Jest sierpień 2018 roku. Decyduje się zmienić swoje życie. Kończę z porno i masturbacja (dla was to jest pewnie śmieszne ale po tylu latach uzależnienia to wielki wyczyn). Od tego czasu w ogóle nie oglądałem, masturbuje się rzadko. No ale właśnie. Początkowe miesiące to było cos strasznego, do listopada tracilem w ogóle kontakt z rzeczywistością, mialem jakies dziwne poczucia odrealnienia, duże jak nigdy. Całkowite otępienie. Wydawało się byc trochę gorzej niz wcześniej. Potem powoli poprawa, w sumie od miesiąca dopiero funkcjonuje w stopniu normalnym, czyli będąc lekko przykulonym i bez motywacji ale bez nerwicy, Derealizacji i depersonalizacji. I teraz pytanie do was. Kiedy mój organizm i układ dopaminoenergiczny całkowicie wróci do normy? Co mogę zrobić żeby przyspieszyć ten powrót do normalnego funkcjonowania? Czy ktoś też rzucał porno i masturbacje po wielu latach uzależnienia? Jak to u niego wyglądało? Z góry dzięki za pomoc, pewnie niektórzy ten temat wysmieja ale mi osobiście zniszczylo to życie, nie wiem czy nie na zawsze bo mija zaraz rok a ja dalej w sumie problemy z funkcjonowaniem. Pozdro!
Poprawiono literówki, scalono - wildwolf
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura
Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.
Marihuana a palenie papierosów. Co ujawnia badanie?
Próbują rzucić palenie papierosów i wybierają marihuanę. Jak często? Nowy sondaż zestawia ją z lekami i wskazuje na ważne zastrzeżenia.
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
