Tytoń - Beedies

Dyskusja na temat rodziny roślin (Solanaceae) z rzędu psiankowców.

Moderatorzy: Wszyscy moderatorzy, Magiczny Ogród

Posty: 22 Strona 3 z 3
Rejestracja: 2010
  • 42 / 2 / 0

Odkopię temat bo mam coś do dodania;)

Wg mnie Beedies są spoko raz na jakiś czas. Przywiozłem tego trochę z Indii, gdzie kosztują grosze, około 5 INR za paczkę.
W Indiach są to fajki miejscowych żuli i plebsu, żaden szanujący się obywatel po to nie sięgnie. Oczywiście o jakimkolwiek filtrze można zapomnieć. Dla turystów są lokalną ciekawostką i ze względu na interesujący wygląd stały się popularne, głównie wśród hippisów. Ja preferuje jedynie klasyczne naturalne beedies, kiedyś można było kupić takie w Katowicach. Co do beedies smakowych to praktycznie zawsze są one sztucznie aromatyzowane i walą chemią na kilometr. Klasyczne beedies są dosyć mocne i wolno się palą. Dym ma bardzo ciekawy orientalny zapach, gdy ktoś miał styczność z beedies od razu go rozpozna, nawet w silnie zadymionych pomieszczeniach jest wyczuwalny. Nieraz zdarzyło mi się z tego powodu zagadywać ludzi palących Beedies na imprezach;)

Co do beedies beztytoniowych nie polecam. Miałem styczność z produktami SOEX i Nirdosh.
Te pierwsze są paskudnie sztucznie aromatyzowane, co niszczy cały klimat tych fajek, są robione typowo na export, elegancko pakowane i dosyć drogie.
Beedies nirdosh są typowo ziołowe, bez sztucznych aromatów, teoretycznie mają służyć do rzucania palenia.

Jeśłi ktoś będzie miał okazję spróbować lub kupić beedies to polecam, jest to bardzo ciekawa alternatywa dla klasycznych fajek.
Rejestracja: 2015
  • 44 / 4 / 0

Lubię beedi, więc też odkopię, z anegdotką. Stoimy sobie w kilka osób pod pewnym klubem w pewnym polskim mieście i palimy właśnie beedi. Podbija jakichś dwóch typów, z wyglądu styl sportowy, i jeden z nich łapie mnie za rękę z fajką i coś pierdoli że musi powąchać tego papierosa. Tak gdzieś przy trzecim powtórzeniu dotarło do mnie że portfel którym do mnie macha to rzeczywiście legitymacja policyjna, dresik jest policjantem po tajniaku, i jest przekonany że dziwny zapach z naszych niecodziennych fajek to zioło. Byli bardzo rozczarowani kiedy po dokładnym obwąchaniu beedisów życzyliśmy im powodzenia i dobrej nocy... (absurdu całej sytuacji dodaje fakt że 10 min później i 500 m dalej w kierunku którym udali się panowie psowie dostawaliśmy darmowe sample jakichś RCkowych gówien).

W Afganistanie ćpanie nie ma w sobie nic z rozrywki. Heroina: zapomniana wojna Afganistanu

Pod mostem zbiera się cichy tłum. Szum rzeki Kabul i dźwięk odpalanych zapalniczek rozbrzmiewają echem pod niskim betonowym stropem. Czasem ciszę przerwie syk palnika, który rozgrzewa szklane lufy. Raz po raz woda zalewa wąski brzeg rzeki tworząc lepkie błoto; stęchłą mieszaninę ziemi, fekaliów i śmieci. Choć parę metrów wyżej jaskrawe promienie kwietniowego słońca rozpalają karki przechodniów, pod mostem widać tylko cienie.

Znana z „Krzyku” aktorka uzależniona od narkotyków. Zobacz zwiastun dramatu "Castle in the Ground"

W sieci zadebiutował zwiastun filmu „Castle in the Ground”. To dramatyczna opowieść o uzależnieniu od narkotyków. W jedne z ról dawno nie widziana na ekranie Neve Campbell.
Posty: 22 Strona 3 z 3
Wróć do „Psiankowate”
Na czacie siedzi 1197 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości