23 stycznia 2019global108 pisze:Wierz mi, że flualprazolam, to goowno jakich mało... Baaardzo szybko znika jej początkowy urok (zajebisty - to prawda) i może nawet wywoływać lęki. Norflurazepam rzadzi! :)23 stycznia 2019necrokarol pisze: Flualpra rządzi xd
ja to tam maksymalnie do 2mg, ale dalem sobie z tym spokój, bo wiecej amnezji i przypałow niz to warte.
16 maja 2017serotoninowy pisze: Piszą o niebezpiecznych mixach tego benzo z alkoholem, morfiną , ketaminą itd itp.
-------------------------------------------------------------
Sorry, że post za postem, ale już zablokowano mi edycję. Zauważyłem testując na sobie, że baclofen podbija działanie norflurazepamu. baclofenu mam opór, bo mam przepisany na rozluźnienie sztywności mięśni karku i szyi spowodowanej zrośniętymi kręgami szyjnymi. Biorę go leczniczo 2 x 25 mg co drugi dzień na przemian z Mydocalmem. Baclo zwiększa pluszowość norflurka i zwiększa ogólne rozluźnienie. Nie wiem jak taki mix zadziała u "dziewic" baclofenowych, u których sam baclo wywołuje dość ciekawą fazę. U mnie już nie działa rekreacyjnie - początkowo brałem dla fazy 75 - 100 mg i czułem się jak młody bóg, do tego pobudzony erotycznie.
Spróbuję zmiksować Mydocalm tolperyzon z norflurem i myślę, że oba również mogą zadziałać synergicznie. No to kładę się na wyro sczilałtowany, rozluźniony, zbenziony, zbaclofeniony i włączam jakiś fajny film. Miłej nocki benzyniarze :D
Scalono. taurinnn
Zaczalem juz testy na ostro.
15:20 poszlo 2tab 5mg pod jezyk.
Po 30min czuc slabe dzialanie rozluzniajaco-pluszowe w tle.
15:50 poprawian tak samo jak 0,5h wczesniej. Zobaczymy czy benzo ma wiekszy potencjal. :)
Pozdrawiam Benzo-Wariatòw.
---------------------------------------------
Sorry ze post za postem mozna scalic jak co.
Dodam ze dorzucilem jeszcze 5 i na tym sie to zamknie. Nie czuc jakuegos mocarnego dzialania, ani sennego ani euforycznego. Dzialanie lekko miorekaksacyjne i czuje parcie na browara , chyba 2 poleca i ocenie jak sie ma imo benzo do bronka.
-----------------------------------------------
Polecam to benzo rowniez w mixie 15mg norflurazepamu + 0,5-1mg alpry.
Swietnie sie komponuje. alpra szybko się ładuje i robi podkład dla Norflurazepamu.Natomiast Jak juz wejdzie norflurazepam(dlugo działające benzo) to dochodzi taka pluszowosc ale masz wrazenie ze alpra(co jak co krotko dzialajaca) wcale z Ciebie nie schodzi. Czujesz taką pewnosc siebie alpry ale do tego jest tak pluszowo. Swiat stoji otworem. Minus jest taki ze po czasie mocno senny sie zrobilem.
Ale Polecam.
Scalono. taurinnn
Tak więc jeśli szukasz zamiennika dla Diazepamu lub Flubromazepamu, to serdecznie polecam Norflurazepam. Nie zawiedziesz się. Dla mnie to RC benzo nr 1 obecnie.
Następne pytanie to który z nich lepiej się nada do zejścia z flualpry/clonazolamu
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Straż Graniczna zatrzymała ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne
Funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali kolejnych ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne do przemytu papierosów z Białorusi do Polski - poinformował w piątek (13.02) szef MSWiA Marcin Kierwiński. Dodał, że w tym roku w podobnych sprawach zatrzymano łącznie 16 osób.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.