Produkty medyczno-farmaceutyczne opatrzone nazwami generycznymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 435 • Strona 4 z 44
  • 36 / 1 / 0
wielkie dzięki za rady. (:
sama nie wiem, czasem mi się wydaje, że to może mieć podłoże stresowe, choć to brzmi dziwnie. głównie dostaję tych 'ataków', gdy sobie pomyślę przed snem 'jak to dobrze, że mnie nic nie swędzi'. albo jak się zdenerwuję (a ostatnio denerwuję się ciągle)
i don't really miss god, but i sure miss santa claus
  • 103 / 1 / 0
Podrzucie mi pomysł co może wpływać na zmianę efektywności lamo. Otóż stosowałem w dawce 25 mg+wenlafaksyna 225 i było rewelacyjnie, po dwóch tygodniach wskokczyłem na dawkę 50 i w tym okresie (2 dni po wskoczeniu na dawkę 50) miałem zakrapianą imprezę alkoholem. Od jakiegoś tygodnia lamo przymula mnie, czuję się senny, mam brain foga i nastrój pogorszył się bez uzasadnionej przyczyny. Lamo biorę na noc. Any idea? :finger:
  • 36 / 1 / 0
lamotrygina w ogóle działa w tak niskich dawkach? mój lekarz mówił, że prawdziwe działanie dopiero zaczyna się od 100mg. może to dlatego (albo to wcale nie powiązane z lamo) (:
i don't really miss god, but i sure miss santa claus
  • 103 / 1 / 0
Trudno ocenić;/;/ U mnie 50 mg działa sedetatywnie i zamulająco:)
  • 413 / 10 / 0
pytanie do ganjajaraczy
Czy zauważyliście, by konopia działała mocniej w połączeniu z lamitrinem? Biorąc 100mg dziennie jestem ubity już po buchu, dwóch (staż duży).
Jest to oczywiście miłe/ekonomiczne :-D
  • 36 / 1 / 0
mam takie pytanie - po jakim czasie od kompletnego odstawienia będę 'czysta' ? po odstawieniu chciałabym w końcu pójść na imprezę, nie wykluczam różnych używek :diabolic: kiedy będę mogła bawić się spokojnie? planuję poczekać co najmniej dwa tygodnie, robię dobrze?
i don't really miss god, but i sure miss santa claus
  • 2976 / 256 / 0
Całkiem fajny ten lek. Od paru dni biorę 100mg (dawka startowa - psychu zalecił, więc się nie kłóciłem) i jest spokój - brak tego rozchwiania emocjonalnego zmieniającego się 10 razy dziennie, jakoś tak spokojnie i stabilnie się zrobiło :) Do tego chyba jestem trochę bardziej pewny siebie i asertywny, wyczuwam lekkie działanie przeciwlękowe - ale benzo to nie zastąpi, nie łudźcie się ;) Mam bardzo wyraźne sny, większość z nich pamiętam. Motywacja do działania też jakby ciutkę podwyższona.
Najfajniejsze zostawiłem na koniec - nie chce mi się ćpać :cheesy: Powaga, jak myślę że miałbym wydać 3 dychy na kodę/kota/spida to się zastanawiam - po chuj ? Widocznie moje ćpuństwo było ściśle powiązane ze skrajnymi emocjami, które zostały wyeliminowane.. jest si, oby tak dalej.

Mam jedno pytanie: czy ten lek wpływa w jakiś sposób na działanie psychodelików ? Nie żarłem kolorów gdzieś z pół roku, a pogoda taka że grzech nie oczyścić sobie umysłu ;] I nie, pomiędzy tym akapitem a poprzednim nie ma żadnej sprzeczności :D
Uwaga! Użytkownik GFr2sERaXi nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 37 / 4 / 0
Z własnego doświadczenia wnioskuje, że raczej nie wpływa jakos szczególnie. Coś tam pod czaszka na pewno sie dzieje, ale ryzyka nie ma, ewentualnie lekkie splycenie fazy, ale tez ze wzgledu na dzialanie uspokajajace lamotryginy na pewno trudniej o bad tripa.
Dziwne, że po lamotryginie nie chce Ci sie spac.
  • 2976 / 256 / 0
Lamotrygina w dawce 100mg powoduje cholernie realistyczne sny i to już po jednej dawce (sprawdzone po tygodniowej przerwie). Te sny, a właściwie perspektywa ich odbioru jest całkiem inna niż normalnie ma to miejsce, aż nie potrafię tego ubrać w słowa ;) Niemniej są one bardzo przyjemne, zero koszmarów.
Uwaga! Użytkownik GFr2sERaXi nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 20 / 4 / 0
Biorę 300mg lamo dziennie od ponad roku (też przez jakieś 4 m-ce w tym czasie 400) i wszystko, co brałem działało raczej normalnie - alkohol, psychodeliki, zioło, 3mmc, kodeina, Butyrfentanyl, 3-MeO-PCP, morfina, GBL, klony, zolpi i jakieś ketony. Wydaje mi się, że raczej wszystko przy tym jest bezpieczne i uważałbym chyba głównie na DXM i tramadol.
BTW. zdaję sobie sprawę, że głupia z mojej strony jest taka intoksykacja podczas leczenia i na dłuższą metę rzeczywiście nie wychodzi mi to na dobre, so watch out.
EDIT: ach, zauważyłem, że w porównaniu do znajomych naprawdę rzadko miewam zejścia, po 3mmc właściwie w ogóle.
ODPOWIEDZ
Posty: 435 • Strona 4 z 44
Artykuły
Newsy
[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.

[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.

[img]
Ucieczka zakończona w jeziorze

Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.