Więcej informacji: Salvia Divinorum w Narkopedii [H]yperreala
Dziś doszła do mnie paczuszka 20 gram suszu tej cudownej rośliny. Salvią Divinorum zacząłem się interesować jakieś dwa miesiące temu. Przez ten okres niemalże codziennie przeglądałem dział o tej roślinie na tym forum. Przeczytałem wszystkie posty w temacie ekstrakcji i większość relacji z podróży. Wiem, że do tej rośliny trzeba mieć szacunek. Ja takowy posiadam i długo się zastanawiałem nad spaleniem nawet niewielkiej ilości. Jednak pokusa i ciekawość mnie przezwyciężyła. Spaliłem dwie fifki podpalane niestety zwykłą zapalniczką. Efekty... ciężko mi określić czy jakieś wystąpiły, a jeśli nawet to były bardzo słabe. Taka lekka zamułka. Być może nie wyrobiłem receptorów, chodź nie wiem czy to konieczne. Ogólnie na mnie różnego rodzaju psychodeliki działają bardzo dobrze. Wiem, że nie mogę się spodziewać zbyt wiele po tak małej ilości na dodatek suszu. Teraz martwię się, że nawet 1 gram suszu na mnie nie zadziała. Wiem również, że wspomniane dwie fifki spaliłem w bardzo niewydajny sposób. Ale chyba jakieś efekty powinny być.
Postanowiłem zrobić ekstrakt z 5 gram suszu. Jak mam się do tego zabrać. Wyczytałem wiele sposobów przeprowadzenia tej operacji, ale nie potrafię wybrać, który będzie najlepszy - wydaje mi się, że z czystym IPA. Wiem, że sporo jest tutaj postów jak zrobić ekstrakt, ale proszę Was doradźcie.
Macie jakieś rady jak zacząć podróżować w świecie SD. Pomocy...
Pozdrawiam serdecznie.
Z reszty, czyli około 17 gram suszu robię ekstrakt, nie ma mowy. Susz jest zdecydowanie za słaby i szkoda mi go na wyrabianie receptorów.
Jaką metodę wybrać, czy czysty IPA będzie odpowiedni. Na forum szalwiapower znalazłem fajny sposób na ekstrakcję z użyciem właśnie IPA. Oto on:
Po pierwsze nie uzwajcie denaturatu!!! extrakt jst do d*** i smierdzi jak nie wiem opiszej jak ja robie: Very Happy
1. Miele baaardzo dokłądnie susz w młynku do kawy-
2. Wsypuje go do słoika i zalewam acetonem-tak zeby go całkowicie zakrył. Zamast acetonu mozes zuzyc IPA-daje lepszy efekt i extrakt nie smierdzi tak.
3. Przkrywam słoik talezem aby aceton nie wyparował .Mieszam ze 20 min non stop.
4. Zostawiam na noc słoik w ciemnym miejscu (slonce powoduje rozkład salviorinu A) i mieszam co pare minut-własciwie im wiecej mieszasz i czesciej tym lepiej. Naturalnie mieszaszpod przykryciem "trzepiąc słoik"
5. Po 24 h otworz słoik i daj acetonowi troche wyparowac-tak ze 20 min.
6. Przygotujcie talerz i jakies sitko przez ktore przesaczy sie ten roztwór ze słoika 1. Moze byc nawet jakas tkanina byle gęsta.
7. Wiec bierzesz tkanine i naciągasz na nowy talerz albo sloik, przelewamy przez nia roztwór acotonu ze zmielonym suszem. Czesc suszu osadzi sie na naszej tkaninie -mozna go jeszcze polac acetonem.
8. Mamy wiec sam roztwór acetonu z salviorinem A-będzie baardzo mocno zielony.
9.Przelej to do jakiegos szerokiego naczynia i daj odparowac acetonowi, jak juz zostanie na naczyniu maz(zazwyczaj czarna) zbierzcie ja najlepiej suszem salvi ta maz to własnie nasz extakt.
Powstały extrakt będzi jeszcze walil acetonem ale trzymaj go koneicznie w ciemnym miejscu!
Pamietaj aby jak najmocneij zmielic susz i trzepac sloikiem najczesciej jak sie da-wiecej salviorinu A sie wytrąci.jak przelewasz ze sloika 1 susz z acetonem rob to tak aby jak najmnej rozlalo sie roztworu po bokach i pamietaj aby polac jeszcze material acetonem.
aceton będie troche parował-mozes zto przyspeiszyc suszarka ale w duzej odległosci
Extrakt nie bedyie mial tej mocy co kupny (standaryzowany) ale poklepie wlasciwie Very Happy
A te 0,5g to na raz paliłeś z długim przytrzymaniem dymu czy może bardziej jak canabis?
8. Drobna nieprawda. To będzie roztwór alkaloidów salvii, chlorofilu i wielu innych substancji. Ale tak, będzie ciemnozielony.
9. Zalewaj 2-4 razy jedną partię suszu. Póki się jeszcze w miarę intensywnie barwi.
Pamiętaj, że taki ekstrakt ma bardzo niską trwałość, zaleca się zużyć wszystko w 2 dni.
Izopropanol aż tak wiele lepszy? Cenowo również? Izopropanol jest za 14 plus 15 za przesyłkę za litr, aceton masz za 2,50 za litr. Sam używałem tylko acetonu i sprawdzał się doskonale.
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Mniej wiecej tego co podales. Z tym, ze jak pisalem zalewalem 3 razy.
@nautic
Nie mialem. Wszystko co robilem zuzywalem szybko, najdluzej lezal 3 dni i byl caly czas ok.
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę
Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.