Najbardziej interesuje mnie kwestia grzybków, można je tam zakupić świeże lub suszone, a nie w formie shake'u o nieznanym składzie i mocy? (Podobno zdarzają się mixy mj, grybenow i opio w owych napojach)
Wróciłem już z mojej podróży, więc opiszę po krótce, jak przedstawia się sytuacja w tym kraju (może w przyszłości ktoś będzie potrzebował info). Generalnie łatwo dostępne substancje w Laosie to mj, grzyby i opium, reszty nie próbujcie nawet kupować, bo na pewno zrobią was w chuja (próbowałem ogarnąć połówkę koko, ale gościu powiedział, żebym mu dał 50 dolców to podjedzie po to do kolegi, wobec tego grzecznie podziękowałem za coś takiego :nuts: ). Tuktuk driverzy proponują na każdym kroku (szczególnie w nocy) całą gamę narkotyków zaczynając od zioła, w niektórych miejscowościach jest to najlepszy i najłatwiejszy sposób na ogarnięcie tematu, ale pamiętajcie, żeby zjeżdżać z ceny o co najmniej trzykrotną wartość ceny którą wam zaproponują, a gdy zobaczycie, że chcą wam wcisnąć kostkę sprasowanego weedu to pytajcie się, czy nie mają czegoś innego (jak nie to nie kupujcie, bo ten sprasowany weed jest po prostu słaby). Pierwszego dnia kupiłem kostkę za cenę, której nie powinienem był płacić (w porównaniu do warszawskich cen wydawało się mało + dopiero badałem temat), a godzinę później siedząc w barze przysiadł się laotańczyk, który chciał mi sprzedać zioło za podobną cenę. Odmawiałem, mówiąc, że już mam i te sprawy. Zaczął zjeżdzać z ceny przy każdej kolejnej odmowie, aż do śmiesznej wręcz kwoty niecałych 5 dolków za torbę 6-7 gram i to właśnie takiego "sypkiego" (mocne gówno, nie to co ta sprasowana samosieja). OSTRZEGAM, wszystko co opisywałem powyżej odnosi się do całego kraju z wyjątkiem miejscowości VANG VIENG, w której to nie polecam mieć styczności z żadnymi narkotykami (ewentualnie w specjalnych barach, które w menu mają grzyby, weed i opium). Dlaczego? Siedziałem obok osoby, która przed hostelem zapaliła małego jointa, a po paru sekundach zjechało się 20 policajów na skuterkach w cywilu, na dołek, zabierają paszport. Jeżeli komukolwiek przydarzy się podobna sytuacja ( a może się zdarzyć, nawet jak nie macie z niczym nic wspólnego) to nie stawiajcie oporu i podpiszcie im, że paliliście. Zapłacicie wtedy karę około 600$, ale przynajmniej wrócicie do kraju w jednym kawałku. Na Amnesty wyczytałem o przypadku 2 amerykanów, którzy trafili do więzienia dla turystów w stolicy - Vientiane, gdzie spędzili dość krótki czas. Ambasada nawet się nie dowiedziała, lokalna policja podrobiła ich podpisy, że wrócili do Tajlandii, a chłopaki trafili do Mekongu w workach (być może przepływali też przez Tajlandię
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki
Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.
Wspólne szkolenie CBŚP i PSP – bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów narkotykowych
W Międzynarodowym Centrum Szkoleniowym do Zwalczania Nielegalnych Laboratoriów Narkotykowych (ITCCCL), działającym na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, odbyło się specjalistyczne szkolenie poświęcone bezpiecznej likwidacji miejsc nielegalnej produkcji narkotyków. W zajęciach uczestniczyli strażacy z województwa świętokrzyskiego oraz funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji.
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.