Wiem , że przeterminowane niektóre leki działają , a inne tracą właściwości a nawet są szkodliwe ?!
25 stycznia 2023Nautakosmo pisze: ja dopiero zaczynam z leczeniem pierwszy tydzień prawie biorę po 50mg a drugi mam brać 100 ale jak czytam że mogę nie mieć po tym energii na czym mi najbardziej zależy ale też chcę pozbyć się zamglonej głowy która nie działa tak jak powinna to czy gdy okaże się po miesiącu że to nie jest to czego oczekiwałem lekarz przepiszę mi coś innego gdybym nalegał ?
Oczywiście, lekarz od tego jest, żeby dopasować leki do Twoich potrzeb. W każdej chwili możesz zmienić lek. SSRI jak sertralina nie za bardzo pomoże Ci w pozbyciu się zamglonej głowy. Toć one same powodują tzw. brain fog. I apatię. Sięgnij po inną grupę, bo tylko się zawiedziesz. bupropion. Moklobemid. Nawet wenlafaksyna mniej Ci zrobi wspomnianych uboków co sertralina
,
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.