Uwaga!
Dyskusje w działach Psychofarmakologia i Syntezy winny mieć charakter możliwie jak najbardziej ścisły i naukowy. W trosce o realizację tego celu posty wszystkich użytkowników muszą zostać zaakceptowane przez moderację.
Moderacja zastrzega sobie prawo do usuwania/nieakceptowania postów, które nie spełniają powyższych założeń, nawet jeżeli są zgodne z regulaminem!
przeglądając dział dotyczący V gazów wpadłem na pewien pomysł skoro wszytkie V-gazy są strukturalnie podobne do acetylocholiny i ich najistotniejszą różnicą jest to że zamiast azotu posiadają one fosfor.
Czy czegoś podobnego nie można by zrobić z np. fentyloaminami??
Mając na uwadze analogie z V - gazmia przypuszczam że takie substancje były by podobnie jak v- gazy sa inhibitorami acetylocholinesterazy tak pewnie te fosfinki były by silnymi iMAO, aktywność biologiczna takie związki by pewnie posiadały. a blokowanie MAO nie musiało by wykluczać kompletnie ich rekreacyjnego zastosowania. Mimo wszytko przypuszczam że takie związki były by jednak niestety niebezpieczne, coś jak PMA itp.
Pozostaje jeszcze jedna kwestia możliwość syntezy na pewno bardziej skomplikowana i droższa od amin, ale chyba nie nie możliwa ;-) .
Pomysł alogiczny do poprzedniego mianowicie zastąpienie we wszystkich fentyloaminkach tlenu siarka ot taki metedron tyle że z siarką... Lub MDMA tyle że zamiast metylenodioksy metylenoditio
ewentualnie zastąpienie tlenu w ketonach siarką....Przypuszczam że o ile pierwsze pomysły są całkiem realne i obiecujące gdyż a podobne substancje już są ( seria 2c-t-x) o tyle drugi rzut pomysłów np.przerobienie ketonów na siarczki(?) bedzie bardziej egoztyczne i chyba też trudniejsze z punktu widzenia syntezy.
Czekam na opinie naszych ekspertów :-) .
Moze napisz do shulgina?(mowie powaznie)
thiomethedron mógłby być używany zamiast gazów bojowych
jeśli chcesz w pełni fachową odpowiedź to uderzaj na forums.blacklight.me :-)
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
