Najlepsze leki przeciwlękowe

Produkty medyczno-farmaceutyczne opatrzone nazwami generycznymi.

Moderator: Leki

Posty: 48 Strona 1 z 5
Rejestracja: 2011
  • 10 / / 0


witam serdecznie. chcialbym sie zapytac o jakies leki ktore dobrze dzialaja na lęki. probowalem seroxatu, sertraliny, luoksetyny i wenlafaksyny ale z powodu, ze moj glowny problem jest problmem komunikacyjnym srodki te troche przycmiewaly moja swiadomosc i w ooglnym rozrachunku czulem sie niestesty gorzej. wiem oczywiscie ze na efekty trzeba czekac i kazdy z tych lekow bralem powyzej 3 miesiecy. nie wiem moze cos na dopamine?? oczywiscie benzodizepiny odpadaja bo to tylko na krotka mete. ale klony np dziala i to dobrze wiec na moje zaburzenia istotny wplyw musza miec wlasnie lęki :D z gory dzieki za odp i pozdro i zdrowka;)
Rejestracja: 2007
  • 5305 / 61 / 0


Powiedz mi proszę, jak lek ma działać przeciwlekowo. Lek ma działać jak lek a nie jak przeciwlek :nuts: Kurwa, to przez to że nie ma alta i szifta ;] Tobie chodzi o uspokajacze, więc albo roślinne, ale to dla dzieci no nie oszukujmy się, albo od razu gruba rura - benzosy. Żrysz te antydeprechole i się zastanów tak na spokojnie, na ile Ci one pomagają a na ile musisz chodzić do apty i wydawać na dragi będące pod przykrywką leków. Kuracja rzekoma tymi ustrojstwami o mechanizmie łudząco podobnymi do dragów nie powinna trwać dłużej jak kilka miesięcy, powoli dochodzisz do pewnego etapu ,a co więcej chcesz sobie miksować inne cuda. Roślinne uspokajacze też na krótką metę, zwiększanie dawek nie daje po jakimś czasie należytych efektów; pozostają benzosy, ale z nimi tak, że fajnie maskują problemy i wzrasta po nich pewność siebie, tylko myk taki, że kończy się ich działanie, nagle kończą się tabsy i z byle bzdury robi się paranoja - plus poczucie, że te tabsy są >potrzebne< do normalnego funkcjonowania. Odstaw stopniowo antydepresanty, spróbuj chociaż, bo na nich nydyrydy jechać do końca życia, a wypada kiedyś przestać. Dodatkowo jak zaczniesz jeszcze benzo to później będzie z górki - w sensie, że równia pochyla do piekła. Tak, przeczytałem Twojego posta uważnie; biega mi, że średnio z uspokajaczami, a benzo to doraźnie a przeradza się to w ciągi.

Opio jeszcze działają uspokajająco, ale one z większością antysmutasów się gryzą bo nie działają, a jak działają to ostro wciągają. No i się fajnie do nich wali benzo, a do benzo fajnie opio no i okrąg ma 359.(9) stopni

edit:
Natomiast jeśli ktoś trafi na ten topic w innych celach :gun: to oczywiście benzosy:
/*ulubione wg tabletkojada*/

- Diazepam, najlepiej iv - pisze to przeciwnik grzania łychy. Oj, tak, tak :heart:
- klonazepam
- alprazolam
- lorafeniusz
- pozostałe benzosy %-D

"Agresja na Polskę była dla Niemców polem doświadczalnym dla siły metamfetaminy"

Teresa Kowalik i Przemysław Słowiński, autorzy książki „Dragi i wojna – narkotyki w działaniach wojennych” w wywiadzie dla serwisu wPolityce.pl

Nielegalna substancja w płynie czyszczącym do drukarek

Funkcjonariusze opolskiej KAS podczas rutynowej kontroli towarów zgłoszonych do odprawy celnej zwrócili uwagę na podejrzaną przesyłkę z Tajwanu skierowaną do opolskiego przedsiębiorcy, zawierającą tusz oraz środek czyszczący do drukarek.
Rejestracja: 2014
  • 219 / 2 / 0


Benzodiazepiny można brać i całe życie, pod warunkiem że leczniczo a nie rekreacyjnie. Nawet jedno "rekreacyjne" spożycie, czyli sporo za dużo powoduje kurewny efekt odbicia i lęki się zaostrzają. Ale jeśli byś sobie jadł 0,25 a potem ewentualnie 0,5 to możesz długie lata na takich małych daweczkach jechać. Benzodiazepiny są stosunkowo mało toksyczne, wątroba w dupę nie dostaje tak mocno jak np przy paroksetynie. No ale to już jest wybór, jak się wpierdolisz, nawet leczniczo, to odstawić w chuj trudno. Ja dwa lata ciągnę na benzo, ale staram się brać minimalne dawki, robić sobie "dni bez benzo" i jest git. Tylko coś na pamięć polecam, bo się pierdoli troszkę. Ale ja zawsze z pamięcią miałem nie teges.

Druga opcja - sam nie próbowałem, ale jest coś takiego jak Buspiron. Taki długodystasowy, stricte przeciwlękowy. Nic więcej niestety nie wiem, ale jakoś po nowym roku pewnie zacznę testing.

A ziołowe dla dzieci? Nigdy! Tylko nie z apteki, ale własna robota. Zrób sobie mix: ekstrakt z szyszek chmielu + ekstrakt passiflory + szałwia czerwona (zmiel na proch). Zmieszaj wszystko razem i sobie powsadzaj w kapsułki albo nie wiem (no w sumie chyba tylko w kapsułki, ewentualnie łyżeczką możesz podjadać :D). Jedna tabsa uspokaja, wycisza, trzy wręcz usypiają. Nie wiem jak z tolerancją, bo używam zastępczo i sporadycznie, ale działa w pytkę poprawnie. Jest trochę jebania, żeby sobie takie cudo zrobić, ale nie musisz się pierdolić w ogarnianie recept. Do tego suplemencik Lithium Orotate i powinno być ok. Będę robił takie ziołowe przeciwlękowe kombo dla siebie, jeśli będziesz chciał to Ci podeślę, zobaczysz czy pomaga.
Rejestracja: 2014
Użytkownik nieaktywny
  • 574 / 27 / 0


Przeciwlękowo, oprócz benzo oczywiście, bardzo dobrze sprawdzał się u mnie baclofen, w działaniu trochę przypominał mi benzo, i oprócz działania przeciwlękowego ma też moim zdaniem potencjał rekreacyjny.
Rejestracja: 2014
  • 174 / / 0


Jak najbardziej, dawka 50mg baclo pozwala zajebiście zacząć dzień, a i motywacji nie brakuje. Wyższe dawki powodowały zaostrzenie efektów ubocznych, głównie mdłości (w moim przypadku również kłucie w sercu podczas wysiłku).
Jednak gdzieś czytałem, że lek się kumuluje i często ludzie biorący go regularnie lądują na toksykologii - ile w tym prawdy - nie mam pojęcia.
Rejestracja: 2014
  • 1 / / 0


^ oraz olbrzymi potencjał uzależniający + błyskawiczne uzależnienie fizyczne, odstawka po jedym opakowaniu bywa ciężka do zniesienia.
Rejestracja: 2014
Użytkownik nieaktywny
  • 574 / 27 / 0


Brałem baclo w dawkach 10-60mg/dzień przez 3 miesiące i nie miałem żadnych problemów z odstawką, z dnia na dzień przestałem brać i był luz, nie to co kiedyś przeżywałem po kilku miesiącach żarcia etizolamu, to dopiero był hardkor...
Rejestracja: 2014
  • 163 / 2 / 0


To prawda, benzo to nieźle zdradziecka szma*ta. Odstawienie go po 1 opakowaniu juz może nieźle tyrać czajnik. Nie mniej jednak jest naprawde dobrym odstraszaczem leków.
Rejestracja: 2014
  • 245 / 17 / 0


Witajcie!
Aby nie zakładać nowego tematu to zapytam tutaj. Kompletnie sie nie znam na tych wszystkich benzo nie benzo etc ponieważ nigdy tego nie brałem ale chciałbym się dowiedzieć co polecacie na stany lękowe, na sen - no ogólnie na "zjazd". Czy jest coś takiego, że np. wącham sobie dzień, noc i wartałoby pójść spać i nie słyszeć,że "ktoś chodzi, ktoś jest za drzwiami itp" no i zarzucam sobie jakiś lek i mijają te "chodzenie za drzwiami" i ewentualnie mogę nawet iść spać? Druga rzecz to co polecacie jako suplementacje diety? Najbardziej mi zależy na odbudowaniu serotoniny oraz dopaminy. Coś co zmniejsza tolerancję? Wiadomo, po niektórych subctancjach nasz mózg jest wyprany z dopaminy i serotoniny i co należy spożywać aby to wszystko odbudować? Aby znowu (wiem,że ćpuńsko zabrzmi) cieszyć się mniejszymi dawkami branych substancji :-) Zdaję sobie oczywiście sprawę, że tego nie da się odbudować z dnia na dzień, no ale na pewno da się jakoś przyśpieszyć.
Oczywiście proszę proponować zarówno na receptę jak i bez.
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Rejestracja: 2013
  • 29 / / 0


Jeśli chodzi o stricte przeciwlękowe to to, co wcześniej było wymienione w wątku, czyli benzodiazepiny (alprazolam uspakajał mnie na zjeździe jak nic innego), ewentualnie jakieś słabsze neuroleptyki, jak np. chlorprotiksen. Ale co się tyczy odbudowania gospodarki serotoninowo-dopaminowej to niestety nie zostaje nic innego, jak trzeźwość. Jak masz zrytą głowę stymulantami to żadna dieta nie pomoże, tym bardziej leki. Zaplanuj sobie przynajmniej dwa tygodnie detoxu to zobaczysz, jak spadnie tolerka
Posty: 48 Strona 1 z 5
Wróć do „Preparaty lecznicze”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości