Inhalanty - wątek ogólny

Najprostsze substancje odurzające, m.in. eter dietylowy i podtlenek azotu (N2O).
Więcej informacji: Inhalanty w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Dysocjanty

Posty: 120 Strona 11 z 12
Rejestracja: 2009
  • 1912 / 135 / 0

Czytam sobie ten temat, w tym swoje posty. Kurwa, jaki ja odklejony wtesy byłem, że też mnie w świrowni nie zamknęli :)
Rejestracja: 2016
  • 7 / / 0

sluchajcie potrzebuje Waszej pomocy. Od lat pracuje z osobami zazywajacymi, aktualnie robie badania dla instytutu psychiatrii i neurologii w warszawie na temat stylu zycia mlodziezy w kontekscie uzywania substancji psychoaktywnych.

czy ktos z Was przebywa w Warszawie, eksperymentuje ze środkami wziewnymi i zgodzilby sie na anonimowy wywiad ktory nagralabym na dyktafon

z tego co wiem nie moge podac tu numeru telefony, wiec jakby ktos moglby mi pomoc, bede wdzieczna-pisz prosze na private message.

dzieki

ola

Narkotyki w przedwojennej Warszawie. Ile kosztowały i kto je zażywał?

Działkę kokainy można było dużo kupić taniej niż butelkę wódki. I kupowano. Ćpali przestępcy, ale też lekarze i urzędnicy państwowi. „Kokainistki rekrutują się przeważnie z najgorszych szumowin, morfinistki już z nieco lepszych sfer” – mówił szczerze przedwojenny diler. I nie krył nawet, ilu w Warszawie jest narkomanów.

Leczenie głodu narkotykowego poprzez wszczepienie stymulatora do mózgu

W USA przeprowadzono nowatorski zabieg mózgu, który polega na wszczepieniu elektrod do tzw. ośrodka nagrody. To pierwszy w tym kraju przypadek wykorzystania głębokiej stymulacji mózgu u pacjenta cierpiącego na oporne na leczenie uzależnienie od opioidów.
Rejestracja: 2010
  • 4230 / 596 / 16

Prawdziwi kiracze to już dinozaury.
W moim mieście był jeden. Nie wiem czy żyje jeszcze. Sanczo. Każdy go lubił, był nieszkodliwy. Kochał rozpuszczalnik. Wlewał do worka i szedł po mieście buchając. Czasem w parku dzieciaki zabierały mu worek, albo podpalały. Policja przestała go spisywać. Jedynie zakazali po okolicznych sklepach sprzedaży mu rozpuszczalnika.
Rejestracja: 2018
  • 2141 / 412 / 154

[mention]london5[/mention] Ja już w podbazie miałam w szkole gówniarza, będącego amatorem butanu do napełniania zapalniczek. Raz schował się za plecakiem na lekcji i kirał - wyleciał po tym z hukiem ze szkoły. Teraz to już dorosły bandzior, niebezpieczny, ogólnie nieciekawy typ, z którym nie warto zadzierać. A jeszcze czasem widuję dzieciaczki ~11-12 lat, bawiące się w ,,haj'' w podobny sposób. Sama tylko 2 razy spróbowałam (acetonu) i więcej nie zamierzam. Jedyny inhalant, jaki jestem w stanie zaakceptować to N2O.
Rejestracja: 2015
  • 450 / 76 / 0

Inhalanty to poza alkoholem i papierosem pierwsza używka którą w życiu spróbowałem, był to gaz z butli 11kg, po prostu podłączyłem gumową rurkę kupioną w sklepie do końcówki butli ( tam gdzie się wkręca reduktor ) i wsadzając drugi koniec rurki w usta odkręcałem butle wdychając prosto w płuca gaz. Nie polecam, właściwie nie wiele pamiętam żeby coś o tym opowiedzieć, a to co pamiętam jest nie do opisania, nie polecam.
Rejestracja: 2018
  • 1 / / 0

Witajcie.Jestem tu nowa.Nie mam większego doświadczenia z narkotykami i substancjami odurzającymi.Oprócz tego,że obecnie były chłopak w wakacje poczęstował mnie marihuaną i tabletką "Domino".Potem byłam czysta,tylko,że po rozstaniu popadłam w lekomanię i brałam proszki przeciwbólowe i takie z Rossmana niby pobudzające.Jeśli chodzi o tabsy to nic mi nie dawały.Nawet brałam "Aviomarin" ale tylko bardziej chciało mi się spać.Masakra...Ostatnio (dzięki oto waszemu forum) odkryłam inne środki odurzające.Nie żadne tabletki. Kilka dni temu zaczęłam wdychać dezodoranty,które wywoływały lekkie zamroczenie i ból głowy (niestety).Jednak większe doznania mam po gazie sprężonym do czyszczenia klawiatury.Po kilku buchach mam takie uczucie odrętwienia,które jest nawet miłe i po jakimś czasie mam takie odloty,że cała drętwieje,zalewa mnie fala gorąca,czuję jak wrze we mnie krew i nawet czuję posmak krwi w ustach.Nie miałam jeszcze halucynacji.Tylko po tych buchach jak nadchodzi ten odlot to czuję w uszach takie szumienie i pikanie jakby alarm się gdzieś załączył.Wczoraj moje "ćpanie" trwało około dwóch godzin.Po ostatnim buchu myślałam,że zaraz zemdleję i miałam schizę,że muszę napisać piosenkę i że jakaś dziewczyna,której nie znam ma kontrolę nad moim stanem i ona zdecyduje kiedy skończy się ten trip.W sumie to wszystko jest fajne.Nie wiem czy większa ilość może mi zaszkodzić.Szczególnie w połączeniu z alkoholem.Jakie macie doświadczenia z kiraniem gazu i czy większa ilość może mi zaszkodzić? Podzielcie się ;-) :heart:

Przeniosłem do ogólnego - jogi
Rejestracja: 2005
  • 3140 / 253 / 0

Droga koleżanko. [mention]Wielbicielka Rexony[/mention] widzę że bardzo chcesz się naćpać. Chcesz mieć halucynacje i jazdy nie z tej ziemii. Ok, rozumiem cię. Ale błagam, nie zaczynaj od inhalantów. Poszukaj czegoś innego, bo krzywdę sobie zrobisz na dzieńdobry.

Jeśli chcesz być zadowolona i nie poryć się od razu, to polecam sławny Acodin - DXM, dostępny w aptece bez recepty psychodelik typu dysocjacyjnego. Tabletki, ale napewno zdrowsze od inhalantów.

dxm.html

Jest jeszcze mnóstwo rzeczy, poszukaj w dziale psychodeliki, dysocjanty, kannabinoidy - znajdziesz wiele ciekawych rzeczy, które nie tak trudno zdobyć. Naprawdę.

Nie baw się w inhalanty jeśli zaczynasz, szkoda ciała i mózgu.
Rejestracja: 2015
  • 450 / 76 / 0

Podpisuje się pod postem kolegi wyżej, ale jeszcze chciałbym Cię prosić o to żebyś przed spróbowaniem czegokolwiek, nie ważne czy jest to "niepozorny" acodin czy coś innego na co się zdecydujesz to poczytaj możliwie jak najwięcej o substancji którą zamierzasz spróbować, a najbardziej polecam to forum <3 Znajdziesz tu wszystkie potrzebne informacje jakie potrzebujesz żeby sobie nie zrobić kuku
Rejestracja: 2014
  • 1850 / 192 / 1

Jak wspominacie pierwsze razy z eterem i chloroformem?
Tylko te 2 mnie interesują. Czy może wyróżnai je coś na tle klejów i innych inhalantow?>eter przewija sie tu i tam w historii, kulturze itp. Tych dwóch wynalazków jeszcze bym spróbował, ale poniższych- nie.

Ja nigdy nie odurzałem się inhalantami: żadnej beny, kleju, rozpuszczalnika, gazu i dezodorantów. Odpycha mnie ta metodyka cpania, tym bardziej, ze nie trzeba byc geniuszem aby wyczuc, ze to solidnie niszczy zdrowie z mózgownicą na czele.

[mention]gazyfikacja plazmy[/mention]
eter czy chloroform?
jak je bys porównal opisujac kazdy w 2-3 słowach?
Dzieki za Twoja odp, widzialem, żeś spec był swego czasu w jedym z watkow o chlo.
Rejestracja: 2009
  • 512 / 23 / 0

Możecie mi nie wierzyć, ale ćpanie inhalantów zrobiło mi mniejsze kuku niż ćpanie syntetycznych kannabinoidów oraz benzodiazepin.
Szare komórki się regenerują, organizm się oczyszcza.
Wszystko zależy od intensywności ćpania inhalantów.
Ja w międzyczasie kończyłem studium informatyczne i trenowałem kolarstwo, więc nie zrujnowało mi to zdrowia.
Posty: 120 Strona 11 z 12
Wróć do „Środki wziewne”
Na czacie siedzi 47 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości