Mam pytanie : Ostatnio zobaczyłem w ofercie jakiegoś seedbanku że oferują odmiany którym wystarcza 2 ty wzrostu wegetacyjnego i już można przejść na 12/12 . Dwa tygodnie ?! Pierwsza myśl - zajebiście można w krótkim czasie wyprodukować dobre ilośći a co za tym idzie zużyć mniej prądu itd. Jednak kilka przemyśleń i doszedlem do wniosku że to wszystko zmierza w złym kierunku , rośliny są coraz to bardziej modyfikowane genetycznie i niedługo dojdzie do tego że posadzimy ziarno a za tydzień będziemy mieli 1 kg. Oczywiście częśc może pomyśleć ze to zajebiscie itd ale takie zioło to dla mnie poprostu gówno , może się myle - jak ktoś hodował to prosze mi napisać jak to rosło itd.
Ogólnie to zmierzam do powiedzenie że jak dla mnie modyfikowanie jeżeli chodzi o siłę roślin było jeszcze dozwolone , ale próby skracania czasu dojrzewania są jak dla mnie nie na miejscu. Bo przecież każdy gatunek konopi w przyrodzie potrzebuje czasu za nim dorośnie zakwitnie itd. dlatego jest zdrowy (w miare) dla człowieka - Jednym końcowym zdanie o co mi chodzi - tego typu modyfikacje genetyczne doprowadzają do coraz większej szkodliwości konopi.
ps. Prosze o napisanie kogos kto hodował tego typu odmiany - czy naprawde tak szybko dochodzą ? Jak wysoko mogą urosnąć , i jak z ich ,mocą .
ale tak reasumując całą moją wypowiedź: możesz mi possać.
Oczywiście można za pewną modyfikację uznać selekcję, odpowiedni dobór osobników i w ten sposób osiąganie odpowiednich efektów po wielu pokoleniach. Ale jeśli to budzi niepokój, to powiem tyle, że bez tego zboże wyglądałoby jak trawa na naszym trawniku a pomidory miałyby pewnie roziar orzechów...
Poza tym zawsze można roślinke posadzić pod słońcem...
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Mama dilera przyszła na policję z marihuaną
Policjanci z Krakowa zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono ponad 50 gramów marihuany. Chłopak przyznał się także do jej sprzedaży.
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze
Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.