończył w psychiatryku. Albo dorzucał ketona i się przekręcił na niewydolność nerek.

Normalnie takie stany wywołują stymulanty i zioło. No a ty po MDMA i LSD się przekręciłeś to musisz mieć jakieś powody organiczne prawdopodobnie. LSD szczególnie działa na wiele receptorów które dużo mają wspólnego z psychozami i możesz też mieć coś z tym wspólnego, choć to się różnie objawia u różnych ludzi szczególnie jak są problemy natury organicznej.
  • 4 / / 0
Też tak myślę że to jest jedyna droga dla mnie. Znaczy muszę przyznać że jest o niebo lepiej niż było wcześniej i to mnie utrzymuje w optymistycznym nastawieniu. Na pewno ma to coś ze stanami lękowymi bo przez pierwsze dwa tygodnie miałem prawie bez przerwy paraliże senne. Mam tylko właśnie pytanie czy powinienem zacząć brać tą L-DOPE czy jednak nie poryłbym sobie bani jeszcze bardziej :/
  • 231 / 42 / 0
O kurde, sporo przedobrzyłeś. %-D
Ja po dawkach rzędu 150-200 mg miałam już duże problemy ze zregenerowaniem samopoczucia. Przez dobry tydzień odczuwałam baaardzo silne lęki, miałam jakieś dziwne wkręty. Wspomagałam się alprą żeby się wyciszyć i względnie normalnie funkcjonować chociażby w pracy.
Uwaga! Użytkownik Ratnehap jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 4 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa

Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.