Ja pale ziółko raz w tygodniu tylko dla zabawy :P Czasem częściej jak sie w h*j nudze.
A w jakich sytuacjach... Kiedys to paliłam w zasadzie tylko z ludźmi na mieście. Potem zaczęłam kupować i palić sama. Z czasem sama zaczęłam eksperymenty z innymi dragami, do których juz nie mogłam znaleźć towarzyszy, wiec pozostałam na ścieżce odurzania się w pojedynkę. Bo tak juz chyba zostanie, a ja sie przyzwyczaiłam. Teraz więc ćpam prawie cały czas i juz nawet sie nie zastanawiam nad okazja. okazja jest niepotrzebna mi widocznie. więc i sytuacje są różne. Raz zaćpam bo mi zajebiście cieżko, juz nie mogę wytrzymać i uciekam w dragi. Czasem bo chce sie dobrze bawić, potańczyc albo z kims porozmawiać. ćpam jak chcę cos stworzyc, urzeźbic albo narysować. lubie potem patrzec jak dziwne rzeczy mi wychodzą. Kazda chwila, czynność, moze urodzić myśl "a jakby to było gdyby to robić pod wpływem..." i ja to oczywiście sprawdzam. Tak to ze mną jest.
A jeśli już, to będę uskuteczniał "schodki" i stopniowo zmniejszał ilość wypalanego sortu, a z czasem także częstotliwość palenia. No i na bank zaopatrzę się w duże ilości jakichś ziołowych wspomagaczy: kanna, lobelia (na sen podobno jak znalazł), damiana...
No i na bank zaopatrzę się w duże ilości jakichś ziołowych wspomagaczy: kanna, lobelia (na sen podobno jak znalazł), damiana...
pytam sie bo sam chcial bym kilka rzeczy sprobowac ;)
np: Blueberry ;) , wild dagga itp.....;)
Pozdr. !
iwanow69 pisze: ciezko znalesc towarzysza na cos mocniejszego a piguły i speed mnie nie kręcą..
Ale w jednej sprawie są na pewno zgodni
Że trzeba mieć miejsce w którym można się rozjebać
Ostro zabalować a później wszystko sprzedać
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.