Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 32 • Strona 1 z 4
  • 7 / / 0
Za dwa tygodnie zostanę przyjęta do szpitala psychiatrycznego na okres 2, 3 miesięcy. Nie trafiam tam z powodu uzależnienia, a z powodu choroby, jednakże lekarze wiedzą, że zdarzało mi się przyjmować różne substancje. Wiem, że ciężko mi będzie wytrzymać tam na trzeźwo ;) Stąd moje pytanie- jak wygląda sprawa testów na narkotyki w szpitalach psychiatrycznych? Ktoś był w podobnej sytuacji? Testy były robione? I jeśli tak, to czy te zwykłe apteczne, czy bardziej zaawansowane. Jeśli zdecyduję się na wzięcie czegoś w szpitalu, będzie to substancja, która nie wychodzi na multitestach ani im podobnych. Ale obawiam się, że mogą tam sięgnąć po bardziej specjalistyczne metody.
  • 488 / 60 / 0
Kkrew mocz.
Na ketony na kokaine, THC, morfine, bezno, barbiturany, amfe. Wszystko. Skoro lekarz wie to zaleci.
  • 1329 / 59 / 0
Jak wiedzą i mogą mieć podejrzenia, że ćpiesz, to dosyć możliwe, że sprawdzą. Znałem jednego kolesia który siedział w psychiatryku i twierdził, że bez przypału popalał tam trawę, ale nie wiem czy to prawda.
A oto bazy na dalekiej orbicie ZIEMI i poza orbitą KSIĘŻYCA oraz na samym KSIĘŻYCU, które zbuduję sobie w przyszłości. LUDZKOŚĆ będzie słuchała wtedy MNIE
  • 744 / 29 / 0
Może być różnie.
Znam historię, gdzie osobie była pobierana dwukrotnie krew na badania. Wyniki z laboratorium nic nie wskazały, ale pielęgniarka potem się wygadała rodzinie tej osobie, że śladowe ilości morfiny zostały wykryte.
Spoiler:
Maybe the Chinese were using second class citizens as guinea pigs for the initial human trials of their new drugs.
Kwiecień plecień co przeplata trochę kwasa, trochę lata
  • 70 / 9 / 0
Byłem w psychiatryku prawie 4 lata temu, trafiłem tam z ciężką psychozą spowodowaną narkotykami, ale poza pobraniem krwi na początku i na samym końcu do badań, nie miałem żadnych testów, a po 1.5 miesiąca weekendy normalnie spędzałem na przepustkach w domu, także pewnie zależy i od konkretnego szpitala i lekarza prowadzącego.
  • 1217 / 21 / 0
@tamaracr
Byłem w szpitalu psychiatrycznym przez 2 miesiące z powodu nerwicy serca i uzależnienia od benzodiazepin (niemniej nie mieli mi robić testów na dragi, bo w szpitalu nadal brałem benzo, tylko schodzili mi z dawek). Wiedzieli o moich przygodach z dragami, przed przyjęciem zrobili mi testy moczu na dragi, nic nie wyszło, bo brałem wtedy tylko kodeinę, ale zrobiłem przerwę tygodniową na wszelki wypadek. W szpitalu normalnie ćpałem, średnio raz na 2-3 dni 300-450mg kody. Wszystko było ok, aż nagle postanowili mi zrobić ponownie test na dragi po dwóch miesiącach. Wyszły opiaty w moczu, miałem przeszukanie pokoju, plecaka i wszystkich rzeczy (spytali czy się zgadzam, jakbym się nie zgodził, to zrobiłaby to policja, bo tylko ona ma do tego prawo, ale wolałem policji nie mieszać). Znaleźli z 20-30 opakowań po Thio, do tego był zakaz posiadania jakichkolwiek leków, a ja miałem ze sobą całą apteczkę, od ibuprofenu i magnezu+b6 po tramadol, olanzapinę (odstawili w szpitalu, ich błąd bo reagowałem na nią najlepiej, ale nie mieli na stanie więc zamieniali mi na inne neuro i patrzyli jak cierpię ;p ) i jeszcze kilka innych leków, nie pamiętam dokładnie jakie. Na następny dzień wyjebali mnie ze szpitala, a na wypisie była przyjemna notka o tym jakie rzeczy miałem u siebie w plecaku.
Uwaga! Użytkownik Psychopath jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 150 / 3 / 0
Ja trafiłem do szpitala psychiatrycznego będąc tak przećpanym, że widziałem w czarno-białych kolorach, lekarz o tym wiedział, wiedział też, że od trzech miesięcy byłem w grubym ciągu. Miałem multitest 4w1 przy przyjęciu, później nic.
  • 13 / / 0
Bakardo pisze:
Ja trafiłem do szpitala psychiatrycznego będąc tak przećpanym, że widziałem w czarno-białych kolorach, lekarz o tym wiedział, wiedział też, że od trzech miesięcy byłem w grubym ciągu. Miałem multitest 4w1 przy przyjęciu, później nic.
Czarno-białych kolorach? Ale tak zupełnie w systemie zero-jedynkowym, bez żadnych odcieni (chociażby szarości)? I czy to "zjawisko" narastało z czasem, czy po prostu pewnego razu przeholowałeś, mózg nie ogarnął i tak już zostało?
  • 7 / / 0
Planowałam mieć przy sobie małe ilości ( jak będę chciała więcej, znajoma doniesie) 3mmc, Tramalu i MXE. Przez te podstawowe testy niewykrywalne. Ale jeśli piszecie o pobieraniu krwi, to może szpitalne testy wykryją mi i to? Nie będę chodzić po oddziale kompletnie porobiona. Znam ilości, po których prawie nic po mnie nie widać, również przy lekach. Nie mam zamiaru się tym z tym obnosić. Chcę mieć trochę na dni, w których moja psychika i psychotropy nie dadzą rady.
  • 150 / 3 / 0
@Choder Oczywiście w odcieniach szarości, zaczęło się w trakcie wejścia ponad 500mg EPH podanego i.v. na podkładzie z ogromnej ilości B-F i etizolamu. Najlepsze jest to, że przy przeszukaniu kurtki zabrali zużyte igły, ale zostawili plastikowe nakładki na nie. Zostawili też niepodpisany biały proszek w kartce papieru (kofeina), podpisane MXE i susz roślinny na THJ-2201.
ODPOWIEDZ
Posty: 32 • Strona 1 z 4
Newsy
[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.