Leki SSRI i ich wpływ na emocje wyższego rzędu.

Leki przeciwdepresyjne, tymoleptyki - SSRI, SNRI, iMAO, TLPD i inne
Zobacz też: Wikipedia

Moderator: Leki

Posty: 17 Strona 2 z 2
Rejestracja: 2011
  • 1856 / 621 / 0


@Koldox Na bank to przez ketrel.
Rejestracja: 2014
  • 3698 / 624 / 0


Zgadzam się z LOBO, może to być ketrel.

Redukcja szkód? Po twoim trupie

Dopalacze zostały w Polsce zrównane z narkotykami. Skutek? Co dwa dni ktoś umiera w związku z użyciem nowych substancji psychoaktywnych.

Ogromna uprawa marihuany nad Wisłą. Dwa dni wyrywali krzewy (+video)

Ponad 15 tys. krzewów konopi indyjskich zabezpieczyli funkcjonariusze policji kryminalnej z Aleksandrowa Kujawskiego. Plantacja o powierzchni czterech hektarów znajdowała się w bezpośrednim sąsiedztwie Wisły w miejscowości Słońsk Górny.
Rejestracja: 2019
  • 16 / 1 / 0


Lekarka twierdzi, że Ketrel poza działaniem nassenym działa też terapeutycznie. Czy gdybym ograniczył go przez pół mocno odbiło by się to na mojej kuracji?

Trochę off-top, proszę się przenieść do wątku tematycznego Ketrelu w Neuroleptykach, z góry dzięki i pozdro! misspill
Rejestracja: 2019
  • 30 / / 0


Zubożają wszystkie wyższe uczucia niewątpliwie. Ja nie potrafiłem po nich płakać ani wpadać w euforię. Moim zdaniem sprawdzają się w ciężkich epizodach depresji i nerwicy lękowej. SNRI z resztą tak samo ;)
Rejestracja: 2019
  • 101 / 28 / 0


Myślę, że to kwestia osobnicza.

Jestem uboższy o emocje kilka miesięcy po terapii SSRI, niżeli w trakcie.
O wiele.
Rejestracja: 2019
  • 5 / / 0


Ja też niestety zauważyłem po SSRI (Escitalopram), pewne spłycenie emocji, które na przykład były widoczne podczas rozmów z niektórymi kumplami. Wcześniej śmieszek w ich towarzystwie, a po SSRI o wiele poważniejszy i zdystansowany.

Niemniej w niektórych kwestiach jest pozytywne to, że jesteś poważniejszy i bardziej stonowany.
Rejestracja: 2019
  • 6 / / 0


03 lipca 2019Koldox pisze:
Siema.
Od około 2 miechów lykam sertaline. Przez ten czas, zauważyłem spore zmiany w swojej sferze emocjonalnej (a może i nawet regress?). Czuję się znacznie lepiej, ale kontakt z moją drugą połówką znacznie się pogorszyl. Mam wrażenie, że lekki znacząco upośledziły odczuwanie przeze mnie miłości.
Wbrew pozorą to nie wynika z mniejszej ilości zbliżeń ponieważ moje libido jest całkiem okej. Partnerka stała się dla mnie po prostu obojętna uczuciowo. Lubię ją, szanuję, ale raczej nic po za tym. Właściwie jest trochę kulą u nogi. I teraz zastanawiam się czy to efekt uboczny zażywania leków czy też, to naturalnie wyszło ze mnie ponieważ tak na prawdę taki jestem, a to co uważałem za miłość okazało się jedynie złudzeniem.

Wywołuje do tablicy wszystkich, którzy leczą się przy użyciu leków z grupy SSRI. Jak kuracja wpłynęła na wasze związki? Jak i czy w ogóle zmieniła was w sferze emocjonalnej?
Zdecydowanie efekt leków, u mnie jednak to chyba wyszło na dobre - piszę z perspektywy czasu. Na SSRI skutecznie można wyleczyć się z toksycznego związku.
Posty: 17 Strona 2 z 2
Wróć do „Antydepresanty”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: tymgam0307 i 2 gości