Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
Jak często ćpacie...?
Codziennie
42
30%
Prawie codziennie co 2-3 dzień
39
27%
Raz na tydzień
41
29%
Raz na miesiąc
15
11%
Jak przyjdzie okazja raz na rok
5
4%

Liczba głosów: 142

ODPOWIEDZ
Posty: 88 • Strona 1 z 9
  • 1 / / 0
Kiedy najczęściej sięgacie po narkotyki i jest jakiś związek między ich rodzajem a sytuacją...??
Ja pale ziółko raz w tygodniu tylko dla zabawy :P Czasem częściej jak sie w h*j nudze.
  • 677 / 13 / 0
Nieprzeczytany post autor: zielona »
Ja ćpam praktycznie codziennie. Czasem się zdarza dzien bez niczego, ale to rano zwykle czuje pozostałości działania z wczoraj, to popołudnie jakos tez leci, a wieczorem ide spać i jakos doba mija na czysto. Ale nastepnej juz cos biorę. Albo jaram, bo gandziowe ciągi tez mam (jako ze nie potrafie przestać palic, dopuki nie wykończę wora) i na przykład teraz jak zerwałam narazie z kodą, to po trzech dniach mocniejszego skręta po odstawieniu opiatu, kupiłam sobie grama i teraz jadę na zielsku. Ja prawie non stop jestem na jakies fazie, albo przed fazą albo krótko po. Teraz na przykład jestem najarana. Wlasnie przyjechałam do domu na swieta. tak własnie u mnie jest. A długo to już trwa :rolleyes: jakos tak sie ułożyło.
A w jakich sytuacjach... Kiedys to paliłam w zasadzie tylko z ludźmi na mieście. Potem zaczęłam kupować i palić sama. Z czasem sama zaczęłam eksperymenty z innymi dragami, do których juz nie mogłam znaleźć towarzyszy, wiec pozostałam na ścieżce odurzania się w pojedynkę. Bo tak juz chyba zostanie, a ja sie przyzwyczaiłam. Teraz więc ćpam prawie cały czas i juz nawet sie nie zastanawiam nad okazja. okazja jest niepotrzebna mi widocznie. więc i sytuacje są różne. Raz zaćpam bo mi zajebiście cieżko, juz nie mogę wytrzymać i uciekam w dragi. Czasem bo chce sie dobrze bawić, potańczyc albo z kims porozmawiać. ćpam jak chcę cos stworzyc, urzeźbic albo narysować. lubie potem patrzec jak dziwne rzeczy mi wychodzą. Kazda chwila, czynność, moze urodzić myśl "a jakby to było gdyby to robić pod wpływem..." i ja to oczywiście sprawdzam. Tak to ze mną jest.
  • 96 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Sundazed »
Pierwsza opcja. Nie ćpam tylko jak nie ma stuffu na mieście lub (czasami) gdy jestem z rodziną. Ilości? Różnie - minimum 1 lufka w ciągu dnia, a zazwyczaj późnym wieczorem (norma to 4 szkła, czyli pół dobrego, toruńskiego gieta). Bez tego jestem nerwowy, nie mogę spać, popadam w jakieś stany paranoidalno - lękowe. Nie ma co, jestem w grass wjebany po uszy. Nawet nie wyobrażam sobie, żebym miał kiedykolwiek rzucić, a ograniczanie się na razie chyba nie wchodzi w rachubę.
A jeśli już, to będę uskuteczniał "schodki" i stopniowo zmniejszał ilość wypalanego sortu, a z czasem także częstotliwość palenia. No i na bank zaopatrzę się w duże ilości jakichś ziołowych wspomagaczy: kanna, lobelia (na sen podobno jak znalazł), damiana...
Uwaga! Użytkownik Sundazed nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 52 / / 0
Nieprzeczytany post autor: iwanow69 »
dokładnie, a czasami jak cos przyciągnie moją uwage na 'trzezwo' to pojawia sie myśl - "ciekawe jak by to wyglądało gdybym był". Ja tam narazie tylko pale, ciezko znalesc towarzysza na cos mocniejszego a piguły i speed mnie nie kręcą.. z koleji samemu to smutno :rolleyes:. A pale tak średnio z 2 razy w tygodniu. Najwiecej palilem przez listopad jak był eko stafik w szafie to schodziło ostro, dzień w dzień..
Ostatnio zmieniony 21 grudnia 2006 przez iwanow69, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 472 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: P-paranoi »
To zalezy, czasami nie ma dnia w tygodniu, zebym byl trzezwy, a czasami nie zarzucam nic (niestety zdarza sie to ostatnio coraz rzadziej;))
Uwaga! Użytkownik P-paranoi nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 40 / / 0

No i na bank zaopatrzę się w duże ilości jakichś ziołowych wspomagaczy: kanna, lobelia (na sen podobno jak znalazł), damiana...
mam male pytanie co do tego ....zamawiasz herbal staff i otrzymujesz przesylka przez UPS czy jak ?

pytam sie bo sam chcial bym kilka rzeczy sprobowac ;)

np: Blueberry ;) , wild dagga itp.....;)

Pozdr. !
"There are things known and there are things unknown, and in between are the doors. "
  • 20 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: die »
iwanow69 pisze:
ciezko znalesc towarzysza na cos mocniejszego a piguły i speed mnie nie kręcą..
pytanie brzmi: czy próbował waćpan?
jak zwał, tak zwał...
  • 677 / 13 / 0
Nieprzeczytany post autor: zielona »
damn w smartshopie jest zdaje sie wszystko
  • 22 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Clay »
Mj - jak często się da. Ogranicza mnie tylko budżet i dostępność materiału. Dlaczego? Z początku zabawa, śmiechawy, potem fascynacja, a obecnie przekonanie, że życie na trzeźwo jest... poprostu jest chujowe ; p
Uwaga! Użytkownik Clay nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 352 / 99 / 0
Nieprzeczytany post autor: TenTyp »
Dodaj opcje "co chwile" :D To zagłosuje na nią :D Szlugów nie palicie?! :D
Zwierzęta i ludzie może nie są podobni
Ale w jednej sprawie są na pewno zgodni
Że trzeba mieć miejsce w którym można się rozjebać
Ostro zabalować a później wszystko sprzedać
ODPOWIEDZ
Posty: 88 • Strona 1 z 9
Newsy
[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.

[img]
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów

Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.

[img]
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne

Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.