Czy gdyby nie szum jakiego narobił wokół psychodelików byłyby one nadal legalne?
Czy powinniśmy mu być wdzięczni czy mieć do niego pretensje?
Zaoferował masom poszerzenie świadomości, zniszczenie schematów i ego, a nie zaoferował niczego w zamian. Taka totalnie nieprzemyślana rewolucja psychodeliczna musiała ponieść klęskę.
Zaoferował masom poszerzenie świadomości, zniszczenie schematów i ego, a nie zaoferował niczego w zamian. Taka totalnie nieprzemyślana rewolucja psychodeliczna musiała ponieść klęskę.
Rewolucja psychodeliczna sama w sobie jest nagrodą za trudy, gdy trwa nieprzerwanie i z pełną siłą. Najbardziej niewdzięczni są ci którzy nigdy nie mieli z nią nic wspólnego.
Illuminatus pisze:A co miał zaoferować "w zamian"? Perkal i paciorki? Fajerwerki? Białe myszki i folię aluminiową?Zaoferował masom poszerzenie świadomości, zniszczenie schematów i ego, a nie zaoferował niczego w zamian. Taka totalnie nieprzemyślana rewolucja psychodeliczna musiała ponieść klęskę.
Rewolucja psychodeliczna sama w sobie jest nagrodą za trudy, gdy trwa nieprzerwanie i z pełną siłą. Najbardziej niewdzięczni są ci którzy nigdy nie mieli z nią nic wspólnego.
Dla mnie Leary był zwykłym świrem, który podjarał się tym, czego doznał po psychodelikach i uznał, że wszyscy będą doznawać tego samego. Podstawowy błąd.
Oczywiście rewolucja ta miała tez wiele pozytywnych aspektów, i tego w żadnym razie nie umniejszam. Po prostu uważam, że łatwy dostęp do silnych psychodelików nie jest czymś dobrym.
1) współpracował z rządem. Najprawdopodobniej tak. Oceniając trzeba pamiętać, że na tej skali działalności mniej lub bardziej kompromisowe otarcie się o wywiad, FBI itd. jest niemal nieuniknione (chyba że ktoś jest gotów poświęcić życie czy zgnić w więzieniu).
2) był bezkrytycznym apologetą LSD i generalnie psychodelii. I bardzo dobrze! Taka była jego rola. Przeciwników narkotyki miały pod dostatkiem.
3) nie był prawdziwym nauczycielem duchowym. Podkreśla to ciągle Richard Alpert (Ram Dass). To prawda, ale nie wada. Mimo uduchowionej stylizacji Leary był przede wszystkim działaczem (kontr-)kulturowym. I mimo pewnych propozycji interpretacji doświadczenia duchowego nie propagował oświecenia, lecz samą substancję.
I chwała mu za to. Rozprowadził po kraju mnóstwo kwasu i przez całe życie robił mu świetną reklamę. Piszesz chsn, że wielu ludzi kwas unieszczęśliwił, zwichnął. A co powiedzieć o porządku, który na co dzień unieszczęśliwia o wiele większe miliony. Poza tym nie można obarczać ani Learego, ani nikogo skutkami LSD w każdym poszczególnym przypadku. Uważam, że bilans strat i zysków jest zdecydowanie na plus. Nasze spektrum wyboru poszerzyło się o coś bardzo ważnego.
Poza tym zgadzam się z kierunkiem, który obrał Leary: narkotyki powinny być zasymilowane przez kulturę, musimy nauczyć się z nimi obchodzić w skali społecznej, nie tylko wśród hipisów z High Ashbury.
3) nie był prawdziwym nauczycielem duchowym. Podkreśla to ciągle Richard Alpert (Ram Dass). To prawda, ale nie wada. Mimo uduchowionej stylizacji Leary był przede wszystkim działaczem (kontr-)kulturowym. I mimo pewnych propozycji interpretacji doświadczenia duchowego nie propagował oświecenia, lecz samą substancję.
Co nie zmienia faktu, że dla bardzo wielu ludzi aktywnie udzielających się w kontr-kulturze był swego rodzaju guru. Może to wina ludzi, że w potrzebie lidera obwołują nim każdego, kto zbiera zbiorowy (jakkolwiek hermetyczny, ale zbiorowy) autorytet.
Projekty Leary'ego miały bardziej na celu metaprogramowanie, czyli zmianę człowieka dokonującą się w polu świadomości, nie zaś wyjście "poza" co jest równoznaczne z Oświeceniem.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.