Negatywne konsekwencje przyjmowania fitokannabinoidów i sposoby im przeciwdziałania.
ODPOWIEDZ
Posty: 266 • Strona 7 z 27
  • 348 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: vool »
W związku z baaardzo czerwonymi gałami po paleniu od zawsze używam kropli BERBERIL, 11 pln kosztują bodajże, można używać przez 6 tygodni, działają na każdego, przetestowane na wielu upalonych osobnikach :-D Bardzo możliwe że farmaceuta powie że na receptę, ale kazać mu zajrzeć do książeczki czy jakiegośtam ich gówna a nie do komputera, bo nie jest na receptę (sprawdzone na 100%); możliwe że kiedyś to było na reckę więc stąd te zgrzyty.

EDIT: 'soczewkowcy muszą wyjać szkła i założyć z powrotem jakieś 15 minut po zakropleniu.
No i oczywiście zakraplamy na "to białe" a nie na źrenice of course :D
Ostatnio zmieniony 08 kwietnia 2010 przez vool, łącznie zmieniany 2 razy.
  • 168 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Crookers »
Rzadko uzywam kropel, ale gdy musze to preferuje Betadriny. Tanie i dobre, ale na recepte.

Dawno temu, kazalem kupic mamie krople do oczu na przemeczone, szczypiace i przekrwione oczy. Mama myslala, ze cena idzie w parze z jakoscia. Niestety kupila krople za 30zł 10ml(!) o nazwie Optive - roztwor o dzialaniu pielegnujacym i nawilzajacym. Dla jaraczy sie nie przydadza, bo nie eleminuja czerwopnych oczu.
Vide Cul Fide!
  • 15 / / 0
Ja tez używam kropli Lacrimal nie tyle po samym paleniu ale czasem czuje takie piekące oczy(wysuszone), powodem może być zarówno ziółko jak i siedzenie przed kompem czy tv, krople dają rade jednym słowem.
  • 5 / / 0
Przetestowałem już wiele odmian kropli i najlepiej sprawdziły się jednak stare, dobre Betadrinki - dają ulgę oczom, wybielają je i nie żrą gałki tak bardzo jak niektóre. Są niby na receptę ale u mnie w paru aptekach jakby o tym nie wiedzą i można normalnie kupić.
  • 1229 / 181 / 0
Ja preferuję Starazolin, tanie, skuteczne, ale nie można przesadzać bo zwiększą się źrenie a oczy będą szczypać.
  • 126 / 2 / 0
Ja tez używam kropli Lacrimal nie tyle po samym paleniu ale czasem czuje takie piekące oczy(wysuszone), powodem może być zarówno ziółko jak i siedzenie przed kompem czy tv, krople dają rade jednym słowem.
Nie znam cię, ale problem jest raczej właśnie w TV /PC ...
  • 15 / / 0
dober pisze:
Ja tez używam kropli Lacrimal nie tyle po samym paleniu ale czasem czuje takie piekące oczy(wysuszone), powodem może być zarówno ziółko jak i siedzenie przed kompem czy tv, krople dają rade jednym słowem.
Nie znam cię, ale problem jest raczej właśnie w TV /PC ...

Myślę że na to wpływają wszystkie te czynniki zarówno tv pc jak i thc ale nie jest to nic poważnego po regularnym kropieniu oczu przez kilka dni wszystko ustępuje.
  • 31 / / 0
Ja od siebie polecam Starazolin, tak jak ktoś napisał tanie, skuteczne ale nie za dużo bo żrenice się zwiekszą
  • 216 / 6 / 0
Starazolin jak najbardziej, mam na stanieb. Pewnie wiecie, bo jeszcze potraficie myśleć i kojarzyć fakty, ale krople na bazie świetlika... Ależ sam siebie w bambóko zrobiłem. :wall:
  • 3363 / 360 / 0
ja tam uzywam classic visine, i sprawdzaja sie swietnie. cena 12zl, wystarcza na jakies 20razy jarania samemu no i szybko dziala.
niestety moze wystapic pieczenie oczu. rozwiazaniem na ten problem to prosta wkreta 'oczy mnie laskocza. nie szczypia.' :retarded:
ODPOWIEDZ
Posty: 266 • Strona 7 z 27
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi

Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.

[img]
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach

Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.

[img]
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem

Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.