Krysztal bez zapachu, Metno-bialy, dosyc twardy.
Podloze chyba glownie euforyczne i co mnie dosyc zdziwilo to chyba kompletny brak stymulacji albo mocno znikomy. Do tego niemilosiernie wali po nosie, az odechciewa sie wciagac ;-;
Zostało Wam to? Po takim wstępie chyba tego nie dojedliscie także podeslijcie gdzieś próbkę do sinu np, oni chyba w PL to sprawdzają.
Po dzisiejszym robię przerwę
28 marca 2022agentwiadro pisze: Elko poszukuje pomocy w rozpoznaniu tematu ktory ostatnio wpadl mi w lapy, co prawda nie kryje sie za nim zadna tragiczna historia ani nic, szukam z czystej ciekawosci.
Krysztal bez zapachu, Metno-bialy, dosyc twardy.
Podloze chyba glownie euforyczne i co mnie dosyc zdziwilo to chyba kompletny brak stymulacji albo mocno znikomy. Do tego niemilosiernie wali po nosie, az odechciewa sie wciagac ;-;
Ketoniarzem nie jestem, to tylko moja spekulacja.
Po dzisiejszym robię przerwę
post oryginalnie opublikowany w dziale amfetamina - surv
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
