Pytanie mam do bardziej doświadczonych użytkowników :) Czy komuś zdarzyło sie załapać wyrok/sprawę karną na podstawie analizy przy użyciu prostych plytkowych testów (tzn bez opinii biegłego) ? O ile wiadomo, to te testy dają fałszywie pozytywne wyniki na wiele susbtancji, o których mowy nie ma w ustawie o przeciwdziałaniu :wall: . W dodatku nikt nie liczy zawartośc tego, co tam jest ( a np w przypadku zioła zawartośc THC i jego pochodnych jest wyraźnie w ustawie określona) . Mieliście może takie problemy ? To trochę nie bardzo załapać wyrok za coś, co wykazuje zwykły test, a czego tak naprawdę w próbce nie ma :)
Przy sprawie w sądzie zawsze towar jest badany przez biegłego, nie ma takiej możliwości żeby skazać kogoś tylko na podstawie testów policyjnych, no chyba że sam się przyzna i podda karze.
@ Amethiste92
No dziwna sprawa bo posiadanie narkotyków we krwi nie jest przestępstwem. Gdzie był twój adwokat na sprawie? Na odwołanie masz określony termin, jeśli jest po nim to już nic nie zrobisz.
ale najwazniejsze czy ty sie przyznales czy nie do winy bo jak to prawnika sobie wez tam jak prokurator ma najebane kombinuje to prawnik jak by podwazyl te wyniki dalej to se dopowiedz...
Blu pisze: No dziwna sprawa bo posiadanie narkotyków we krwi nie jest przestępstwem. Gdzie był twój adwokat na sprawie? Na odwołanie masz określony termin, jeśli jest po nim to już nic nie zrobisz.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
Narkotyki schował w atrapie Biblii. Wpadł po policyjnym pościgu
W trakcie ucieczki uszkodził swój pojazd, a badania wykazały, że mógł być pod wpływem alkoholu i narkotyków. W jego aucie policjanci znaleźli atrapę stylizowaną na Biblię z ukrytymi narkotykami, w tym mefedronem i kokainą. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu i usłyszał już zarzuty.
