Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
Uważam że Tim Leary to:

Czas głosowania minął 15 lutego 2010

prorok i arcykapłan psychodelii
13
37%
przebiegły spindoctor
3
9%
przede wszystkim naukowiec
7
20%
tajny agent Interzone Incorporated
2
6%
głupek i naiwniak
10
29%

Liczba głosów: 35

ODPOWIEDZ
Posty: 59 • Strona 1 z 6
  • 104 / 2 / 0
Chyba jeszcze nie było tematu poświęconego osobie doktora Tima Learego?

Czy gdyby nie szum jakiego narobił wokół psychodelików byłyby one nadal legalne?

Czy powinniśmy mu być wdzięczni czy mieć do niego pretensje?
Ostatnio zmieniony 16 stycznia 2010 przez kapiszon, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 608 / 9 / 0
Nieprzeczytany post autor: Zieleń »
geniuszem to on był, chociaż na swojej drodze tak bardzo oddalił się od uczęszczanych szlaków i człowieczeństwa, że dla większości jawi się jako chory psychicznie prorok psychodelicznej autodestrukcji. jestem mu wdzięczny za psychedelic experience, psychedelic prayers, 7 języków boga, współudział w psychodelicznej rewolucji, bycie największym tricksterem swoich czasów i kilka innych drobiazgów ;-)
  • 3127 / 27 / 0
Nieprzeczytany post autor: chusajn »
Przeciw.

Zaoferował masom poszerzenie świadomości, zniszczenie schematów i ego, a nie zaoferował niczego w zamian. Taka totalnie nieprzemyślana rewolucja psychodeliczna musiała ponieść klęskę.
High, how are you?
  • 20 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Illuminatus »
Zaoferował masom poszerzenie świadomości, zniszczenie schematów i ego, a nie zaoferował niczego w zamian. Taka totalnie nieprzemyślana rewolucja psychodeliczna musiała ponieść klęskę.
A co miał zaoferować "w zamian"? Perkal i paciorki? Fajerwerki? Białe myszki i folię aluminiową?

Rewolucja psychodeliczna sama w sobie jest nagrodą za trudy, gdy trwa nieprzerwanie i z pełną siłą. Najbardziej niewdzięczni są ci którzy nigdy nie mieli z nią nic wspólnego.
Ostatnio zmieniony 16 stycznia 2010 przez Illuminatus, łącznie zmieniany 1 raz.
It's all fun and games until someone loses an I.
  • 608 / 9 / 0
Nieprzeczytany post autor: Zieleń »
oferowanie czegokolwiek w zamian byłoby zamianą jednego systemu na inny. brak jakichkolwiek punktów zaczepienia jest efektem wielu ścieżek rozwoju duchowego. inna sprawa, że nie wiedząc o tym wiele osób, nie widząc efektów zrezygnowało, kończąc z gorzkimi przemyśleniami w stylu Huntera S. Thompsona, mówiącego o 'mistycznej ułudzie kultury kwasu'. a przecież nie o tworzenie kolejnej kultury chodziło
  • 915 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: feydewey »
Leary zrobił kawał dobrej roboty.
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 109 / / 0
Nieprzeczytany post autor: therakognita »
Dokładnie.
“Knowing others is intelligence; knowing yourself is true wisdom. Mastering others is strength; mastering yourself is true power. If you realize that you have enough, you are truly rich.” Tao Te Ching
  • 3127 / 27 / 0
Nieprzeczytany post autor: chusajn »
Illuminatus pisze:
Zaoferował masom poszerzenie świadomości, zniszczenie schematów i ego, a nie zaoferował niczego w zamian. Taka totalnie nieprzemyślana rewolucja psychodeliczna musiała ponieść klęskę.
A co miał zaoferować "w zamian"? Perkal i paciorki? Fajerwerki? Białe myszki i folię aluminiową?

Rewolucja psychodeliczna sama w sobie jest nagrodą za trudy, gdy trwa nieprzerwanie i z pełną siłą. Najbardziej niewdzięczni są ci którzy nigdy nie mieli z nią nic wspólnego.
Powiedz to psychicznym wrakom będącym efektami tej rewolucji. LSD nie sprawiało magicznie, że nagle kazdy dążył do rozwoju duchowego itp. Część ludzi wyrwała się z systemu, w którym zyła, ale nie miała co ze sobą później zrobić. Wraki z poszerzoną świadomością.

Dla mnie Leary był zwykłym świrem, który podjarał się tym, czego doznał po psychodelikach i uznał, że wszyscy będą doznawać tego samego. Podstawowy błąd.

Oczywiście rewolucja ta miała tez wiele pozytywnych aspektów, i tego w żadnym razie nie umniejszam. Po prostu uważam, że łatwy dostęp do silnych psychodelików nie jest czymś dobrym.
Ostatnio zmieniony 16 stycznia 2010 przez chusajn, łącznie zmieniany 1 raz.
High, how are you?
  • 784 / 28 / 0
Nieprzeczytany post autor: koala »
Co do Learego, to są chyba trzy główne zarzuty:

1) współpracował z rządem. Najprawdopodobniej tak. Oceniając trzeba pamiętać, że na tej skali działalności mniej lub bardziej kompromisowe otarcie się o wywiad, FBI itd. jest niemal nieuniknione (chyba że ktoś jest gotów poświęcić życie czy zgnić w więzieniu).

2) był bezkrytycznym apologetą LSD i generalnie psychodelii. I bardzo dobrze! Taka była jego rola. Przeciwników narkotyki miały pod dostatkiem.

3) nie był prawdziwym nauczycielem duchowym. Podkreśla to ciągle Richard Alpert (Ram Dass). To prawda, ale nie wada. Mimo uduchowionej stylizacji Leary był przede wszystkim działaczem (kontr-)kulturowym. I mimo pewnych propozycji interpretacji doświadczenia duchowego nie propagował oświecenia, lecz samą substancję.

I chwała mu za to. Rozprowadził po kraju mnóstwo kwasu i przez całe życie robił mu świetną reklamę. Piszesz chsn, że wielu ludzi kwas unieszczęśliwił, zwichnął. A co powiedzieć o porządku, który na co dzień unieszczęśliwia o wiele większe miliony. Poza tym nie można obarczać ani Learego, ani nikogo skutkami LSD w każdym poszczególnym przypadku. Uważam, że bilans strat i zysków jest zdecydowanie na plus. Nasze spektrum wyboru poszerzyło się o coś bardzo ważnego.

Poza tym zgadzam się z kierunkiem, który obrał Leary: narkotyki powinny być zasymilowane przez kulturę, musimy nauczyć się z nimi obchodzić w skali społecznej, nie tylko wśród hipisów z High Ashbury.
Uwaga! Użytkownik koala nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 915 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: feydewey »
3) nie był prawdziwym nauczycielem duchowym. Podkreśla to ciągle Richard Alpert (Ram Dass). To prawda, ale nie wada. Mimo uduchowionej stylizacji Leary był przede wszystkim działaczem (kontr-)kulturowym. I mimo pewnych propozycji interpretacji doświadczenia duchowego nie propagował oświecenia, lecz samą substancję.

Co nie zmienia faktu, że dla bardzo wielu ludzi aktywnie udzielających się w kontr-kulturze był swego rodzaju guru. Może to wina ludzi, że w potrzebie lidera obwołują nim każdego, kto zbiera zbiorowy (jakkolwiek hermetyczny, ale zbiorowy) autorytet.

Projekty Leary'ego miały bardziej na celu metaprogramowanie, czyli zmianę człowieka dokonującą się w polu świadomości, nie zaś wyjście "poza" co jest równoznaczne z Oświeceniem.
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 59 • Strona 1 z 6
Newsy
[img]
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?

Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."

[img]
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony

Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.