Więcej informacji: Inhalanty w Narkopedii [H]yperreala
Kuba Powiatowy pisze: W rzeczywistości, eter jest dużo bardziej szkodliwą substancją niż alkohol etylowy. Ja swoją tezę podpieram badaniami, które miałem okazję czytać, a Ty formułujesz własne sądy, które są w tym przypadku bzdurne, dlatego zwracam uwagę.
Konsumpcja eteru miała rozmaite formy, począwszy od picia w stanie czystym, z sięganiem od czasu do czasu po wodę, "na przepitkę". Był to najbardziej skuteczny sposób, ale i dość niebezpieczny: eter jest bardzo lotny, a stan wrzenia osiąga już w temperaturze 35 stopni Celsjusza; w tej postaci gazowej powoduje niemiłosierną czkawkę, a w skrajnych przypadkach może doprowadzić do pęknięcia ścianki żołądka. Dlatego mniej łapczywi rozcieńczali eter gotowaną wodą, z dodatkiem cukru, cynamonu albo miodu i goździków. Takie właśnie mieszanki nazywano anodynką, albo drepą. Poszczególne "kapliczki" miały własne, pilnie strzeżone receptury na sporządzanie tych oszałamiających mikstur.
Często, zwłaszcza w środowiskach robotniczych, wśród górników, pijano eter z kawą lub sokiem malinowym. Kogo odstręczał od przełknięcia eteru jego smak, wąchał opary lub wlewał go sobie do ucha. W rejonach masowego spożywania eteru wyszynk alkoholu zanikał prawie całkowicie.
No i słuch wyostrza, jak rzeczono, to mnie również zaciekawiło.
Co do śmiertelnej, to w mojej książce (Toksykologia Seńczuka) jest podana dawka śmiertelna 30ml doustnie, a nie gram. Są tacy co piją te 30 ml razy kilka w ciągu kilku godzin...
lammy pisze: w mojej książce (Toksykologia Seńczuka)
Możesz zrobić próbę na obecność nadtlenków. (Do niewielkiej próbki dodać 10% świeżego r-ru jodku potasu. Brak zażółcenia-brak nadtlenków.)
Szkodliwość, w kartach charakterystyki substancji
eter
http://www.poch.com.pl/1/wysw/utworz_pd ... _karty=411
etanol
http://www.poch.com.pl/1/wysw/utworz_pd ... _karty=423
Odnoszę wrażenie, że eter jest szkodliwszy, ale nie znam badań, w których były by porównywane.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Marihuana a palenie papierosów. Co ujawnia badanie?
Próbują rzucić palenie papierosów i wybierają marihuanę. Jak często? Nowy sondaż zestawia ją z lekami i wskazuje na ważne zastrzeżenia.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.