Dział poruszający prawne kwestie użytkowania narkotyków. Legalizacja, kary, pytania do adwokata.
ODPOWIEDZ
Posty: 6 • Strona 1 z 1
  • 49 / 4 / 0
Jak w praktyce wygląda sytuacja odpowiedzialności prawnej lekarza za doprowadzenie do uzależnienia osoby, ktorej przez 2-3 lata podawał klonazepam? Jak w Polsce i na świecie wygląda wygląda kwestia roszczeń odszkodowawczych za ten niewątpliwy błąd w sztuce? Jest to o tyle poważny problem w Polsce, że aż dziwię się, że nie zaczęto na tym robić pieniędzy. Osobiście myślę, że jest to bardzo duża nisza dla branży prawniczej, pytanie tylko, która jest bardziej skorumpowana: prawnicza, czy lekarska?

Jak myślicie, jak możnaby ugryźć ten problem?
  • 128 / 6 / 0
We Francji, tam dopiero jest maskara.. polecam dokument na youtube "chemiczny spokój"
Ostatnio zmieniony 29 grudnia 2010 przez ponury_sniffiarz, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 49 / 4 / 0
Dokument widziałem, jest wstrzasajacy.

W Polsce, mimo, iż wszystkie usługi medyczne są oznaczane numerem ubezpieczenia, to jednak ani pacjent, ani lekarz właściwie nie ma wglądu w to, jakie usługi tak naprawdę zostały nam wykonane. Prowadzi to do oczywistych wynaturzeń, jak uzyskiwanie świadczeń od NFZ za nieistniejące usługi, a także "migrowaniu" pacjentów między lekarzami w poszukiwaniu środków przeciwlękowych, bensodwuazepin, barbituranów i innych. Brak monitoringu pozostawia poważną grupę pacjentów właściwie całkowicie w "szarej strefie".

Problem jest poważniejszy wówczas, gdy jeden lekarz przepisuje latami uzależniające substancje pacjentowi, prowadząc do pogorszenia jego stanu. W praktyce jest to o wiele bardziej złożone, gdyż klonazepam najczęściej w Polsce przepisywany jest seriami osobom już uzależnionym od alkoholu, co prowadzi do rozwinięcia się postaci uzależnienia mieszanego o poważnym obrazie i o wiele trudniejszym do leczenia, a w praktyce polskiej - właściwie prawie niemożliwym.

O wiele trudniej udowodnić szkody u pacjentów, o których potocznie uważa się, że i tak szkodzą sami sobie, i którzy są postrzegani właściwie jako margines. klonazepam stał się w Polsce swego rodzaju "metadonem" szarej strefy dla najuboższych, legalnym narkotykiem, bardzo chętnie przepisywanym każdemu, bez względu na stan zdrowia. Mimo, iz nie powinien być stosowany dłużej niz 4-8 tygodni, jest przepisywany latami, przy wiedzy lekarza o współistniejącym uzależnieniu i - czasem nawet - o rosnącej tolerancji.
  • 294 / 5 / 0
no ja nie wiem, czy tak koniecznie chcę, żeby wiedzieli o mnie wszystko. poza tym prawnicy musielby oczywiście stanąć nie tylko przeciwko lekarzom, ale też przeciwko przemysłowi fa, a to chyba większy, globalny przeciwnik i za wysokie progi na polskie papugi.
jak jeden lekarz przepisuje 1 pacjentowi za dużo leku to chyba można to jakoś udowodnić? chociażby recepty muszom być one. a jak pacjent chodzi po kilku lekarzach i bierze tzn że chce ćpać i chuj. jest dobrze jak jest.
  • 49 / 4 / 0
Pomijajac kominowanie klonow u roznych lekarzy, z mojego doswiadczenia o wiele czestsze są przypadki pacjentow, ktorzy maja je przepisywane przez jednego "dilera", przez lata. zazwyczaj ludzie ok 40-50 r.z., alkoholicy, czesto po pierwszym detoksie, czasem z padaczkami alkoholowymi. Wpadaja w benzo jak gowno w kompot, a alkohol dopelnia dziela. Zastanawiam sie, czy takie osoby w jakikolwiek sposob moga dochodzic swoich praw? Najwyrazniej brak jest sensownej kontroli nad przepisywaniem substancji o potencjale uzalezniajacym, zwlaszcza nad benzo i czesc lekarzy uprawia zwykla dilerke, zazwyczaj nie informujac pacjenta o ryzyku. Bo uzalezniony pacjent przyjdzie na pewno znowu po recepte, zostawiajac z 50zl. Jesli ktos podsumowalby, w jaki sposob lekarze stosuja w polsce benzodiazepiny, to mysle, ze skala zjawiska zaskoczylaby wszystkich.
  • 3221 / 396 / 0
Uzależnienie to efekt uboczny leku (benzo), z tego co pamiętam w ulotce jest napisane że zażywanie powyżej 3 tyg może prowadzić do uzależnienia fizycznego. Odpowiedzialność za czytanie ulotki leży po stronie użytkownika a nie lekarza, to że on wypisuje recki przez 2 lata tego nie zmienia.

Nie wiem czy tak jest zawsze ale każdy lekarz od którego wyłudzałem swego czasu benzo informował mnie o tym żebym nie używał za często i że można się uzależnić. Jeśli ktoś nie został poinformowany o tym to jest to na pewno poważny błąd lekarza ale z punktu widzenia prawa nie jest to przestępstwo, oczywiście proces cywilny można zawsze wytoczyć ale bazując na moich doświadczeniach z branżą medyczną myślę że szanse na jego wygranie są 0, nawet nie 0,001.
ODPOWIEDZ
Posty: 6 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
Produkcja metamfetaminy dla meksykańskiego kartelu? Są kolejne zatrzymania

Czterech Polaków podejrzanych jest o współdziałanie z Meksykanami, nieprawomocnie skazanymi w maju na 10-11 lat więzienia za wytwarzanie na dużą skalę metamfetaminy - poinformowała prokuratura. Możliwości produkcyjne zlikwidowanego przez CBŚP w Podlaskiem laboratorium sięgały 800 kg narkotyków.

[img]
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty

>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.

[img]
Polacy stworzyli olbrzymią bazę danych oddziaływania leków psychotropowych na EEG

Leki psychotropowe od dekad stanowią podstawę leczenia zaburzeń psychicznych, jednak sposób, w jaki dokładnie wpływają na aktywność elektryczną mózgu, nigdy wcześniej nie został zbadany na tak dużą skalę. Zespół naukowców przeanalizował ponad 24 tysiące zapisów EEG pochodzących z dwóch warszawskich szpitali psychiatrycznych. Wyniki tej pracy, opublikowane w czasopiśmie eBioMedicine, tworzą największy jak dotąd atlas neurofizjologicznych „podpisów" głównych klas leków psychotropowych.