3-(2-dimetyloetyloamino)-1H-indol-5-ol
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bufotenina
Tak ostatnio wertowałem neta i natknełem sie na dziwną substancje pt:Bufotenina. Próbował ktoś ? Jakieś propozycje podania ? Czy to humanitarne ? Jak przygotować ? Tu krótka informacja na jej temat:
"Bufotenina jest to pochodna N,N-dimetylotryptaminy o działaniu psychoaktywnym i halucynogennym. Występuje w naturze u róznych organizmów, przede wszystkim u przedstawicieli rodzaju Bufo. Jest ona wydzielana przez parotydy (zauszne gruczoły jadowe) oraz skórę razem z innymi substancjami w śluzie (toad venom). Oprócz Bufo sp. (np. Bufo alvarius, która obok bufoteniny zawiera w jadzie inną tryptaminę o podobnych właściwosciach, 5-MeO-DMT), związek ten obecny jest w organizmie innych gatunków z rodzaju Hyla sp., Leptodactylus sp. oraz Rana sp."
Info pochodzi z tej strony : http://www.bufo.friko.pl/Bufotenin.htm
Useless me and useless you...
Mamy nawet tą najbardziej klasyczną "Bufo Bufo" :)
Mało tego, to jedna z tych częściej występujących ropuch. Taki 9-12 cm kartofelek. Łatwo rozpoznać.
Jak ktoś ma ochote polizać to droga wolna :)
Wracam na forum?...
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.