Psychedeliki - Szkodliwość

Dział dotyczący grzybów i roślin wykazujących działanie halucynogenne, psychodeliczne, lub dysocjacyjne.

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Psychodeliki

Posty: 495 Strona 46 z 50

czy waszym zdaniem powinno się zalegalizować psychodeliki?

33%
tak, bez ograniczeń
512
59%
tak, lecz pod pewnymi warunkami
905
4%
bezwzględnie nie
68
3%
nie mam zdania
50

Liczba głosów: 1535

Rejestracja: 2018
  • 5 / / 0

To co Ci się stało :)
Nanamarcin
Moim zdaniem sprawa jest prosta, a wy niepotrzebnie ją gmatwacie.
Psychodeliki brane nawet w sprzyjających warunkach mogą powodować choroby psychiczne.
Nikt nie jest wolny od przykrych wspomnień.
Co do badań, to nie wiem co chcesz przekazać; komuś odwaliło podczas tripu bo wcześniej brał grass a gdyby nie brał to byłoby w porządku?
Może że u osoby nic nie biorącej wcześniej, w sprzyjających warunkach i bez zaburzeń mentalnych nic się stać nie może ? Sformułuj twierdzenie tak będzie łatwiej się odnieść :)
Rejestracja: 2014
  • 725 / 128 / 2

Ten pamiętny trip to była szałwia poprzedzona grzybami (kilka dni wcześniej) i trawą. Potem szło jak zwykle wszystko ale w ten sam dzień nic, nawet buszka zioła nie wziąłem. Jestem pewien, że trawa miała duży wpływ na przebieg sytuacji, podstępna to kurwa jest :D Wierzę też, że trawa to potwór i jest odpowiedzialna za całą gamę chorób psychicznych.
Ale głównym czynnikiem było właśnie to, że zamiast człowieka, który by mnie uspokoił, ugładził i wytłumaczył spotkałem świra, który mi wszystko jeszcze bardziej nakręcał. I też o to mi w moich postach chodzi - jeżeli nie masz kogoś lub czegoś co ci pomoże ogarnąć czasami całkiem spory rozgardiasz mentalny. Jeżeli nie masz gdzieś niedaleko jakiegoś zaprawionego w bojach psychonauty czy ekipy speców i benzo to może być zle. Bardzo zle.
Pamiętam jak w końcu z płaczem wyznałem mu - właściwie im - co mam w głowie, a on - A NIE MÓWIŁEM?
No to był gwózdz do trumny. Teraz nie ma opcji, że mi tak odjebie - mam wszystko na cacy, wkręty tego poziomu się mnie nie imają, bo już się na nich poznałem.
I stąd też troska o innych w tej materii. Bo to nie jest fajne. Ani trochę. A co szkodzi trochę bardziej uważać, się bardziej zainteresować. To nic nie kosztuje, a może zdziałać wiele dobrego, a nawet uratować komuś życie. To zresztą też przerabiałem ale już dosyć dowodów anegdotycznych.
Szamani w Amazonii wiedzą o co chodzi. Dlatego siedzisz u takiego przed i po, bo trzeba sprawdzać ziomeczków czy im nie odjebie przypadkiem, bo różnie się trip i jego następstwa mogą rozwinąć. A im mocniejsze doświadczenie tym według mnie większa szansa na perturbacje. Warto wziac poprawkę na to, że nawet jeśli wszyscy w rodzinie zdrowi to my możemy zachorować. Czy kumpel.
Jeszcze co do trawy - od kiedy przestałem poprawiło się dużo w sferze mentalnej, inaczej patrzę na świat i doświadczenia.

Antynarkotykowe reality show

Festyny, kolonie i pogadanki – tak wygląda w Polsce profilaktyka antynarkotykowa. Jerzy Afanasjew rozmawia z dr. Agnieszką Pisarską z Zakładu Zdrowia Publicznego Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

Peru: Łódź podwodna z ponad toną kokainy przechwycona

Okręt patrolowy peruwiańskiej straży przybrzeżnej przechwycił łódź podwodną z ponad toną kokainy na pokładzie. Niektóre media twierdzą, że całkowita waga przewożonego narkotyku mogła sięgać nawet dwóch ton. Do przejęcia kontrabandy doszło u północnego wybrzeża Peru.
Rejestracja: 2014
  • 725 / 128 / 2

@ImaneAnys
Faktycznie - zwykły oszołom ze mnie, nawet czytać nie umiem. Zgubiłem post z miprocyny i pomieszałem wszystko. Masz całkowitą rację co do mojej osoby. Znikam z hajpa, czas się edukować, wracać na dawne tory. Dziekuję i przepraszam.
Rejestracja: 2018
  • 248 / 16 / 0

jakim-wieku-zacz-cie-t26828-1200.html

ten temat pokazuje, że większość zaczęła ćpać jako nastolatkowie. nic więc dziwnego, że później tyle osób ma problemy psychiczne i zdarzają się krzywe jazdy po kwasie - szczególnie w połączeniu z mj lub innymi środkami.
Rejestracja: 2015
  • 1029 / 178 / 6

@nanawacin
O to to.
Już kiedyś pisałem że marihuana wydaje mi się bardziej psychozogenna od tryptamin. Dlatego że działa (pośrednio) na receptory dopaminowe. Tryptaminy generalnie nie, chociaż zapewne są wyjątki. LSD tak.

Tryptaminy mogę jeść bezkarnie w dowolnych dawkach (dopóki ich nie miksuję z dyso).
THC zdarza się że powoduje paranoje, ale większość tripów jest przyjemnych.
Lizergamidy do pewnej dawki działają spoko, potem zaczyna się nieprzyjemny mindfuck i urojenia.
Lizergamidy + THC = głębokie urojenia + paranoje. Nie dziwię się że może komuś zostać na dłużej. Nie polecam.

Chyba mam nadwrażliwe receptory dopaminowe. Postanowiłęm sobie że nigdy nie tknę empatogenów i innych dopaminergików. Ostatnio dałem się namówić na ~20mg MDMA. Wreszcie na mnie zadziałało dobrze.

Jest jeszcze kwestia czasu działania (=rycia receptorów). Tryptaminy schodzą i pozostawiają przyjemny afterglow. Na drugi dzień nie czuć działania. Przy THC sprawa wygląda inaczej. Na drugi dzień czujemy zamulenie, i jak bardzo układ nagrody dostał po dupie. Problem częściowo rozwiązuje stosowanie małych dawek (nie więcej niż 20mg suszu roślinnego konopi indyjskich) z waporyzatora (brak substancji smolistych).
Rejestracja: 2014
  • 117 / 28 / 0

Branie psychodelikow to proszenie się nie tylko o problemy psychiczne ale czasami też te natury duchowej. W transie psychodelicznym otwieramy się na rzeczywistość duchową, która delikatnie ujmując nie zawsze jest przyjazna człowiekowi. I wcale nie musi to zawsze wiązać się ze złymi doświadczeniami. Początkowo może być miło ale w realnym życiu, w konsekwencji zaczniesz być slugusem złej sprawy, jaką jest np. propagowanie czy wręcz kult ćpania, później zaczną dochodzić nowe kwestie jak zainteresowanie różnymi formami pseudoduchowości, które sieją zamęt i sprowadzają na manowce. Temat rzeka. Nie polecam.
Rejestracja: 2018
  • 248 / 16 / 0

kolejny kamyczek do ogródka: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28115737

nie jest powiedziane wprost, że marihuana wywołuje schizofrenię, ale wydają się być ze sobą mocno związane. biorąc więc pod uwagę inne badania oraz doświadczenia użytkowników, może to być coś więcej niż tylko przysłowiowa "correlation".
Rejestracja: 2014
Użytkownik nieaktywny
  • 3297 / 787 / 2

marihuana może wywołać schizofrenię, może też leczyć schizofrenię? @misspill

artopina może zabijać, ale i ratować życie (dawka i okoliczności się liczą do tego, czy będzie jedno czy drugie)
Rejestracja: 2019
  • 14 / 7 / 0

nanawacin pisze:
kolejny kamyczek do ogródka: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28115737

nie jest powiedziane wprost, że marihuana wywołuje schizofrenię, ale wydają się być ze sobą mocno związane. biorąc więc pod uwagę inne badania oraz doświadczenia użytkowników, może to być coś więcej niż tylko przysłowiowa "correlation".
Z ciekawości rzuciłam okiem na wspomniane badania & I call bullshit, bo już pierwsze zdanie mówi:

"whether the relationship is causal is not known"

Te badania pokazują tylko tyle, że istnieje jakieś powiązanie między marihuaną a wysokością prawdopodobieństwa wystąpienia schizofrenii, ale nie wiadomo, co jest tu przyczyną, a co skutkiem. Schizofrenicy palą co najmniej trzy razy więcej tytoniu niż reszta populacji, a mimo to nikt nie podejrzewa papierosów o wywoływanie chorób psychicznych. Schizofrenicy częściej niż reszta populacji sięgają też po wszystkie inne używki. mj na pewno zaostrza epizody psychotyczne, ale nie podejrzewałabym jej o wywoływanie ich. No offense, ale proszę niepotrzebnie nie siać paniki, skoro jeszcze najwyraźniej nic nie zostało potwierdzone naukowo.

PS. Jakie znasz przysłowie z correlation? ;)
Rejestracja: 2019
  • 46 / / 0

Nie wiem czy to odpowiedni temat. Jakie psychodeliki są najmniej schizogenne?
Posty: 495 Strona 46 z 50
Wróć do „Psychodeliki”
Na czacie siedzi 157 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość