Dział poświęcony przede wszystkim chorobom i nadzwyczajnym skutkom kombinacji tychże z substancjami psychoaktywnymi.
Regulamin forum
Uwaga! Dział zawiera wątki na temat chorób, gdzie osoby dotknięte daną chorobą mogą dyskutować o szczególnych dla siebie problemach!
Nie jest to dział, w którym właściwe są wątki "czy XYZ powoduje ABC-emię" – takie pytania należy kierować do działu/wątku o substancji XYZ!
ODPOWIEDZ
Posty: 13 • Strona 2 z 2
  • 789 / 136 / 0
@nCuX z moim prawkiem to w ogóle wyszło tak, że nie zdałam praktyki parę razy, w 2019, później miałam wypadek samochodowy z kolegą, a jak się wyniosłam z domu do KRK to jakoś mi nie było potrzebne. Generalnie to rozmawiałam o tym kiedyś z moim neurologiem, czy w ogóle jest szansa na to, żebym to prawko mogła zdać. Powiedział mi, że jak nie będę mieć ataków przez 3 lata to wypisze mi jakiśtam papier i będę musiała iść z tym na badania dla kierowców. Bo w tym przypadku muszę, bo zatajenie takiej informacji, w sytuacji jakbym (odpukać) dostała ataku za kierownicą i w coś przyjebała, albo spowodowała wypadek i by wyszłoby, że mam padaczkę, dostałam prawko ale w świetle prawa bez żadnej informacji o chorobie, to miałabym z tego tytułu poważne problemy. Więc w dużym skrócie - szansa na prawko jest. Ludzie z padaczką mają prawko. Ale neurolodzy z tego co mi wiadomo są ostrożni z wyrażaniem zgody na wyrabianie prawka przy epilepsji, jak ktoś już ma to też jest zakaz jazdy samochodem(kto normalny by się tego podjął wiedząc, że go może w każdej chwili odciąc za kółkiem?). Ale neurolog mi powiedział - jazda samochodem wymaga skupienia, może się okazać, że będzie mnie bardzo męczyć więc żadnych długich tras(powyżej 3h), najlepiej w ogóle nie jeździć w nocy, i jeśli to tylko możliwe to jeżdzić zawsze z kimś, kto też ma prawko. Też z tego co wiem, to chyba nawet jak masz prawko i zachorujesz to czasowo odbierają prawo jazdy, a czasem i na stałe
Wytrzymują tylko wirtuozi
Dziwne, że życie ma smak tych ostatnich kilku godzin
  • 2145 / 269 / 0
Masz szatańską liczbę 666;) postów jak chcesz szybko zdać prawko to zapisz się na prawko w Łomży tam wszyscy zdają za 1 razem.
Pierwszy raz też zdawałem w krk i poszło za 1 razem ale drugi Łomża
Żeby nie było off topu
Te twoje leki i benzo nie zaburzają koncentracji ? Nie mówię jeździe samochodem tylko o życiu codziennym?
  • 789 / 136 / 0
Wiem właśnie, zauważyłam przed chwilą xd Aż mi szkoda posta pisać, tak pięknie ta liczba wygląda <3
Ja akurat jak robiłam prawko jeszcze w klasie maturalnej, to robiłam w Krośnie. Ale generalnie ja nie jestem stworzona do jazdy samochodem, jak mam być szczera to jeśli chodzi o samo prowadzenie auta - ogarniam bez problemu, wiem jak się jeździ samochodem i to mi idzie, ale zwyczajnie jazda gdzieś po mieście itd jest nie dla mnie. Ujebałam prawko chyba z 8 razy, z czego raz totalnie nie z mojej winy. Już nawet nie pamiętam za co dokładnie, ale wiem że 2 razy ze stresu nawet z placu nie wyjechałam bo raz wyjebałam pachołek na łuku XD a innym razem tak mi się noga trzęsła z nerwów, że mi dwa razy zgasło auto przy ruszaniu pod górkę...
Odnośnie leków - nie kierowałam autem odkąd je biorę. Muszę tatę albo jakiegoś kumpla spytać czy mi się da przejechać autem po jakimś zadupiu, czy ogarnę to wszystko bez większych nerwów. Ale tak ogólnie to padaczka sama w sobie jednak psuje mózg. W życiu codziennym hmmm... z benzo to stosuję tylko klony, ale to jak mam tzw aurę padaczkową, czyli zaczynam się dziwnie czuć, jakbym miała dosta ataku. Tego się nie da opisać słowami dobrze, tylko trzebaby było tego doświadczyć. To jest takie nagłe oszołomienie, uczucie roztrzęsienia w środku, poczucie, że zaraz się chyba zemdleje, a jednocześnie 'nie możesz sobie znależć miejsca'. Ja się wtedy wiercę strasznie, ciągle zmieniam pozycje, raz mi duszno, za chwilę mam dreszcze, niedobrze mi, światło, ludzie i wszystko dookoła mnie przebodźcowuje i zaczyna mnie odcinać tzn nagle nie rozumiem co ludzie mówią, nie mogę się skupić. Wtedy 0,5mg klona i wszystko wraca do normy. Chociaż zdarzyło mi się kilka razy, że nie miałam przy sobie, końcem końców atakiem toniczno-klonicznym się nie skończyło, ale męczyłam się niesamowicie, pamiętam, że ledwo się z tramwaju wytoczyłam i doszłam do mieszkania.
A jeśli chodzi o leki do stosowania codziennego, takie faktycznie używane na stałe w leczeniu padaczki to np lamotrygina, jak stosowałam ją solo, jeszcze bez topiramatu, działała bardzo dobrze. Mogłam się po niej dobrs=ze skupić, wręcz mi otrzeźwiała mózg w pewnym stopniu. To jest naprawdę fajny lek. Ale niestety miała po nim 2 poważne ataki i wszedł jeszcze topiramat, pozwolę sobie wymienić kilka z najczęstszych skutków ubocznych(skopiowane z recepty):
utrata apetytu, zmniejszenie apetytu
agresja, pobudzenie, gniew, zaburzenia zachowania
trudności z zasypianiem lub snem
problemy z mówieniem lub zaburzenia mowy, niewyraźna mowa
nieporadność ruchowa lub brak koordynacji ruchowej, uczucie braku równowagi podczas chodzenia
obniżona zdolność do wykonywania rutynowych zadań

Więc tutaj, pomimo, że lamotrygina nadal działa i faktycznie jestem w stanie na codzień w pracy poradzić sobie z obowiązkami i pracuję normalnie. Ale topiramat czasem lubi o sobie przypomnieć i czasem mam wtedy problem ze skupieniem się, zapominam co miałam zrobić. Ja wszystko sobie zapisuję zawsze przez to. Teraz przy zwiększaniu dawki np też w pewnym momencie miałam spore problemy z mowieniem - niewyraźna mowa, przekręcanie lub zapominanie słów. To też mi się zdarza czasem.
Ogólnie miewam gorsze i lepsze dni. Tak to już jest z tą chorobą. Jednego dnia wszystko jest świetnie i jestem super produktywna, a innego dnia przekręcam słowa, ciągle o czymś zapominam.
No i fakt, że od dzieciaka byłam niezdarna się mocno nasilił jak zachorowalam. Siniaki na nogach wiecznie, wchodzenie w futryny itp
Wytrzymują tylko wirtuozi
Dziwne, że życie ma smak tych ostatnich kilku godzin
ODPOWIEDZ
Posty: 13 • Strona 2 z 2
Artykuły
Newsy
[img]
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje

Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.

[img]
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?

Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."