Czy ktoś z szanownych czytających był kiedyś w Maroku? Lub może wie coś na temat obyczajów i prawa tam panującego?
Wybieram się do Maroka, jak wiadomo, wytwórcy najbardziej znanego u nas hashu i jakoś tak ... naturalną rzeczą jest żeby tam sobie poużywać ;-)
ale.....
Na obcojęzycznych forach można znaleźć jedynie przestrogi przed kupnem tam czegokolwiek, że wszyscy współpracują z policją, że transakcje kontrolowane, że więzienia, że szantaże.... i w ogóle same najgorsze rzeczy...
Oczywiście nie mam zamiaru niczego stamtąd wywozić; tylko na miejscu :-)
I właśnie.... czy ktoś z wtajemniczonych (nie siejących postrachu amatorów - bo i o Polsce możnaby napisać jak niebezpieczne jest tu cokolwiek) ;-) może napisać coś sensownego i wiarygodnego?
Pozdrawiam!
A moje drugie doświadczenie z Marokiem jet takie: kiedys po większej dawce DXM leciałem na latającym dywanie do Maroka i od tamtejszego rolnika kupowałem haszysz(zajebista wizja była).
Johann Wolfgang von Goethe
To ludzie stworzyli sobie boga.
Cena haszyszu to od 30 do 50 eurocentów za gram.
Monza tez tam kupić bardzo przyjazna substancje o nazwę KIFIL tak się to wymawia nie wiem jak piszę.
Jeśli będziesz chciał trawy pytaj o ŻUANE natomiast haszysz to po prostu HASZISZ.
P.S. Rachunek całkiem neźle wychodzi bo jak się ma kartę MC pre-paid to nie płaci się więcej niż te 3 E. Więc 12 Euro tam i z powrotem, gram haszu 50 centów- wychodzi dużo taniej niż zakup paru gietów w PL :)
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.