Zabralem sie na chate, pomyslalem ze pewnie dostalem jakis majeran, choc ladnie pachnial, ale co tam, nie stracilem za duzo, przezyje. Sprobowalem co to jest. I powiem wam tak: nektar i ambrozja, choc niejedno w zyciu kopcilem. Zeby nie powiedziec rozkurwiacz. Kilka razy palilem cos podobnego i w Polsce za pointa takiego czegos daje sie kolo 50. Ale jako ze po zapaleniu wyostrzaja sie zmysly, to wlaczyl mi sie Sherlock i wspomogla go wrodzona nieufnosc, ktora ciagle drazyla mi w glowie formulke: Cos tu jest nie tak, to zbyt piekne zeby bylo prawdziwe i nic nie ma za poldarmo. Moze lepiej nie kontaktowac sie juz z kolesiem bo co jesli dal mi to na zachete, a potem mnie porwie czy chuj wie co. Ale z drugiej strony uspakajalem sie ze tutaj ludzie sa mili, a ja niepotrzebnie doszukuje sie spisku i podstepu i nie moglem znalezc lepszego zrodla.
Mam troche metlik w glowie i nie wiem co robic. Co zrobilibyscie na moim miejscu? Nie wydaje sie wam to wszystko podejrzane? A moze po prostu lepiej nie moglem trafic?
Ja tam nie wiem, cwaniaczkow, nawet najlepiej grajacych rozpoznaje z miejsca. Po Twoim opisie, nawet najlepszym trudno cokolwiek powiedziec, moze byc tak ze po prostu spotkales milego czlowieka (i tak pewnie jest), ale nieufnosc kaze Ci rozkminic mozliwa druga opcje, a moze byc tak, ze faktyczie ktos tu zastawia sidla na obcokrajowca, tylko zastanow sie po co - wygladasz na zamoznego? nosisz przy sobie jakis drogi sprzet elektroniczny?
jak mu nie ufasz do konca, ale chcesz sie jeszcze z nim ustawic, to przed spotkaniem zostaw komus znajomemu namiary -gdzie idziesz i numer telefonu tego goscia, w razie czego.
chociaz i tak mi sie wydaje ze to jedna wielka paranoja, na zachodzie ludzie sa po prostu mili.
Sam motałem i w Berlinie, i w Kolonii, i wiem że ludzie wogóle się nie obawiają, a i jarają na widoku, bo co najwyzej mogą Ci zarekwirować jak masz ludzkie ilości.. Ja bym sie raczej nie bał, po prostu koles byl zadowolony ze kogos spotkal z innego kraju i moze mu pomoc, jest tutaj "ustawiony" i co w tym zlego ? ;) Ale Twoj wybor ;)
Jeżeli najdziwniejsze wydaje CI się, że dostałeś tanio te palenie - tym też się nie przejmuj. W Barcelonie kupowałem 4g za 10ojro, od tamtejszych squotersow. Po prostu jak dobrze trafisz, to dobrze trafisz;]
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Narkofabryka w dawnej stadninie
Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
