Alkohol etylowy pod każdą postacią.
Więcej informacji: Etanol w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 11 • Strona 1 z 2
  • 12 / / 0
Mam pytanko do ludzi którzy sie na tym znaja i sami tego doswiadczyli albo może znają jakieś historie.
Jak długo trzeba pić i jakie ilości mniej więcej żeby dostać padaczki po alkoholu ?
Miał ktoś ? Jak to u was wygladało?A może ktoś miał jakieś inne choroby typu zespół wernickiego po chlaniu ?
Pytam bo chce sie troche doedukować bo sam juz długo mam z alkoholem problem co prawda teraz nie pije padaczki nie uświadczyłem ale napewno mi coś alko w mozgu uszkodził w jakims lekkim stopniu i lecze sie pregabalina ale ciezko
sie dowiedziec jak to w praktyce wyglada z internetowych "artykułów" na stronach aptek internetowych.
Druga kwestia jakie jest ryzyko uzależnienia od pregabaliny?Łykam jedną tabletke 75mg dziennie i pomaga na lęk i ógólne ciągle napiecię lepiej funkcjonuje ale boje sie w to wjebać pozdr.
  • 11 / 2 / 0
Ziom, ktoś Ci może powiedzieć po jakim czasie dostał padaczki, ale to jest zbyt poważna sprawa, żeby w ogóle sugerować się cudzą opinią, ponieważ jest to kwestia zupełnie osobnicza. Zależna od wieku, stanu zdrowia i tak dalej. Jeżeli Ciebie nie wytrzepało to się ciesz i jedz pregabalinę, skoro Ci służy. Też bym chciał, żeby 75 mnie upierdalała, hehe.
  • 12 / / 0
23 lutego 2020HardbassNajlebszy pisze:
Ziom, ktoś Ci może powiedzieć po jakim czasie dostał padaczki, ale to jest zbyt poważna sprawa, żeby w ogóle sugerować się cudzą opinią, ponieważ jest to kwestia zupełnie osobnicza. Zależna od wieku, stanu zdrowia i tak dalej. Jeżeli Ciebie nie wytrzepało to się ciesz i jedz pregabalinę, skoro Ci służy. Też bym chciał, żeby 75 mnie upierdalała, hehe.
Nie polecam tego brac ja to rzucilem w pizdu.Były tutaj historie o pregabalinie to uzaleznia jak benzo ludzie na odstawce chodza po scianach albo sie zabijaja.Niby mowia lekarze ze to nie benzo ze to nie uzaleznia ale to gowno prawda.Ta substancja wchodzi gleboko w tkanke nerwowa i ostrzegam nie jest bezpuieczna bralem 2 miesiace ponad i sie o tym przekonalem.Bede bral teraz coaxil na depresje po rzuceniu picia dobry lek bardzo lajtowy troche w dzialaniu jak kodeina i ewentualnie kwetiapina na uspokojenie.A do alkoholu wielkiego faka mam.Ewentualnie ziolko od czasu do czasu.Ogólnie benzo tez dlugo bralem diazepam myslalem juz w pewnym momencie ze jest spoko ale tez jest podstepny wszystkie gaba substancje sa niebezpieczne i daje sobie z nimi spokoj.
  • 194 / 74 / 0
@Darko9825 Padaczka alkoholowa to już objaw ostatniego stadium alkoholizmu czyli fazy chronicznej. Czyli wieloletniego chlania bez trzymanki. Jeżeli chcesz się doedukować, to pewnie się jej obawiasz. Jedyną mądrą radą w przypadku chęci wyjścia z ciągu bez uświadczenia padaczki to udać się na detox szpitalny.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 12 / / 0
25 lutego 2020kriston87 pisze:
@Darko9825 Padaczka alkoholowa to już objaw ostatniego stadium alkoholizmu czyli fazy chronicznej. Czyli wieloletniego chlania bez trzymanki. Jeżeli chcesz się doedukować, to pewnie się jej obawiasz. Jedyną mądrą radą w przypadku chęci wyjścia z ciągu bez uświadczenia padaczki to udać się na detox szpitalny.
Obawiam sie bo mam mioklonie czasami i zaczely mi sie one po alkoholu jak wypilem pol litra na poczatku grudnia..Tyle że ja nie musze iść na detox bo nie pije od 2 miesiecynie biore tez zadnych leków typu benzo jedynce co to antydepreseantem sie lecze.Neurologicznie sie tez badam ale jeszcze nei mam wyniku.
  • 194 / 74 / 0
No to prędzej możesz liczyć na padaczkę miokloniczną a nie na padaczkę alkoholową. Chyba, że cierpisz na hipochondrię, ale na to sam możesz sobie odpowiedzieć.
  • 8 / 4 / 0
Cześć, od razu przywitam się z forumową bracią:)
Mam pytanie, mianowicie od jakiegoś czasu leciałem bardziej, szczególnie w czasie covid, co skończyło się zemdleniem i drgawkami ( padaka alkoholowa). Wydarzyło się to stosunkowo nagle, po prostu na leciutkim kacu w pracy. Piłem w tygodniu tak, by wstać bezproblemowo, w weekendy wiadomo jak to bywa. Od tamtej akcji nie piję już 2 miesiące i nie miałem żadnych problemów z zaprzestaniem spożycia. Mam nauczkę, wypłukałem organizm ze wszystkiego, ponieważ kiepsko też się wtedy odżywiałem. Nie planuje już pić wcale w tygodniu, bo widziałem co mi to zrobiło.
Tomografia i EEG nic nie wskazały na szczęście.
Tu pojawia się pytanie - jak zniwelować ryzyko kolejnego ataku? zakładam scenariusz taki, że pije tylko w weekend przy jakiejś okazji, bez przedłużania jak kiedyś :) Czytałem na fejsowej grupie o redukcji szkód, że są osoby co raz dostały ataku i walczą dalej w ciągach, mi chodzi jedynie o towarzyskie picie.
  • 4603 / 2217 / 1
Idźdo lekarza. Tam szukaj porady w zależności od Twojej bieżącej sytuacji zdrowotnej. To lekarz zrobi z Tobą wywiad, porozmawia itd. Po tym co napisałeś to wróżenie z fusów. Możesz tak samo dobrze wymagać regularnego silnego leczenia farmaceutycznego wraz z terapią, lub nie wymagać niczego, bo był to jednorazowy epizod epilepsji poalkoholowej i koniec. Idź do lekarza. Jak mu nie wierzysz- idź do drugiego by uzyskać druga opinię.Tam się lecz, a nie na forum. Zdrowie ci niemiłe?;) Na forum natomiast napisz po wszystkim, co stwierdził lekarz i jakie leczenie zalecił, tak aby inni mogli zdobyć doświadczenie.
Zdrowia.
  • 641 / 98 / 0
Kwestia jak duże zniszczenia są w organizmie ... a kto to wie? Jedni dostają padaki za każdym razem inni już nigdy. Jeżeli miałeś padaczkę alkoholową to zniszczenia w mózgu są już zbyt duże by wszystko wróciło do normy.
  • 244 / 58 / 0
Większość to chyba "trzepie" nadmiar glutaminianu i brak hamulca ze strony GABA a, że organizm najwięcej energii zużywa na dreszcze to czasem tracą przy tym przytomność
„Bądź światłem sam dla siebie” Budda Gautama
ODPOWIEDZ
Posty: 11 • Strona 1 z 2
Newsy
[img]
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ

Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.

[img]
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?

Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.

[img]
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków

Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.