Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 11 • Strona 1 z 2
  • 3 / / 0
Witam wszystkich. Przejde od razu do rzeczy. Sprawa wyglada tak ze wyjechalem za granice by sie uczyc, bo na rodzimych uczelniach roznie bywalo. Jako ze lubie sobie zapalic, od razu zaczalem szukac jakiejs mozliwosci znalezienia weedu. Szukalem pare dni i nic. Az wreszcie spytalem sie kolejnego goscia na rozrywkowej ulicy i udalo mi sie cos znalezc. Chcialem wziac gieta na sprobowanie. W kraju w ktorym jestem ludzie panicznie boja sie policji ale gosc przyszedl z powrotem z tym co mial miec, pogadalismy, wywiazala sie mila gadka. Powiedzialem, wczesniej na samym poczatku, ze jestem z Polski i okazalo sie ze koles mial dziewczyne Polke, opowiedzial o niej itp. Pogadalismy sobie w milej atmosferze, o futbolu, o miescie, pytal sie gdzie mieszkam w nowym miescie ale nie nalegal zebym odpowiedzial, ja tez nie mialem zamiaru sie zaglebiac wiec walnalem nazwe jakiejs ulicy na drugim koncu miasta. Koles widac mial dobre wspomnienia z Polska, mowil ze ma wielu znajomych Polakow, wujka Polaka, kibica Gornika Zabrze i jako ze stamtad jestem przychylniej mi przyniosl. Jako ze wczesniej zasiegalem informacji w roznych zrodlach dowiedzialem sie ze nie ma rady zebym kupil cos za mniej niz 10 euro. Gosc ku pelnemu mojemu zdziwieniu dal mi pelniusi giet, moze nawet ciut wiecej za 5(!) euro (niecale 20 zl!), nawet sie nie musialem targowac i choc troche niechetnie, to dal mi namiary tylko mowil ze sie nie zajmuje sprzedaza i zebym dzwonil jakos co tydzien, a najlepiej co dwa tygodnie, bo choc tu sie zawsze kreci to nie zawsze ma ochote na opychanie weedu. A cena za ktora mi dal jest jak najbardziej normalna. Siedzielismy w restauracji, widzialem ze zna dobrze miejscowych kelnerow, w czasie gdy gadalismy przechodzilo tez troche jego kumpli (wsrod nich napakowany gosc ktory mial ze 2.15-2.20m i choc sam mam 200cm w papierach to bylem wobec niego kurduplem). Na odchodne sie spytal czy znam tutaj kogos i jak powiedzialem mu ze nie bardzo, to powiedzial ze jak bede mial kiedys jakies klopoty, zebym nie zawachal sie do niego zadzwonic. No typowy typ spod ciemnej gwiazdy, ale cholernie mily, z cholernie dobrym stosunkiem do Polakow (znal pare zwrotow w naszym jezyku) i jeszcze ten poldarmowy stuff.

Zabralem sie na chate, pomyslalem ze pewnie dostalem jakis majeran, choc ladnie pachnial, ale co tam, nie stracilem za duzo, przezyje. Sprobowalem co to jest. I powiem wam tak: nektar i ambrozja, choc niejedno w zyciu kopcilem. Zeby nie powiedziec rozkurwiacz. Kilka razy palilem cos podobnego i w Polsce za pointa takiego czegos daje sie kolo 50. Ale jako ze po zapaleniu wyostrzaja sie zmysly, to wlaczyl mi sie Sherlock i wspomogla go wrodzona nieufnosc, ktora ciagle drazyla mi w glowie formulke: Cos tu jest nie tak, to zbyt piekne zeby bylo prawdziwe i nic nie ma za poldarmo. Moze lepiej nie kontaktowac sie juz z kolesiem bo co jesli dal mi to na zachete, a potem mnie porwie czy chuj wie co. Ale z drugiej strony uspakajalem sie ze tutaj ludzie sa mili, a ja niepotrzebnie doszukuje sie spisku i podstepu i nie moglem znalezc lepszego zrodla.

Mam troche metlik w glowie i nie wiem co robic. Co zrobilibyscie na moim miejscu? Nie wydaje sie wam to wszystko podejrzane? A moze po prostu lepiej nie moglem trafic?
Uwaga! Użytkownik freeeze nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 930 / 29 / 0
Jaki to kraj? Jakiej narodowosci byl ten koles? Czy czules sie spiety podczas rozmowy z nim? Jakie pytania Ci zadawal?
Ja tam nie wiem, cwaniaczkow, nawet najlepiej grajacych rozpoznaje z miejsca. Po Twoim opisie, nawet najlepszym trudno cokolwiek powiedziec, moze byc tak ze po prostu spotkales milego czlowieka (i tak pewnie jest), ale nieufnosc kaze Ci rozkminic mozliwa druga opcje, a moze byc tak, ze faktyczie ktos tu zastawia sidla na obcokrajowca, tylko zastanow sie po co - wygladasz na zamoznego? nosisz przy sobie jakis drogi sprzet elektroniczny?
jak mu nie ufasz do konca, ale chcesz sie jeszcze z nim ustawic, to przed spotkaniem zostaw komus znajomemu namiary -gdzie idziesz i numer telefonu tego goscia, w razie czego.
chociaz i tak mi sie wydaje ze to jedna wielka paranoja, na zachodzie ludzie sa po prostu mili.
  • 3 / / 0
Co do kraju, to przebywam u naszych zachodnich sasiadow i koles byl tez stamtad, z tym ze mowil ze pochodzi ze stolicy. Spiety nie bylem, gdybym byl pewnie bym nigdy nic nie zamotal. Wygladalem raczej dobrze, bo druga opcja, na wypadek gdyby nic nie udalo mi sie zdobyc to pojscie na jakies dupy :D, z drozszych rzeczy to mialem zegarek (w sumie prezent) i rozpierniczajacy sie tani telefon dotykowy, ktory rozchrzanil mi sie gdy chcialem zapisac numer, wiec tez gadalem o telefonach. Oprocz tego to pytania ktore zadawal nie byly jakos szczegolowe, typu jak jest po polsku popielniczka, cos tam o pilce noznej i te sprawy. Jak powiedzialem ze nie mam bletek, to dal mi jedna w pakiecie. Moze jakies bardziej szczegolowe pytanie to jak dlugo tu jestem ale to tez wynikalo z rozmowy. Ulica ktora tam podalem to tez jedna z tych "blokowiskowych", ale choc mozliwe ze wygladalem niezle, to kasy tu za duzo nie mam. Troche sie pocieszam tym ze koles dopiero po namowie zostawil mi namiary i sam nie chcial za czesto sie ze mna spotykac (choc pozniej powiedzial ze mozemy sie widziec co tydzien a nie co dwa i w razie problemow moge na niego liczyc), ale wiadomo ze mozna stwarzac pozory, zwlaszcza jesli chodzi o takie przyjacielskie podejscie. Poza tym nie wygladal na cwaniaczka w rozmowie ze mna, ale z reguly zaczepialem tych ktorzy wygladali dosc wskazujaco na mozliwosc posiadania, wiec wcale sie nie zdziwilbym gdyby prowadzil jakies lewe dzialalnosci. Aczkolwiek byl obeznany z kelnerami, w ogrodku piwnym w ktorym siedzielismy i mam nadzieje ze gdybym tam kupowal (srodek najbardziej ruchliwej wieczorem ulicy), bylbym w miare bezpieczny. Mimo to cholernie zastanawia mnie to ze dal mi to za poldarmo i nie przycial na giecie wciskajac jakies 0.7, albo gieta lodyzek. Bardzo ladnie to wyszlo, az troche zbyt ladnie.
Uwaga! Użytkownik freeeze nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 39 / / 0
Cos te Twoje opowiesci o tym kraju w ktorym sie tak bardzo boja mi nie pasują..
Sam motałem i w Berlinie, i w Kolonii, i wiem że ludzie wogóle się nie obawiają, a i jarają na widoku, bo co najwyzej mogą Ci zarekwirować jak masz ludzkie ilości.. Ja bym sie raczej nie bał, po prostu koles byl zadowolony ze kogos spotkal z innego kraju i moze mu pomoc, jest tutaj "ustawiony" i co w tym zlego ? ;) Ale Twoj wybor ;)
Uwaga! Użytkownik WalterWhite nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3127 / 27 / 0
Jak dla mnie to masz grubą wkrętę, odstaw palenie, bo to tylko nakręci paranoję :D Ja nie widzę w tym nic podejrzanego.
High, how are you?
  • 930 / 29 / 0
Wydaje mi się, że zupełnie nie ma się czym przejmować.
Jeżeli najdziwniejsze wydaje CI się, że dostałeś tanio te palenie - tym też się nie przejmuj. W Barcelonie kupowałem 4g za 10ojro, od tamtejszych squotersow. Po prostu jak dobrze trafisz, to dobrze trafisz;]
  • 3363 / 360 / 0
stary, uspokoj sie. raz sie trafi fajne jaranie i fajni ludzie a raz nie. u mnie tez roznie bywalo, jak jeszcze jaralem przed 18 (belgia) i nie jezdzilem do nl. raz sie trafial jakis murzyn co przycinal mocno i ceny mial wysokie, raz sie trafil murzyn co zawsze dawal piekne stafy za normalna cene a raz bylo tak, ze dostawalem jaranie za pol darmo.
  • 5886 / 1217 / 43
No nie ludzie to mają poryte mózgi. Człowieku kupiłeś dobre palenie i tyle. Po chuj ten temat ?
>A komendant po tym gównie ląduje na Kolskiej.
  • 2334 / 9 / 0
Superoferta to by była jakbyś za to 5€ gram koksu kupił.
Why are you wearing that stupid man suit?
  • 3 / / 0
dobra, moze to tylko moja paranoja, mimo wszystko dzieki za odpowiedzi. Co do bania sie to chyba zalezy od prawa ale w kazdym landzie jest inaczej, np w berlinie maja spory luz, a gdzie indziej juz nie. Temat do zamkniecia
Uwaga! Użytkownik freeeze nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 11 • Strona 1 z 2
Artykuły
Newsy
[img]
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi

Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.

[img]
Narkofabryka w dawnej stadninie

Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.

[img]
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach

Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.