PS: PEA z czystego ceremonialnego kakao czy po zjedzeniu dużej dawki DLPA nie jest jakoś odczuwalna, można szamać
Odpowiem na każde zapytanie
Ja brałem na bóle 75mg tramadolu z około 10mg selegiliny i nie umarłem, jednak to dawka, która słabo blokuje MAO-A. Powyżej tej dawki pewnie może się robić niebezpiecznie. Za to miałem problemy już np. biorąc 2.5g tryptofanu na sen, to miałem wtedy CEVy, poty i sny o czarnych dziurach
Biodostepnosc powinna być prima sort.
I czy ktoś mixowal z bieda ketonami w celu podbicia bomby?
Nie znalazłem żadnego śmiałka w necie który zrobił ten miks.
Tak, dlatego ja biorę do 2.5mg z rana podjęzykowo. Dodatkowo dolicz, że trochę ci się rozpuści i połkniesz to walnij sobie 3mg
Fuzja - D5
<proszę o scalenie>
@mondrynarkus337
Dodam, że ja zmiksowałem kiedyś, ale w mniejszej dawce i nie było jakiejś większej różnicy. Za to znajomy miksował moklobemid (MAO-A) no to upadł z pianą w buzi i karetka, zajebista sprawa
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.