Do rzeczy:
Proszę wszystkich muzyków obecnych na forum o poradę jakie najciekawsze przeżycia mieliście podczas grania koncertu i czym się wtedy wspomagaliście, co możecie polecić a co zdecydowanie odradzić :)
Jedyną rzeczą jakiej próbowałem to oczywiście mj, grało się wspaniale, lecz jestem ciekaw czegoś innego, bo po ostatnim acid-tripie odkryłem, że mj działa na mnie zupełnie zamulająco (ah, te rozkminy) i się z moją wieloletnią przyjaciółką Marią, niestety bądź stety, rozstałem :)
Dziękuję bardzo za wszystkie odpowiedzi!
Pozdrawiam :)
Po innych subs. nie koncertowałem i raczej nic ciekawszego się nie znajdzie. Stymulanty chyba nie będą tutaj efektywne.
O ile mnie pamięć nie myli, to najlepiej mi się grało na JWH-073 (o ile to to było w SmartShivie ze Smartshopu). Muszę spróbować na giebelsie, bo wydaje się być zajebiste:D
Z kolei na MXE, albo DXM granie jest niemożliwe... byłem z drewna kurwa
gzyp pisze:O ile mnie pamięć nie myli, to najlepiej mi się grało na JWH-073 (o ile to to było w SmartShivie ze Smartshopu)
Fakt faktem, grało się nieziemsko
Cowboy pisze:Stymulanty chyba nie będą tutaj efektywne.
Napierdzielam na looperkach. :)
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Ja jednak będę obstawał przy gieblu jak chcesz zrobić show. :D
alko - tylko w małych ilościach, kilka razy się przejechałem za pijackich czasów.
Piszę jako gitarnik.
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
