ODPOWIEDZ
Posty: 3441 • Strona 122 z 345
  • 117 / / 0
Ta, na pewno dlatego, a choroba nie ma nic do rzeczy. Kolejne dorabianie interpretacji z dupy :D
  • 1817 / 108 / 0
Pateusz powiedz mi na co to jesteś chory? Bo ja tak się czasem wypowiadam pod postem, a nie czytam wstecz i nie znam całej historii.
  • 117 / / 0
Nie podawałem dokładnie o jaką chorobę chodzi, bo nie widzę potrzeby.
  • 3220 / 910 / 5
Po tym co wkleiłeś jest ciąg dalszy, możesz przeczytać.



"Nie mam po co żyć, ale skoro nie cierpię fizycznie to jest ok i żyję bez sensu i celu. Planuję się odjebać gdy stan zdrowia nie pozwoli mi żyć, co pewnie nastąpi niedługo. 2-5 lat i to zrobię." Pierdolenie hłe hłe "Z Waszej perspektywy mógłbym faktycznie być po prostu w kiepskim stanie emocjonalnym, ale to naprawdę racjonalny wybór i szukam racjonalnej metody. Nic innego nie można już zrobić, a im dłużej żyję tym jest gorzej. Psychoterapia i głębsze zrozumienie tylko pogorszyły sprawę, a specjaliści mówią wprost, że nic się nie da zrobić."

Twoje wypowiedzi:

"Dla mnie najgorszy w tym wszystkim jest brak szansy na miłość, celu związanego z uczuciami (można wyznaczać sobie intelektualne cele i zaznaczać przy nich krzyżyki, ale to bez sensu). Nie wyleczę depresji, bo nie da się rozwiązać jej powodu.

Odpada większość metod i zostają narkotyki. Nie spieszy mi się, bo muszę jeszcze pooddawać długi, a zanim umrę można jeszcze potestować różne rzeczy i szczerze mówiąc to jest jedyny powód tego, że jeszcze żyję."

Podajesz różne powody dlaczego się jeszcze nie zabiłeś, a CHCESZ to zrobić podobno (tak pisałeś na początku). Słówko "można" wygodnie oddala od ciebie to testowanie.


" Pateusz napisał:

Duce napisał:
Jak masz na tyle odwagi żeby się zabić, to powinieneś mieć też na tyle odwagi żeby wziąć nóż i przeciąć sobie nim tętnice, powinno się udać, czyż nie? Takie jest moje zdanie.



Gdybym był przeciętnym Januszem to tak bym zrobił, ale można przecież zaplanować bezbolesną śmierć." Podobno cierpisz cały czas, otwarcie tętnicy udowej wąskim ostrzem boli zaskakująco mało, tak jak i towarzysząca mu śmierć. Do boju.

"Dobrze gdyby nie kazało się im żyć, ale nie jest tak jak piszesz, bo gdybym był głupszy to mógłbym mieć dziewczynę i spłodzić dziecko." Czyli nie MOŻESZ mieć dziewczyny bo "jesteś mądry" ale czekaj czekaj : "Dla mnie najgorszy w tym wszystkim jest brak szansy na miłość".

"Bólu emocjonalnego nie odczuwam, bo po prostu emocje zniknęły ze świadomości." Hahaha: "Najbardziej boli mnie brak miłości i brak szans na nią, oraz wizja przyszłych skutków moich teraźniejszych działań i choroby fizycznej. Posypały się moje relacje z rodziną, bo postrzegam ich jako stado baranów zahipnotyzowanych przez telewizje, internet i społeczne memy, które kleją się do ludzi przypadkowo jak gówno do podeszwy na Plantach."


"Nikt ani nic na tym świecie nie jest potrzebne, a ludzie sobie roją jakieś gówniane emocjonalne racjonalizacje. " No nic nie jest, nie było i nie będzie, co z tego?

"Bezwartościowy chłam przeważnie chwyta się życia rękami i nogami jak tonący brzytwy, albo są emo-cierpiący i brakuje im odwagi żeby się odjebać." Hłe hłe hłe: "Nie mam po co żyć, ale skoro nie cierpię fizycznie to jest ok i żyję bez sensu i celu. Planuję się odjebać gdy stan zdrowia nie pozwoli mi żyć, co pewnie nastąpi niedługo. 2-5 lat i to zrobię." i to na dokładkę: "Naprawdę ktoś uważa, że choroba, skazanie na brak miłości i wartościowych celów to życie, które warto przeżyć? Dla mnie w takiej sytuacji nie odjebią się tylko słabe pizdy."

"Takie działanie ma swoją cenę - człowiek, który nie umie uzasadnić swojego zdania czuje się debilem, a winę za odczuwanie takiego stanu projektuje na tego kto to wywołał. Pociśnięcie temu komuś i wiara w to, że się "wygrało" zmniejsza negatywne emocje i działa na układ nagrody, ale to pyrrusowe zwycięstwo, bo lepiej zastąpić takie działanie introspekcją i próbą zrozumienia swoich emocji."
Hmmmmm

"Mądrzy mówią, że nie mogą mi pomóc, a idioci udają, że mogą i próbują przeciągać terapie i ich motywem przewodnim jest zaakceptowanie tego czego się nie da zaakceptować. " Więc: "Przestań liczyć na innych, bo nikt nie jest w stanie Ci pomóc, a jeśli jesteś inteligentny to nie dasz sobie wyprać mózgu psychologami."


"Jaką sztuką jest żyć? To jest właśnie bycie emo-pizdą jak Jezus i dźwiganie swojego krzyżyka. Stawiam na Tobie krzyżyk - widzę, że nie pogadamy, bo nie masz za grosz logiki. Chcesz narzucić innym swoje zdanie bez tłumaczenia? Mam wierzyć w Twoje dogmaty? Czy nie wiem, po chuj to napisałaś? :)

Niby myślałaś tak jak ja, ale Twoim sposobem na zmianę jest wyparcie. Dla mnie nie ma takiej opcji żebym coś wypierał i się oszukiwał na siłę." Uahahaha UUUUUU AHAHHAHA, tyle co do tego

lecimy dalej... ale frajda

"Żyją bo boją się śmierci" Uahaha solidnie

"Ludzie, błagam Was, ja już dawno wyrosłem z emocjonalnego spojrzenia na świat." rżę aż mnie potylica boli

"Nie dostałem porady na temat tego czemu warto się nie zabijać." No więc: "Właściwie gdybym umiał pogodzić się z tym, że nigdy nie będę miał dziewczyny to mógłbym jeszcze żyć, ale pewnie się nie pogodzę." Pogódź się z tym. Nie musisz dziękować. Zabijesz się bo nie możesz mieć dziewczyny? Śmieszne

"Między innymi o tym chciałem porozmawiać, ale nikomu z moich rozmówców wymiana argumentów nie przyszła do głowy." Zobacz, czyli jednak chciałeś/chcesz rozmowy, ojej, a chyba pisałeś że nie

"Uważam, że męczą się tylko takie pizdeczki chrystuski, które myślą, że cierpienie uszlachetnia, albo ludzie mający naprawdę duży cel w życiu." proszę: "Nie mam po co żyć, ale skoro nie cierpię fizycznie to jest ok i żyję bez sensu i celu."

Pisałeś jeszcze, że nie potrafisz kłamać, nie chce mi się znowu wertować tego wszystkiego więc cytatu nie wkleję

A więc okłamujesz siebie i nas. W przypływie emocji piszesz prawdę, zdarzyło ci się. No i jesteś głupi. Niesamowicie. Nie wiem czy nie potrafisz czy nie chcesz myśleć. Ty ludziom kutasy w mózgi wbijasz? Po prostu pierdolisz głupoty.
Serce mi rośnie na myśl, że będziesz żył i cierpiał, Pizdeuszu.



Żeby nie tak offtop: Jak byłem mały to zapytałem rodziców czy myśleli o samobójstwie. Dostałem opierdol i latami o tym nie myślałem. Aż do pewnego momentu który uwolnił "myśli tabu". I okazało się, że samobój mi nie pasuje.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=69736&hilit=Chef&start=170
Podziel się posiłkiem
  • 732 / 57 / 0
Bo pewnie tak naprawdę chuja ci jest i jak powiesz że ta ciężka choroba jest kurwa kolumbijski katar to cały twój misterny plan, żeby ktoś się nad tobą litował i umartwial razem z toba, legnie w gruzach, tak jak poległy twoje (ir)racjonalne argumenty wyjęte z dupy schizola niejednokrotnie obalone, ale zgodnie z jedyna zasada jaka masz w życiu, polegająca na bezsensownej negacji wszystkiego, włącznie z twoja parszywa egzystencja przegrywa i życiowa dewiza w stylu "nie i chuj", nie przyznasz się.
Mało tego jesteś ciota bo jesteś za słaby żeby żyć, Ale jeszcze większa pizdą czyni cię fakt że nie umiesz się zdecydować na selfdestruction przez jakieś pokazowe odjebanie, ku uciesze na pewno sporej ilości osób. Typowe dla tworu twojego pokroju
eliot pisze:
A powiem Ci że wierzę w egzystencję świadomości po śmierci biologicznej w innym, wyższym wymiarze.
Nie wiem czy czytałeś, Jak nie to łap :)
.
http://www.robertdee.pl/teoria-kwantowa ... echswiata/
Umiem wymusić okup, ściągnąć haracz, jebnąć ze łba.
Gwałty na zlecenie, bez zlecenia zresztą też.
amfetamina – produkcja, dystrybucja, masturbacja.
Brawurowa jazda samochodem Cinquecento.
  • 117 / / 0
Powyżej to syndrom sztokholmski, czy co? :D Dawno nie widziałem żeby ktoś sobie aż tak podcinał własną gałąź. Jeśli w łóżku też tak strzelasz ślepakami, a Twoje byłe są ślepe to nie dziwię się, że masz taki poziom frustracji, że moje słowa bolą.

Edit: a ten link to kopalnia beki. Nie ma to jak oszukiwanie januszerii przedstawianiem im takich teorii :D
  • 3854 / 316 / 0
Wczoraj przygotowałem elektronicznie wiadomości dla osób, które dodawały mojemu gównianemu życiu kolorytu, aby nie odejść bez słowa wyjaśnień. W zeszycie A4 umieściłem wiadomość dla rodziny, aby mieli chociaż mglisty zarys tego, dlaczego zdecydowałem się na taki czyn.
Rano zrobiłem sobie śniadanie, wypiłem kawę, a następnie zacząłem namiętnie dorzucać alprę i klona. Spakowałem do plecaka nóż, oraz rzeczony zeszyt, w którym miałem ostatnie przesłanie dla rodziny. Wrzuciłem słuchawki na uszy i wyruszyłem na miejsce swojego Gejm Overu. Po kilkudziesięciu miligramach klona, oraz kilkunastu miligramach alpry rzucało mną, jak jebanym Wilhelmem Gustloffem.
Po opuszczeniu klatki spojrzałem z niebywałą nostalgią na moje osiedle. Tyle wspomnień, smutków, radości. Mimo, że nie byłoby ze mnie Phillipe'a Petita, to próbowałem iść prosto dziarskim krokiem.
Udałem się na mało uczęszczaną miejscówkę (dolny 'kredyt', SRTN będzie wiedział ocb). Usiadłem sobie na skraju murku, przystawiłem nóż do serca, ale niefart chciał, że moje ućpanie było na tyle solidne, że spierdoliłem się z niego, godząc się ok. dwóch centymetrów od docelowego miejsca. KURWA ! Jaki ból. Tylko na japońskiej kinematografii wygląda to na takie proste. Leżałem tak chwilę, aż jakaś stara dewota powracająca z kościoła usłyszała moje jęki i wezwała pomoc.

Po wizycie w szpitalu i założeniu kilku szwów, znudziło mi się leżenie jakieś dwie godziny na szpitalnej sali, więc poszedłem szukać piguły, aby wyjęła mi weflony. Powiedziałem, że chce wyjść na własną odpowiedzialność, a ona, że doktor zaraz przyjdzie. Mija dłuższa chwila, mówię - pierdolę to. Traktuję drzwi z buta, złorzecząc przy tym na całą służbę zdrowia i udaje się w kierunku wyjścia. Przy samym wyjściu przysrał się do mnie ochroniarz, że nie mam wypisu, i że jak to tak ? Ja mówię, że wychodzę bo tak mi się podoba, i pierdolę jego ochroniarzykową robotę za 6.5 zł/h. Myślałem, że za mną ruszy, ale widocznie był taką pizdą, że powinienem mu jeszcze wyjebać.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3470 / 736 / 9
Jak dziewczyna. Jak chcesz sie zajebac to skacz z wiezowca albo wjeb se zelazko do wanny. Ale chujnia jakbys sie zabil. Polska straci jednego z lepszych producentow bitow.
Nawet Obi-Wan Kenobi był kiedyś helupiarzem.
  • 138 / 1 / 0
@Procent to Ty bitmejkujesz? Wyślij na pocztę i sie nie łam ziomek i tak umrzemy a tu na ziemii można wykonać dużo ciekawych ruchów jak Ci nie zależy to tym bardziej :)
Whisky ananas
Nie umrzaj tylko bity rób, zawsze mnie to uspokajało jak chciałem zginąć przepadnąć na zwałce, cudowne zajęcie
Uwaga! Użytkownik nierozumiem nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 65 / 6 / 0
Kto nigdy nie targnął się na własny żywot niechaj pierwszy rzuci kamień ;D wśród ćpunów to dosyć popularne. Podjebanie żył jest przereklamowane, została tylko blizna na łapie, kurewskie overdose to też nic przyjemnego, mimo to oczy zamykały się z uśmiechem na pysku. Jednak po kilku godzinach nieprzytomności się kurwa otwierały -.- czasami się wraca do tych wspomnień i sam tak naprawdę do końca nie wiem co o tym myśleć. Ni to strach, ni to pogarda, nie do końca sentyment i też w sumie nic złego... No wiecie, ciężko to jakoś określić :D
Moralniaki, zjazdy, demony, deprecha,
Blizny na psychice, nie obeszło się bez echa.
Posypana krecha towarzyszy zjazdom,
Wciąż to samo gówno, tylko pod inną nazwą.
To zaburzeń pasmo, efekty spożycia,
Ocknij się nim zwichnie cię do końca życia.
ODPOWIEDZ
Posty: 3441 • Strona 122 z 345
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
To nie rzeżucha. Internauci drwią z ujawnionej „plantacji” marihuany

Policjanci z Komisariatu Policji w Dębnie (woj. zachodniopomorskie) pochwalili się w zlikwidowaniem małej plantacji konopi indyjskich, które zaczął hodować w swoim domu jeden z mieszkańców gminy. Hodowla składała się z siedmiu jeszcze bardzo malutkich sadzonek. Zdjęcia całej instalacji dębniccy policjanci udostępnili w sieci. W mig w sieci zaroiło się od prześmiewczych komentarzy, które porównywały łup policjantów do… rzeżuchy. Tak bowiem wyglądały sadzonki ustawione obok siebie na jednym ze zdjęć.

[img]
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia

Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.

[img]
Czescy lekarze będą mogli przepisywać pacjentom grzyby halucynogenne

Mieszkańcy Czech cierpiący na depresję i inne choroby, na które nie pomagają tradycyjne metody leczenia, będą mogli korzystać z leczniczych grzybów halucynogennych już od przyszłego roku, informuje polski portal informacyjny TVP World.