Ipomoea Violacea (Morning Glory) - Wątek Ogólny

Dyskusja na temat roślin z rodziny powojowatych, wykazujących działanie psychoaktywne.
Więcej informacji: Powoje w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Psychodeliki

Posty: 1637 Strona 160 z 164
Rejestracja: 2017
  • 193 / 30 / 0


1. Przy metodzie sublingual (pod język) - jest sens robić taką mini CWE z cytryną przed chomikowaniem tego w ryju, czy pakować proch od razu?

2. Najlepszy sposób na polepszenie smaku nasion podczas trzymania w ustach? Czego najlepiej dosypać, dolać? Trzymając te badziewie idzie się zpawiować...

Pomijam to, że zbierająca się ślina z czasem powoduje rozszczelnienie ust i auto-wypluw, a mięśnie policzkowe dostają parkinsona od przemęczenia :D

offtopic: ciekawa ta rejestracja na forum. aby się zarejestrować trzeba zaakceptować regulamin, zaś do jego przeczytania trzeba się zalogować. chociaż... któżby czytał regulamin?

scalono / reisende

14 lutego 2017, 16:18
To teraz inaczej: istnieje jakiś sposób na zwiększenie wchłanialności śluzówek jamy ustnej? Mówi się, by porządnie wyszorować paszczę celem usunięcia martwego naskórka.
Porządne przepłukanie mocnym alkoholem mogłoby dodatkowo pomóc?
Rejestracja: 2011
  • 414 / 41 / 0


Niby z Violaceą miałem dać już sobie spokój bo jedzenie i extrakcja wodna już mi zbrzydły, ale naszła mnie pewna reflexja i chyba dam jej jeszcze jedną szansę.

Tym razem aby wyeliminować torsje i mdłości poddam starte nasionka extrakcji pomarańczowej z soku wyciśniętego z owoców, a następnie przepuszczę płyn przez 4 torby 'bubble bags' do produkcji haszu (220,160,73,25 micronów). To powinno złagodzić smak i znaczną część nieprzyjemnych efektów ubocznych zawartych w cząstkach nasionek, które zawsze jakimś cudem przedostawały się do żołądka.

Bombardując metamfetaminowe laboratoria, armia USA zabija dziesiątki cywilów – twierdzi ONZ

Według nowego raportu ONZ, amerykańska operacja antynarkotykowa wymierzona w domniemane laboratoria narkotykowe w Afganistanie spowodowała wiele ofiar wśród dzieci. Stany Zjednoczone zaprzeczają treści raportu.

Rynek legalnej marihuany w USA będzie wkrótce wart dziesiątki miliardów dolarów rocznie [RAPORT]

Mimo faktu, że znaczna część produktów z marihuany pozostaje nielegalna w świetle przepisów federalnych, zalegalizowana przez część stanów sprzedaż konopi indyjskich i leczniczego kanabidiolu CBD już dziś przynosi wielomiliardowe przychody. Ten rynek będzie rósł w oszałamiającym tempie.
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 42 / / 0


Zamówiłam sobie nasiona z [źródło], jako że będzie to pierwszy psychodelik to najpierw mała ilość, a później z grubej rury. Czekam na dostawę i w jak najbliżej okazji wypróbuję i zdam relację. Czy niezbędny jest trzeźwy obok człowiek w czasie tripu?

nie podajemy źródeł poza działem sprzedawcy / reisende
Rejestracja: 2011
  • 414 / 41 / 0


Spokojnie dasz radę samodzielnie, nawet z grubej rury. Violacea jest dość łaskawa pod tym względem ;)
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 42 / / 0


No to czekam na nasionka i mam nadzieję, że są klepliwe. Ogólnie też trochę mi nie odpowiada czas działania powoju, bo jest za długi (bez uwag że mam zeżryć gałkę i zobaczę co to długie działanie), po prostu nie często mam dobre s&s na takie zabawy. Może głupie pyt. ale da się jakoś skrócić czas działania %-D , czy będzie tak zajebiście że byłoby to głupotą? Bad trip swoją drogą, ale to już nie ten wątek.
Rejestracja: 2009
  • 1626 / 290 / 0


Benzodiazepinami można skrócić czas działania do praktycznie dowolnego. Po zażyciu odpowiedniej dawki w 10-30 minut efekty LSA ustąpią i będziesz mógł zasnąć. Czas działania zazwyczaj określa się widełkami od do bo nie jest on zawsze taki sam. Mniejsze dawki LSA powinny działać krócej od tych większych.
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 42 / / 0


Właśnie trzymam to obrzydlistwo pod językiem, (mała dawka), ponieważ nie chciałam zjadać nasion. Ten smak jest okropny, po trzech minutach wyplułam bo zbierało mi się na bełta. No ale za chwilę ponownie wpakowałam pod język, bo co, ja nie dam rady?! Już jest lepiej, ale papka nie znajduje się pod językiem, a wędruje po całej jamie ustnej :kotz: W każdym razie przy większej ilości nasion nie utrzymam tego w ustach, bo mimo małej dawki objętościowo jest tego naprawdę dużo, więc będę musiała przyjąć inną formę podania. Nasionka legutko heavenly blue, jak coś podziała będzie super, bo jednak wydaje mi się że to trzymanie pod językiem słabo się sprawdzi.
Rejestracja: 2017
  • 193 / 30 / 0


Ile paczek wzięłaś? Trzymanie w ustach (te 20-30 minut) niby powinno działać, ale ja trzymając 6 jebanych opakowań (12g) zmielonych nasion nic nie odczułem. Zero wynagrodzenia za ten smak :s
również legutko, które podobno są klepiące. Jako akt rozpaczy zamierzam spróbować CWE.
Daj informację jak poszło
Rejestracja: 2016
Użytkownik nieaktywny
  • 42 / / 0


Smak nie był tak obrzydliwy, dopóki usta były szczelnie zamknięte. Każde ich minimalne uchylenie pozwalało poczuć ten grzybowy posmak, co właśnie w pierwszej chwili mnie zemdliło. Trzymałam ok. 35 minut, przygotowałam sobie 4g, ponieważ jakąkolwiek substancję testuję zawsze zaczynam od małych dawek. Wydaje mi się, że coś tam podziałało, ale na granicy placebo. Zostało mi jeszcze 10g nasionek, następne podejście już zrobię z pomocą właśnie ekstrakcji wodnej, i szczerze mówiąc już nie mogę się doczekać. W piątek kolejne podejście.
Rejestracja: 2017
  • 8 / 6 / 0


No ziomeczki. Ja ostatnio kupując sobie W GS'sie ziemię do mojej kocimiętki patrzę a tu ciul! wilec! Napisane Morning Glory, napisane Ipomoea purpurea, firma POLAN. Tyle tylko że mieszany, no ale 1,50zł za 5g. Wezmę, spróbuję zobaczymy co się stanie. Potem tego samego dnia jestem w budowlanym po żarówki a tu blue star od Legutko, to też trochę zakupiłem. Wcześniej spróbowałem, pogryzłem kilka nasion by zobaczyć czy serio to takie obrzydliwe. No ale, tydzień później zmieliłem u babci 10g tego z POLAN'u i 2g tego od Legutko w młynku do kawy brudnym od cukru pudru, zalałem zimną wodą w butelce obłożonej papierem, do lodówki na paręnaście minut ale znajomi mnie popędziali, więc do tornistra i biegam. Po jakiejś jeszcze godzinie w ciepłym tornistrze solidnie tym pomieszałem i na raz, chlup w siebie, razem z prawie wszystkimi nasionami. Tak byłem nastawiony na okropny smak z tego co tu pisali a to nie takie złe. Delikatnie niefajny, acz znośny posmak w ustach został to go energetykiem przepiłem. Ogólnie było to na dobrej imprezie plenerowej. Całego tripraportu pisać nie będę, no ale! Fajerwerków nie było. Faza stopniowo i bardzo wolno wchodziła. Ale był lepszy humor, myślałem bardzo nieszablonowo, ogólnie priorytet myśli wymieszany, miejsce oglądane setki razy nagle było piękniejsze. Źrenice podobno miałem ogromne! W szczytowej formie fazy, gadałem po angielsku, widziałem fraktale przy otwartych oczach a stojąc na belce myślałem że mam supermoce. Po 7 godzinach od wzięcia dostałem takiej sraki jakiej dawno nie miałem. Ale mimo wszystko było świetnie, planuję powtórzyć!
Posty: 1637 Strona 160 z 164
Wróć do „Powoje”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość