Substancje psychoaktywne, których działanie polega na osłabieniu transmisji bodźców zewnętrznych do mózgu.
Więcej informacji: Dysocjanty w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 30 • Strona 2 z 3
  • 425 / 3 / 0
Z legalnych podejrzewam najprędzej 4meopcp - najwięcej podobieństw do 3meopcp.
"Sprawdź czy to 3meopcp, o ile potrafisz zrobic to inaczej niż poprzez walnięcie iv"
  • 105 / 14 / 0
Bawił się ktoś w 4 meo? Jakie dawki? (nie zażywałem czwórki w ogóle, za to trójka rekreacyjnie bardzo mi się podobała). Od kilku miesięcy mikrodzuję DXM i jestem zadowolony z efektów.
  • 1152 / 230 / 7
21 maja 2017mhmhmhjakiedobre pisze:
Od kilku miesięcy mikrodzuję DXM i jestem zadowolony z efektów.
Warto? Nie czujesz za bardzo efektów sigmoergicznych?
Opisz efekty, każda opinia na ten temat się przyda, zwłaszcza osobom które chcą naprawiać swój układ nagrody za pomocą antagonistów NMDA.

4-MeO-PCP i microdosing?
Wyniki testów w 4-dniowym ciągu:
(nie byłem non-stop pod wpływem ale codziennie wieczorem brałem po kilka dawek)

Pierwszego dnia dawki po 10mg albo mniej, testowane na mieście, techniką "na palec".
Dorzutki co 30-60 minut.
Wyraźne działanie stymulujące.
Po 2 dawkach lekkie działanie dysocjacyjne.
Przy 3-4 dawce wyczuwalne działanie prawdopodobnie na sigmę. - zajebisty stan do zwiedzania np. osiedla
2,5 godziny od ostatniej dawki poszedłem spać, trochę dłużej niż zwykle zasypiałem. Wydawało mi się że sen jest płytki i miałem dużo fałszywych wspomnień których rano już nie pamiętałem.

Drugi i trzeci dzień - dawkowanie w ten sam sposób.
Wyczuwalna tolerancja - potrzebowałem zwiększyć dawki o około 50% aby osiągnąć ten sam efekt.
Tolerancja na efekty dysocjacyjne rośnie szybciej niż na stymulujące/zaciekawiające, tzn. po 2 dniach nie czułem już "odklejenia".
z mojego dawnego postu post1806764.html#p1806764

Ale tamten sort był dużo słabszy, albo był kompletnie inną substancją/inne proporcje izomerów, więc ostrożnie.
Życie to trip, więc dbaj o set&setting.
ENTEOGENY PRAWEM, NIE TOWAREM!
Układ nagrody kurwą jest.
  • 105 / 14 / 0
Mam (lub raczej: miałem) tendencję do łapania paskudnych dołków (raz na tydzień-dwa) którym nie umiem (nie umiałem) w żaden sposób przeciwdziałać. Z góry mówię, że jem w miarę zdrowo i od jakiegoś czasu łykam na próbę różne suplementy - taki ersatz testowania RCków, których kiedyś jadłem sporo. DXM w dawce jeden tussidex dziennie całkiem temu zaradził i jestem pewny, że to jego zasługa a nie niczemu innemu. Zacząłem jakieś dwa miesiące temu, może z kawałkiem; na początku było czuć większy wpływ na sigmę* niż teraz i teraz powinienem zwiększyć dawkę. Ale nie widzi mi się kupowania paczki tussidexu, w mojej okolicy wcale nie tak łatwo dostępnego, raz co pięć dni. Dlatego właśnie szukam jakiegoś zamiennika.

Trochę mnie zasmuciłeś tym, że 4meo tak często trzeba dorzucać.

Ciężko mi określić wpływ na motywację. Trochę się w moim życiu pozmieniało ostatnimi czasy i byłoby nieco na wyrost wskazać właśnie DXM jako decydujący czynnik. Poza tym nie mam zepsutego układu nagrody, bynajmniej; detoksy, mam nadzieję, już za mną, teraz chcę mieć bilans nad kreską.


* - nie mam teraz siły ani czasu na definiowanie, jak to rozumiem; omówmy się roboczo, że potrafię ten stan z jakąśtam dokładnością rozpoznać
  • 3651 / 999 / 2
2'OXO-PCM w dawce 20mg to chyba nie mikrodosing, ale jakoś o wiele lepiej mi się pracuje po tym. I jakbym więcej analitycznych zdolności zdobył. W przeciwieństwie do levelup dla kreatywności przy lizergamidach.
sky is the limit
  • 105 / 14 / 0
@up

Mam tak samo, dziś rozłożyłem 20mg na cały dzień i działa bardzo, bardzo dobrze. Szkoda, że zabawa w to nie jest bardzo tania i że czuć ciśnienie na dorzutkę. Z drugiej strony o niebo wygodniej jest mi kupować 2oxopcm od obecnego sprzedawcy niż łazić po aptekach szukając tussidexu.
  • 119 / 8 / 0
Tak dorzucę tylko a propos "kapryśności" difenidyny (z poprzedniej strony). Otóż wydaje mi się, że t kwestia tego, że pod jej wpływem człowiek staje się bardziej emocjonalny i to nie kwestia samej substancji ale tego co się akurat dookoła nas dzieje. Przy innych dysocjantach może być podobnie.
  • 2956 / 637 / 0
Odświeżę temat - do micro najlepsza jednak będzie klasyczna, b. dobrej jakości s-izomeryczna ketamina, czy któreś z RCków? Chodzi mi głównie o poprawę motywacji, efekt antydepresyjny.
DXM fajnie niby działa ale właściwie to wychodzi nawet drożej niż ketamina.
serotoninowy pisze:
a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
  • 3651 / 999 / 2
sky is the limit
  • 3270 / 927 / 5
Zależy co chce się osiągnąć.
Efekt antydepresyjny już po zaprzestaniu "cyklu" bardzo dobry mają 2-Oxo-PCE oraz 3-Me-PCP. Niestety u mnie ciężko się tym nie naćpać, parcie na dorzutkę kosmiczne, a etycyklidon to jedyny drag, który sprawił, że stwierdziłem tak jakby, że jebać życie i tylko będę to ćpał.
Na bycie pod wpływem codziennie 3-HO-PCP i 2-Oxo-PCM. To pierwsze zwłaszcza, bo trzyma w miarę długo, działa (w moim przypadku) już w dawce 2mg (!!!!!) i nie zabija emocji jak niektóre dyso.
DMXE też ciekawe jednak u mnie szybko występuje efektu sufitu (możliwe, że nos nie daje rady po prostu), ból głowy i wymioty. Jednak jednorazowa wysoka dawka wieczorem daje stan przyjemnej, nierobotycznej manii, którą da się opanować. Na drugi dzień jest motywacja do życia i jadąc tak co wieczór można sobie ogólny komfort istnienia poprawić bez strachu o jakiś przypał (O-PCE) albo spierdolenie relacji międzyludzkich przez brak emocji wyższych (3-Me-PCP).
https://url-shortener.me/GW4U
Podziel się posiłkiem, chamie
ODPOWIEDZ
Posty: 30 • Strona 2 z 3
Newsy
[img]
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec

Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.

[img]
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"

Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.

[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.