"Niby nic dziwnego, ale w Stanach Zjednoczonych taki podatek nałożono, pomimo że narkotyki są tam nielegalne. Opłatę uiścić powinien każdy, kto posiada marihuanę, amfetaminę czy grzybki halucynogenne. Płaci się go w urzędzie podatkowym, a poborca nie ma prawa donieść na podatnika na policję.
Natomiast jeśli stróże prawa znajdą u kogoś narkotyki, to nie tylko sprawę skierują do sądu, ale także poinformują urząd skarbowy. Nie wiadomo, co jest gorsze."
Co o tym myślicie?
Może to być droga do depenalizacji?
Ciekawe jak to wygląda w rzeczywistości...
Moim zdaniem miało by to sens jeśli ten kto płaci ten podatek nie może być skazany za posiadanie przez odpowiedni okres...
zapraszam do dyskusji :)
nie wiem czy się tu podniecać bo to żadnego sensu nie ma, nie płaci ten co ma tonę haszu w piwnicy tylko ten co kupujesz na ulicy
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Utylizacja medycznej marihuany w Krakowie. Urzędowe plomby i specjalny nadzór
Medyczna marihuana oraz leki zawierające środki odurzające i substancje psychotropowe nie mogą po prostu trafić do zwykłego kosza na śmieci.
Marihuana we Francji — mandat 200 euro, program medyczny i wojna o CBD
Francja ma jedno z surowszych praw narkotykowych w Europie Zachodniej i jednocześnie jeden z największych odsetków użytkowników. Od 2020 roku działa tam mandat 200 euro — który wcale nie oznacza dekryminalizacji.
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze
33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.