5-MeO-aMT

Organiczne substancje psychoaktywne, oddziałujące na receptory serotoninowe w mózgu.
Więcej informacji: Tryptaminy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 57 Strona 1 z 6
Rejestracja: 2010
  • 226 / 1 / 0


[ Grafika zewnętrzna - wgrywaj jako załącznik aby była widoczna bezpośrednio ]
1-(5-metoksy-1H-indol-3-ilo)propano-2-amina
http://pl.wikipedia.org/wiki/5-MeO-AMT

Młodsza siostra aMT, bardziej aktywna.
Substancja nie mająca jeszcze swojego miejsca na forum [H] (chyba, że coś przeoczyłem).

Tutaj jedynie tłumaczenie fragmentu z Erowida:
http://hyperreal.info/node/5540#axzz19bC6g6cW

Nie ważne co już o niej napisano, najbardziej liczy się to co sądzą sami swoi, więc do dzieła. Jeśli ktoś miał do czynienia, niech się dzieli.
Ostatnio zmieniony 17 lipca 2012 przez surveilled, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: dodano strukturę, nazwę systematyczną i link do Wikipedii
Rejestracja: 2009
  • 1877 / 15 / 0


Do czynienia nie mialem i nie mam zamiaru nawet jakby mi dawali 0,5 g za darmo to penwie bym to do kosza wypieprzyl , zapomnij o przyjemnym dzialaniu raczej o 15 h irytujacej stymulacji z marnymi efektami psychodelicznymi , juz napewno lepiej wypada AMT choc tez jakies zajebiste to to nie jest.

"Agresja na Polskę była dla Niemców polem doświadczalnym dla siły metamfetaminy"

Teresa Kowalik i Przemysław Słowiński, autorzy książki „Dragi i wojna – narkotyki w działaniach wojennych” w wywiadzie dla serwisu wPolityce.pl

Zatrzymano karawan. W trumnie znaleziono 300 kg marihuany

Na jednym z punktów kontrolnych między a Cucutą kolumbijscy policjanci zatrzymali karawan przewożący trumny. W jednej z nich znajdowało się 300 kg marihuany.
Rejestracja: 2009
  • 560 / 35 / 0


Na bluelighcie był wątek o najgorszych i najnieprzyjemniejszych substancji jakie ludzie próboweali i 5-MeO-AMT był w czołówce rankingu. Większość tryptamin 5-meo jest raczej mało interesująca i cieżka dla organizmu jak np 5-meo-DET.
Rejestracja: 2009
  • 1877 / 15 / 0


offtopowo ale 5-meo-DET bym sprobowal :D
Rejestracja: 2010
  • 397 / / 0


Hm. Po 5-MeO-AMT czułem się bardzo wyluzowany. Spora euforia przez jakąś godzinę, trochę zawrotów głowy jak po alkoholu, muzykę czułem.. mózgiem, stałem się bardzo towarzyski (normalnie jestem typem samotnika). Kilka razy zajebanie w akcji obserwując lasery (:F). Źrenice nieco powiększone przez krótki czas, na drugi dzień ból głowy (tyle, że nie wiem czy to nie przez alkohol, bo sporo wypiłem). Fajne działanie ma z alkoholem. Po wypiciu około 300ml wódki, czułem tylko lekkie zawroty głowy O.o Tzn. bardziej odczuwałem działanie meoamt. (btw. ciemnozielony proszek, bez smaku. Dziwne jak na tryptaminy )
Rejestracja: 2010
  • 2338 / 1 / 0


Czyli jednak są jakieś pozytywne opinie :-). Ile i jak spożyłeś? Jak z bodyload'em i wjazdem na organizm?
Cena i dawkowanie tego kusi, ale wszyscy mówią, że to strasznie z dupy, więc się powstrzymuje puki więcej dobrych opinii nie usłyszę/przeczytam.
Rejestracja: 2010
  • 397 / / 0


blablab pisze:
Czyli jednak są jakieś pozytywne opinie :-). Ile i jak spożyłeś? Jak z bodyload'em i wjazdem na organizm?
Cena i dawkowanie tego kusi, ale wszyscy mówią, że to strasznie z dupy, więc się powstrzymuje puki więcej dobrych opinii nie usłyszę/przeczytam.
Dziś 5mg donosowo razem z tabaką. Razem z kumplem. Odziwo mieliśmy bardzo podobne tripy. Żadnych rozkmin, bo wiadomo, meo-amt powoduje uczucie pustki w głowie. Delikatne OEV'y w postaci falujących ścian. Totalny baskont! Siedzę na lekcjach i mam w nie totalnie wyjebane (bardziej niż zwykle). Kumpel miał wrażenie, że raz się poci a raz mu zimno. Tak przez godzinę. Potem wrażenie, że jego plecak, który trzymał na kolanach ważył z 50kg. Oboje mieliśmy wrażenie, że muzykę słyszymy mózgiem (nie da się tego opisać. KONKRET). Miałem jeszcze taki motyw, że przy obracaniu głową, wydawało mi się, jakbym był w filmie. Ogólnie rzecz biorąc to nie wiem czemu ludzie tak to krytykują. Warto zaznaczyć, że u nas trip trwał jakieś 2 godziny, potem tak jakby zaniknął na jakieś pół godziny i znów pojawił się na 2. Całość trwała dobre 8 godzin. Tak czy siak polecam!

edit. Wcześniej zarzuciłem około 3 mg doustnie i sporo alkoholu. Co do efektów ubocznych to tylko mały ból głowy na drugi dzień, powiększone źrenice i tego typu rzeczy
Rejestracja: 2009
  • 560 / 35 / 0


opak pisze:
offtopowo ale 5-meo-det bym sprobowal :D
To szkoda ze wczesniej nie mowiles, wywalilem kilkaset mg jakis czas temu, w sumie glupio trzeba bylo jako ciekawostke zostawic. CHociaz wieksza ciekawostka w sumie byl fakt ze dostalem to jako gratis %-D

Do tematu wracajac, to z opisu postrzegam to jako raczej bad trip, a juz na pewno nie zachecilo mnie to do zmiany zdania i sprobowania :-P
Rejestracja: 2010
  • 397 / / 0


No nie wiem. Jak dla mnie i każdego kogo znam i brał meoamt to dobry towar. Specyficzny acz dobry.
Rejestracja: 2010
  • 397 / / 0


Piszę ten post właśnie na tripie, więc proszę o wyrozumiałość... O.O

Godzina 11, zarzucam dobre 8mg meoamt oralnie, popijam ice Tea... czekam
Zaczyna mi się robić zimno, mam ochotę puścić bełta. Po 12 nadal mam ochotę rzygać. Utrzymuje mi się tak do 13 (potem zachciało mi się srać... a właściwie szczać... dupą)... Sam sobie wkręciłem bad tripa, bo moim niemiłym doświadczeniu z DXM (zarzuciłem 450mg, myślałem, że nieco za dużo, obawiałem się tego. Podszedłem do szafki, otwieram... NIE MA REALNIUM. Panika, bad trip. Najgorszy w życiu, no ale mniejsza z tym). Nagle nachodzi euforia. Cały bad trip poszedł w niepamięć. Cieszę się z wszystkiego i do wszystkiego :-D włączam film, "polowanie na mysz", (ponure kolory, ale film potrafi ubawić :-D) ciągle cieszę japę. Nagle patrzę... Ściana zaczyna się kiwać o.O Myślę sobie 'no kurwa, normalne, że po meoamt są haluny, ale kurwa nie aż takie' . Zamykam oczy, przepiękne fraktale O.O Wstaję z łóżka... no tak, nie zaznaczyłem wcześniej. Dobre 25*C a ja się trzęsę z zimna, no chuj założę kurtkę zimową. Idę do kibla w kurtce, źrenice wielkości pięciozłotówki, prawie nie mam tęczówek, w głowie kręci się jak po sporej ilości alkoholu. No ale do rzeczy. Idę do tego kibla, siadam, zaczynam szczać... odbytem (szczegółów nie będę przytaczał). Patrzę na kafelki... O ja żesz kurwa mać pierdole! Kafelki wyginają się w górę, w dół, w lewo, w prawo. Co się kurwa dzieje? Zamykam znów oczy... No kurwa zamykam... ZAMYKAM! A nie... mam zamknięte już. Nie zorientowałem się, że widzę przez zamknięte oczy. Kolejne fraktale, po chwili przeradzają się w różne wizje. Widzę sceny z filmu Avatar, co się kurwa dzieje?! Po 20minutach na kiblu, stwierdzam, że nic więcej nie stworzę i wracam do pokoju. Na plecach cieplutkie, miłe dreszcze... Kompletnie wyjebane na wszystko, beztroski banan na ryju. W tle leci dalej film, ale mam wrażenie, że dźwięk wpada prawym uchem, a wylatuje drugim... :listen: Tzn czuję jak to się dzieje. Więcej mi się już nie chce pisać, chociaż jest o czym. Wolę się jednak delektować tripem ^_^ ^_^ ^_^ Na pewno spróbuję jeszcze raz więcej (10mg) pod warunkiem, że będę miał diazepam jako ubezpieczenie. :cheesy:
Posty: 57 Strona 1 z 6
Wróć do „Tryptaminy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości