Na pewno ktoś z Was miał już taką historie, że o późnej godzinie zapodało sobie ulubiony stuff, mając przed sobą widmo roboty następnego dnia rano ...tudzież szkoły, uczelni, lekarza, lub innych miejsc gdzie dragi są mocno na cenzurowanym
Nie chodzi mi tutaj o przyjście najebanym czy o przetrwanie zjazdu, lecz jak ukryliście fakt brania ...
Ludzie w są jakoś dziwnie wyczuleni na takie rzeczy, zwłaszcza ci których to powinno chuja obchodzić ...
A tak się złożyło że, JA akurat mam taki problem ...jadę z tematem od 18:45, więc największego haja mam już za sobą, aczkolwiek na 6 idę do pracy i to tam gdzie urzędują baby w typie podstarzałych "matek polek" co to są przeczulone na wszelkie dowody "odurzania się młodzieży" plus w pobliżu kręci się kierownicy, którzy mają mnie na oku, bo co tu dużo mówić, jestem dopiero na okresie próbnym =(
A w ruch poszło trochę ponad 0,5 grama metylofenidatu (to moja 1 działka od 2 miesięcy) czyli OK, bo stymulant, więc w pracy nie zasnę, ale że to jest syf daleko gorszy od amfy, to energia roznosi (mnie przynajmniej) krócej a skutki używania typu trzęsące się łapska, czy szarą skórę, widać bardziej ...
Ja w zamierzeniu mam pół godzinny prysznic albo lepiej kąpiel, przed wyjściem, a w dzień butla z wodą pod pachę i udawanie skacowanej po imprezie, ale na tyle odpowiedzialnej, że przychodzę nawet w takiej sytuacji, może aż tak bystrzy nie są w rozróżnianiu. Symulować choroby nie chcę, bo to robota przy żarciu
Macie jakieś swoje, sprawdzone sposoby na zacieranie skutków ubocznych po fazie? Co robić, a czego nie? Czy np. po dłuższej jazdy na stymulantach warto zarzucić sobie mniejszą dawkę i iść do roboty trochę nakręconym, aby nie ryzykować zjazdu między ludźmi? Jakie jest Wasze zdanie? Piszcie też jak macie jakąś wartą opowiedzenia, z życia wziętą, historyjkę w tym temacie
Pomóc ci może nasenna dawka GBL. Pozwoli ci wygarnąć te 3 godziny snu.
Po kodeinie podobnie.
"Najgorzej" jest po DXM, bo oczy mam rano jak spody. Raz idąc na uczelnię na 8 po nocy latania, mimo kilku godzin snu miałem tak ogromne oczy, że świadomie je delikatnie mrużyłem co by się niektórzy nie zaczaili.
a regula cpania jest prosta - zawsze zostaw na rano.
Gdy zacząłem pracować to jak ostatnio policzyłem równe 2 lata i 1 miesiąc chodziłem do pracy naszurany jak meserszmit. Tzn, rzadko zdarzało mi się wchodzić do pracy naszuranym, zazwyczaj kilkanaście minut po rozpoczęciu aplikowałem co trzeba. Ale fakt faktem w tamtym zakładzie nawet kierownicy chodzili naszurani więc nikomu to zazwyczaj nie przeszkadzało. A współpracownicy i tak wiedzieli co jest na rzeczy, jak oglądali mnie i jeszcze kilka innych osób przez tyle czasu to wiedzieli... musieli wiedzieć :scared:
Fakt nieraz zdarzyło się polecieć bardzo mocno także po pracy i wódka lała się całą noc. Wtedy wystarczyło wziąć ze sobą 200ml i 2 piwka do pracy + jakieś szuru ew. jaranko do poprawy i można było dalej. Braki odsypiałem przy weekendzie
Ale fakt faktem w tamtym zakładzie nawet kierownicy chodzili naszurani więc nikomu to zazwyczaj nie przeszkadzało. A współpracownicy i tak wiedzieli co jest na rzeczy, jak oglądali mnie i jeszcze kilka innych osób przez tyle czasu to wiedzieli... musieli wiedzieć
Jeżeli chodzi o ukrywanie baletów, to w technikum nie miałem takiego problemu. Mianowicie, nie trzeba było nic ukrywać, bo zdecydowana część klasy ćpała fetę na potęgę (uroki mechanika - same samce), i każdy wiedział ocb. Przy jaraniu sprawa była jeszcze bardziej oczywista.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy
Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby
Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).
