bupropion biorę już od prawie roku, bo jako jedyny antydepresant dawał mi jakieś pozytywne efekty. Zostały lęki na które najpierw dostałem do pary sertralinę po której czułem się okropnie i teraz od miesiąca biotę mirtę. W sumie jest to 300 mg + 30 mg bupropion i mirta. Póki co to nie czuję żadnego wpływu na lęki, jeśli już to większą depresję. Zastanawiam się czy ktoś miał podobnie.
Biorę mirte dwa miesiące. 30mg. Prócz wilczego apetytu nie zauważyłem chyba znaczącej poprawy. Mam dorzuconą teraz paro 10mg. Wizyta za tydzień i będę nalegał na rezygnację z mirty. Zobaczymy co powie.
Moje pytanie. Czy da się to zbić czymś naturalnie, jakimś suplementem?
A jeśli nie suplementem, to o co pytać kardiolog, bo jak rozumiem tu chodzi o zbicie czymś noradrenaliny? Proszę o szybką podpowiedź, kardiolog pod koniec tego miesiąca.
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Marihuana negatywnie wpływa na płodność kobiet? Nowe badania kanadyjskich naukowców
Analiza danych: Otwarcie legalnych sklepów z marihuaną powiązane ze spadkiem zgonów opioidowych
Palenie marihuany na mrozie: Dlaczego „faza” uderza dopiero po wejściu do ciepła?
Stoisz na balkonie, skulony w kurtce, przestępując z nogi na nogę. Jest minus pięć stopni. Odpalasz jointa, zaciągasz się mroźnym powietrzem i… masz wrażenie, że to nic nie daje. „Słaby temat?” – myślisz. Dopiero gdy wchodzisz do ciepłego salonu i zdejmujesz czapkę, rzeczywistość uderza Cię z siłą pociągu towarowego. Nogi robią się miękkie, a głowa nagle waży tonę.
Narkotyki w starożytnym Egipcie i Mezopotamii? Archeolodzy mają koronny dowód
Nowe badania przenoszą nas w czasie o ponad 2500 lat. Odkryto dowód na to, że elity starożytnego Egiptu i Mezopotamii regularnie używały opium. Był to stały element ich życia. Prawdę ujawniło alabastrowe naczynko.
Marihuana a ciąża i płodność – badacze z UM Wrocław: „Nie ma bezpiecznej dawki”
Normalizacja marihuany w debacie publicznej idzie w parze z rosnącym przekonaniem, że to „naturalna” i mniej inwazyjna alternatywa dla farmakoterapii. Jednak najnowszy przegląd 64 badań przeprowadzony przez naukowców z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu pokazuje, że THC nie jest obojętne dla układu rozrodczego ani dla rozwijającego się płodu. Eksperci wskazują, że kannabinoidy wpływają na centralne mechanizmy płodności, a skutki ich działania mogą być długofalowe – także dla przyszłych pokoleń.
