Pełna legalizacja - dlaczego taka trudana?

Dział służący omawianiu marszy, petycji i innych form aktywności obywatelskiej.

Moderator: Prawo

Posty: 44 Strona 1 z 5
Rejestracja: 2011
  • 2 / / 0


Substancje psychoaktywne znane są człowiekowi od co najmniej 8-9 tys lat. Jednak dopiero pod koniec XIX i na początku XX wieku rozpoczęły się próby ograniczenia dostępu do wielu substancji - w tym nowo odkrywanych. Nie będę jednak pisało o historii i przyczynach delegalizacji - odsyłam za to do ciekawej pozycji (najlepszej polsko języcznej) Richarda Davenporta - Hinesa: Odurzeni. Historia narkotyków 1500-2000 Niepokoi mnie za to zjawisko obserwowane zwłaszcza w Polsce - narkofoii, tzn nie tylko lęk przed narkotykami i ludźmi biorącymi, ale także sam strach przed dyskusją ich dotyczących. Większość ludzi których znam argumentuje że legalizacja doprowadziła by do większego spożycia i rozrostu mafii (sic!). Mało kto jednak zastanawia się dlaczego te organizacje przestępcze w ogóle istnieją - to sama prohibicja jest przyczyną ich istnienia - dlaczego nie mamy mafii zajmującej się nielegalnym handlem czekoladą? Zakażmy jednaj jej posiadania, a jestem pewien że momentalnie znajdą się ludzie gotowi dostarczyć taki produkt - oczywiście dobrze na tym zarabiając. Wiele jest dziś projektów zakładających legalizację niewielkich ilości na własny użytek - pytanie jednak skąd ma ktoś brać narkotyk, skoro wciąż jego sprzedaż jest nielegalna i karalna? Taki stan rzeczy nic w rzeczywistości nie zmienia, ponieważ wciąż należy kupować niepewny towar po horrendalnych cenach. Dopiero pełna legalizacja wszystkich "narkotyków" może diametralnie zmienić postać rzeczy. Oto niektóre tylko korzyści dobrze znane każdemu będącemu w temacie (jednak nie dopuszczane dla ogółu społeczeństwa):

- Produkcją zajmują się wyspecjalizowane firmy farmaceutyczne, co gwarantuje towar wysokiej jakości pozbawiony zanieczyszczeń które są główną przyczyną problemów zdrowotnych, w tym nawet niespodziewanego zgonu (należą tu opiłki szkła, chlorki, węglany, wodorowęglany, a nawet różnego rodzaju trucizny dodawane w celu zwiększenia masy produktu, a co za tym idzie większego zysku),
- ogromne wpływy z akcyzy dla budżetu państwa które można przeznaczyć na leczenie osób dobrowolnie tego chcących,
- odciążenie wszelkich organów ścigania, prokuratorów, sądów, policji i skoncentrowania ich uwagi na prawdziwych przestępcach, a nie ludziach popalających zioło, czy robiących sobie zastrzyk z heroiny (to to samo co by ścigać pijącego piwo, czy jedzącego frytki - przecież otyłość jest główną przyczyną wszelkich chorób),
- ogromna redukcja kosztów związanych z całym aparatem ścigania, a głównie gigantyczne koszty utrzymania więźniów skazanych za posiadanie narkotyków (w USA co roku tylko na ściganie wydaje się 180 000 000 000 dolarów !),
- możliwość leczenia osób uzależniony - mgły by się zgłaszać dobrowolnie na terapię mając przy sobie dawki podtrzymujące - w przypadku heroiny w wielu przypadkach niezbędne - dzisiaj to by się skończyło aresztowaniem takiej osoby),
- znaczna obniżka cen narkotyków, np dziś 1g heroiny kosztuje ok. 300zł mimo że jej faktyczna wartość wynosi kilka zł - tak kilka! Tak niskie ceny umożliwiły by nawet biednym regularne przyjmowanie, bez konieczności uciekania się do kradzieży i napadów w celu zdobycia pieniędzy na kosmicznie drogą działką - ogólny spadek przestępczości drobnej,
- minimalizacja zatruć i przedawkować - głównie dlatego, że towar nie zawierał by żadnych zanieczyszczeń, a skład wagowy (i/lub procentowy zawarty był by w ulotce dostarczanej przez producenta). Przedawkowania - jeżeli ktoś bierze herę o zawartości powiedzmy 30% w danej jednostce objętości, a nagle (rzadko) trafi mu się czysty produkt o zawartości 90%, a biorący nie wie o tym i weźmie dawkę taką jak zwykle może się to skończyć zapaścią ,a nawet śmiercią gdyż wziął wagowo niemal 3 razy większą dawkę niż zwykle. W przypadku produktów farmaceutycznych takie sytuację nie mają miejsca,
- możliwość integracji społecznej o raz nie ukrywania się ze swoimi problemami/nawykami przed resztą społeczeństwa w obawie przed możliwością wsypania takiej osoby i pójścia za kraty,
- spadek spożycia alkoholu oraz nikotyny na rzecz innych w wielu przypadkach znacznie mniej szkodliwych używek np. marihuany, haszyszu, opium itp,
- ogromna możliwość zastosowania w medycynie - leczenie nieznośnego bólu w chorobach nowotworowych, aids itp za pomocą znacznie mniej szkodliwej marihuany niż obecnie bardzo uzależniającej morfiny.

To tylko nieliczne korzyści płynące z pełnej legalizacji wszystkich narkotyków jakie może odnieść przeciętny człowiek. Dlaczego większość społeczeństwa tak panicznie boi się poruszać tą kwestię? Dlaczego media bojkotują ten jakże ważny temat? Dlaczego nikt nie chce rozpocząć w naszym kraju debaty publicznej z udziałem nie polityków, ale ekspertów w danej dziedzinie?

Ps. Czy nie można nakręcić filmu dokumentalnego poruszającego obiektywnie historię i przyczyny delegalizacji ujawniającego sieć powiązań oraz grupy ludzi którym zależy na takim stanie? Chodzi mnie głównie o działaczy walczących o legalizację, ale bojący się zrobienia większego kroku naprzód. Mam nadzieję że zostanę odebrany w takim tonie o jakim myślę, choć słowa krytyki są jak najbardziej na miejscu.

omm

Rejestracja: 2009
  • 3 / / 0


Ja rozpocznę tą debatę i zacznę od tego drogi człowieku, że Twój post i tak trafia do ludzi już przekonanych ( ale nie jest pozbawiony sensu). Jeśli myślisz nt racjonalnego użytkowania substancji psychoaktywnych i starasz się przekonać do tego innych to źle trafiłeś (nie te forum). Secundo. Jeśli poważnie myślisz o propagowaniu ww substancji (i ich zastosowaniu), zacznij działać w strukturach pozarządowych (są takowe), bądź załóż stowarzyszenie i zobacz ilu podobnych Tobie podziela Twoje/Swoje zdanie, by walczyć o legalizacje. Omm Pom

Po pierwsze nie szkodzić? Nie, po pierwsze zarobić

Jan Smoleński rozmawia z osobami dotkniętymi kryzysem opioidowym w Wirginii Zachodniej.

Ryanair zabroni wnoszenia alkoholu do samolotów

Nowe zasady będą obowiązywać pasażerów podróżujących do Alicante, Barcelony, Malagi oraz na Ibizę, Majorkę i Teneryfę z dwóch brytyjskich lotnisk - w Manchesterze oraz Glasgow.
Rejestracja: 2011
Użytkownik nieaktywny
  • 16 / / 0


1 g heroiny za kilka złotych. I tylko patrzeć na uzależnionych 10 latków.
Rejestracja: 2011
  • 8 / / 0


Skoro byłoby to legalne, nie mogłoby być dostępne dla niepełnoletnich ;>
Rejestracja: 2010
  • 17 / / 0


Teoretycznie.

Jak myślicie, jakie są szanse na legalizację (ogólną, i do celów medycznych) i depenalizację podczas obecnego składu rządu. ( w PO jest dyscyplina więc pewnie przeciw, PiS to samo. Ale Palikociarnia za, z SLD też mogą napływac głosy poparcia, również możliwe z PSL ( o ile wpływy PO nie będą za mocne)
Pozdrawiam.
Rejestracja: 2007
  • 3938 / 213 / 887


Szanse są marne. Autorytety milionów są przeciw: http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=OlNiTmpzPWY
Rejestracja: 2013
  • 11 / / 0


Pomysł w sam sobie dobry, odpowiednio wprowadzony mógłby wyjść na korzyść wszystkim. Największą przeszkodą w tym wszystkim są według mnie osoby używające substancji odurzających w nieprzemyślany sposób, często rujnując życie nie tylko sobie, a także najbliższym. Tacy ludzią tworzą stereotop "dworcowego ćpuna" lub ostatnio bardziej popularnego "przećpanego marihuaną (częściej kanna,bo taniej) dresa. Jeśli wszystkie popularne lub większość narkotyków miałaby być zalegalizowana to na pewno powinno to zostać poprzedzone konkretną edukacją narodu na ten temat i nie mówię tu o działaniach "Narkotyki są złe, ale ćpajcie se, bo nam więcej kasy trzeba". Wszyscy powinni liczyć się z pozytywnymi, ale i negatywnymi skutami zażywania. Każdy chodź trochę powinien wiedzieć jak zapobiegać nieprzyjemnością do których mogą doprowadzić te substancję z ogromnym potenciałem rozwijającym ludzi, a także mogących ich zniszczyć.
Rejestracja: 2014
  • 1332 / 48 / 0


Pomijając już to, że to nie jest teraz możliwe, to taka pełna legalizacja doprowadziłaby do strasznych skutków. jakby nagle heroinę można było kupić w sklepie na rogu, a nie trzeba by było szukać na dworcach, to więcej niż pewne, że procent uzależnionych od niej od razu wystrzeliłby w górę. W teorii to niby prawda, że czysty towar i kontrolowany obrót powinien zmniejszyć liczbę przedawkowań. ale w praktyce, jakby każdy gimb czy debil mógł tanio dostać każdy drag na jakiego by go naszła chęć, od kokainy do DMT, to byłoby od zajebania zgonów, uzależnień, odpałów po dragach, zrytych psychik i tak dalej.
Dlatego myślę, że dobrym sposobem byłaby legalizacja trawy i innych ziół, roślin, kaktusów, grzybów. a posiadanie wszystkich narkotyków w normalnych ilościach powinno być niekarane. Wtedy byłoby dobrze
Rejestracja: 2013
  • 11 / / 0


Kara śmierci za brutalniejsze wykroczenia, ośrodki dla mocno uzależnionych z profesjonalnym leczeniem. Testy ibogainy w leczeniu uzależnień. Do tego zwiększenie kar za drobne wykroczenia takie jak kradzież czy wprowadzanie substancji z drugiej ręki na większą skalę.
Rejestracja: 2010
  • 2879 / 7 / 0


Brutalniejsze przestępstwa, czyli zbrodnie? No to już mamy taki system.
Co konkretnie?
Posty: 44 Strona 1 z 5
Wróć do „Akcje polityczne”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości