Jak tu zacząć?
Chyba sobie coś w dzbanek zrobilem
Nie potrafie ogarnac tego co sie ze mna dzieje umyslem i cialem.
Troche to glupie co napisze, ale cpalem, jaralem, pilem, a nie bylem jakby swiadom do konca, tylko mi prało głowe, a ja myslalem ze to faza po czesci a tu wypierdolony dzban.
Brak koncentracji mam, co moze koncentracja spierdolic w glowie? Ciezko mi sie skupic na jednej reczy mysli, mysle logicznie za chwile tego brak i ciezko wrocic na dobry tor myslenia.
Odczuwam negatywne emocje, lek, strach, AGRESJE, poirytowanie, wstyd. I nie wiem z jaka kwestia jest to zwiazane, czemu tak sie to objawia.
Mozna jakos samemu ocenic czy jakies choroby psychicznej sie nabawilem.
Jestem na Escitalopramie i Kwetiapinie, ale po tych lekach nic nie czuje az tak, nieraz nawet mi one miezzaja w bani.
A psychiatra tylko leki przepisal i chuj z tego, a juz z 6miechow je wpierdalam.
Jak poprawic to wszystko i ogarnac emocje i nie byc jak dziecko zacofane.
Prosba o pomoc.
Jak odstawiam opiaty po waleniu IV morfiny to też mam podobnie, przez jakiś czas. Po długim ciągu na jakichkolwiek narkotykach możesz mieć podobne problemy.
Co się stanie po Dextrometorfanie?
Ona jedyna, wierna dziewczyna - amfetamina buprenorfina
Na dodatek mogę polecić Ci jeszcze pogadać z lekarzem o zmianie leków/zwiększeniu dawki.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
--Czego to skutek moze byc, jak dziala uzaleznienie, od jakich czzynnikow zalezy.
--Czy to jakis ubytek mozgu, jakies rysy??
Pozdro :/
Ciezko mi rozroznic to co w glowie a rzeczywiste, do tego w miejscu usiedziec nie moge bo mam natlok mysli, lub tez brak.
Mam wrazenie np, ze boje sie moich mysli, i ze inni wiedza o czym mysle, cos w tym stylu. Chuj no piwkuje narazie (czy to blad ze pije alkohol do lekow)?
-Problem z pamiecia totalny mam , sa jakies leki na pamiec ii emocje?
-Dreczy mnie pytanie, "pozamykac sprawy) ocb?
Pozdro
alko i koda oczywiście w rozsądnych ilościach. Piwko w weekendy (jedno na dzien, góra dwa) i paka kody na miesiąć.
Jakie podloze moze miec? Tak w skrocie. Jak sie jej nie bac ze tak powiem.
Neuroleptyki zostawie, chyba ze co jakies 2dni bede.
Zabawa narkotykami od okresu malolata co mogla zrobic z glowa?
Tylko nie wiem, czasami tak mozg dostaje jakbym wiertarka w glowe sie wwiercal.
Jak ogarnac logike, przelamac sie i sie w koncu ogarnac....
Da sie to wyleczyc?
Pozdro
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
