to wszystko .
W Wiedniu jest trochę smartshopów, acz ani nie wzbudzają takich emocji, jak w PL , ani nie mają tak dużego asortymentu (przynajmniej kiedy tam byłem, ostatnio pół roku temu,to nie wyobrażam sobie tam historii podobnych do tego co u nas odchodziło z mefem). Z legalnych rzeczy chyba najciekawsze to salvia i Kratom. Polecam sklep na Lassallerstrasse, nieopodal stacji Vorgartenstrasse (U-1, czerwona linia metra), ceny z tego co pamiętam nieco wyższe niż w PL przed delegalizacją (coś w okolicach kilkunastu ojro za gram 10x).
Jak ktoś chce walić ostrzejsze rzeczy (na pewno brałn, nie wiem jak z jakimiś koksami czy fetami) to niech się zakręci na Karlsplatzu i w pasażu między tymże placem a Operą - dzień, czy noc, deszcz, śnieg czy huragan - na pewno zobaczy jakichś noddujących grzejników i ćpunów inszego sortu, nie będzie niczym niezwykłym bycie świadkiem jak dil opycha komuś towar w biały dzień. myślę, że jak ktoś by znał nieźle język (a najlepiej slang) to może by mu się udało coś zmotać.
Nie wiem do końca jak jest z trawą, bo akurat miałem znajomków i na niedobór nie mogłem narzekać, ale podobno panuje tam znacznie większa tolerancja ze strony władz niż w PL. Podkreślam, podobno, więc radzę jeszcze doczytać/dopytać.
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Konopie wygrywają z opioidami w badaniach klinicznych
22 561 głosów obywateli, miesiące wyczekiwania i projekt, którego Sejm znów nie chce ruszyć
Otrzymaliśmy właśnie kolejną oficjalną odpowiedź z Sejmu w sprawie projektu ustawy depenalizującej posiadanie do 15 gramów marihuany oraz uprawę jednej rośliny na własny użytek (druk nr 2672) – i trudno tu ukrywać nasze głębokie rozczarowanie.
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat
Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.