Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 490 • Strona 49 z 49
  • 525 / 105 / 0
A ja mam do was taką prośbę koledzy, drobną i symboliczną. Nie namawiam, ale jeżeli w kolejny piątek będziecie może przypadkiem akurat grzać to proszę byście zrobili dla mnie jedną, symboliczną rzecz:

W przyszły piątek zaczynam dłuższe wolne od roboty i idziemy z najlepszym kumplem zgrzać się i polazic po miescie, knajpach lasach itd.

I dlatego do was apel, jeśli ktoś z was też będzie grzał. Uklęknijmy wszyscy ładnie na dwa kolanka, gdy nastąpi uderzenie do mózgu.

Taki właśnie mamy z kumplem zamysł, że odbijemy na chwilę gdzieś na ubocze w jakiś las, park, czy coś i jak już poczujemy, że wchodzi koda, że jest to gówne, kluczowe uderzenie, ten fajny taki kręciołek i rozlewająca się błogość (kojarzycie pewnie)

To padniemy w tym samym momencie na kolanka i zrobimy takie "ooooh" jakby nas oświeciło. I wy też to zróbcie.

Ten piękny gest ma na celu to, żeby oddać się temu błogiemu stanowi rozkoszy, nie walczyć. Nie myśleć w danym momencie jak to będziemy mieć przerąbane w przyszłości (bo to, że będziemy to nie ulega wątpliwości). Chodzi o to, żeby ten symboliczny gest pokazał jak piękne, a zarazem żałosne jest to wszystko. To, że jesteśmy tylko ludźmi, chcemy jak najlepiej i na głębokim poziomie każda ta niegodziwość, zło i wszystko co robimy tak naprawdę skrywa to, że po prostu nie chcemy cierpieć, że chcemy tylko, żeby było dobrze, a przez loterię, przypadkowy splot molekuł, wyładowań i miliardów innych detali mamy po prostu na grubo przerypane.

Proszę was byście solidarnie z nami w ten jeden dzień, jeżeli oczywiście zechcecie i będziecie może akurat przypadkiem grzać zrobili to dla starego kolegi z forum.

To dla mnie ważne, a nic na tym nie stracicie, wręcz bym powiedział, że wyjdzie wam to na dobre.
  • 2 / / 0
05 lipca 2026TakiSobieJa pisze:
Powiedzcie mi jedno, od czoko idzie sie nabawić kamienicy nerkowej no nie? Gdzies kiedys czytalem i niestety nie moge tego znalezc. (...)
Nie spotkałem się z taką informacją nigdzie, kodeina jest metabolizowana przez wątrobę, nie wiem czy metabolity są szkodliwe dla nerek. Sulfogwajakol jest wydalany przez płuca w formie gwajakolu.

09 lipca 2026dormicum pisze:
Odnośnie prometazyny, pamiętajcie, że to nie tylko antyhistamina, ale tez slaby neuroleptyk. Ma slabe, ale ma, dzialanie przeciwpsychotyczne
Ano w większych dawkach działa jak lekkie neuro i to takie działające dość atypowo na dopaminę (i serotoninę, ze względu na działanie antyserotoninowe). Przykładowo bez tolerki 25mg jest spoko, z czasem tolerka rośnie i trzeba podbijać o kolejne 25mg, wg mnie powyżej 75mg (a już nawet ta dawka) działa dość ogłupiająco. Podejrzewam, że ma to związek z receptorami muskarynowymi, ale pewności nie mam, także do tej informacji proszę podchodzić z dystansem.

09 lipca 2026gazyfikacja plazmy pisze:
Kiedyś popularne było popijanie kody colą
Colą się popija, aby zmienić pH kwasu żołądkowego, kiedyś użytkowniczka w3ird zeszła z tego świata po tym jak pęknął jej wrzód w żołądku, a wcześniej nie pisała z tego co pamiętam aby miała jakiekolwiek objawy wskazujące na pogorszenie się stanu zdrowia.

09 lipca 2026gazyfikacja plazmy pisze:
Do tego muzyka, jazda autobusem, nocny spacer. Właściwe bodźce ogólnie. Odpowiednie bodźce mogą znacznie poprawić ogólny odbiór doświadczenia.
Muzyka wiadomo, bez tego faza to chuj nie faza. Przez chwilę czytając ten post pomyślałem, że zmiana otoczenia może mieć wpływ na działanie (a raczej zmianę doświadczenia) po kodeinie, ale z drugiej strony np na mieście mimo że czuję się zgrzany jak kupię kodę to i tak zgrzanie jest o wiele mniej bardziej wyczuwalne niż np jak siedzę w domu i coś robię, np gram na kompie albo weźmie mnie zajawka na jakieś sprzątanie czy remonty.
  • 307 / 19 / 0
Czy moge wziac 150 mg koseiny jak mam lexiutka goraczke ? 37.2 spowodowane biegunka. Biegunka juz minela ale goraczka i bol glowy jeszcze jest. Wale kode moze raz w miesiacu w weekend, wczoraj kupilem ale mnie rozlozylo troche.
  • 1 / / 0
Czy sulfogwajakol w dawkach 3000-4000mg jest szkodliwy dla organizmu?
  • 525 / 105 / 0
Ja kiedys pytalem o to AI to wypluło, że dawniej terapeutycznie stosowano znacznie wyższe dawki sulfosyfu niż teraz, ale ile w tym prawdy to nie mam pojecia.

Z doswiadczenia wiem, ze pewnie jak z wiekszoscią rzeczy tutaj. Podejrzewam,, ze dawki dobrze tolerowane są zapewne sporo wyższe niż w ulotkach i zaleceniach, ale sporo niższe niż to co ludzie tu walą.

Poza tym chodzi nie tylko o dawkę, ale o przewlekłość. Tutaj ludzie walą to latami i to na pewno nie jest zdrowe.

Ja sporadycznie walę i to nie jakieś kosmiczne dawki, a i tak czasem na drugi dzień te skurcze jelit i doopsko tak piecze, ze masakra.

Z tą colą to nie slyszalem, ale ja nie lubie napojow gazowanych. Moze ktos poleci alternatywe?
  • 1056 / 92 / 0
Co do koki.
Przez wiele lat byłem za tym poglądem. Jest jednak na tym forum tematycznym pewien wątek. W końcu go przerobiłem. Okazało się, iż moje myślenie w tym temacie było błędne. Nie rozchodzi się o kwas fosforowy, a o kwasek cytrynowy. Miałem chwilowe problemy, by to ogarnąć po tylu latach wiary w inne dogmaty w tej materii. Ciekawe, czy ta teoria okaże się słuszna w dłuższym czasie.
Od jakiegoś tam czasu liczonego w latach nie rozstaję się z bidonem z H2O. Wiadomo, nawodnienie. Teraz jednak dokrajam do tego co dzień świeżej cytrynki, by w ten sposób mieć przy sobie zawsze kwas cytrynowy. Na obecne czasy wsuwam Thiocodin, więc po to to. Opiaty zabierają wszystko. Tylko ja nie pokazuję, co one mi zabierają:>
  • 17 / 1 / 0
Czy ktoś z Was ma też tak, że w którymś momencie ciągu na kodeinie, pojawia się dziwna, wzmożona potrzeba odespania, na zasadzie, że możecie przespać cały dzień i noc, a jak się nie rozbudzicie i nie wstaniecie z łóżka, to moglibyście przespać nawet cały weekend? To jest związane z osłabieniem organizmu? Jakiś sygnał, że pora zejść z tematu?
  • 628 / 152 / 0
Raczej jest to związane z tym że o ile przy sporadycznym używaniu sen po opio (podobny efekt dotyczy benzo) jest regenerujący, to przy dłuższym ciągu jakość snu stopniowo zdecydowanie spada, tj śpisz ale organizm nie wypoczywa wtedy w pelni. Co skutkuje kumulujacym się zmęczeniem aż do potrzeby dłuższego resetu, nazwijmy to jaki opisujesz. To tak z grubsza.

Co do wniosku - no chybaaa taa... ewentualnie zejść z dawek lub przynajmniej postarać się nie zwiekszac cały czas.
  • 525 / 105 / 0
Najważniejsze w tym wszystkim i w kodzie jest to, że każdy z użytkowników i ja i wy chcecie, żeby to ciepło się rozlało i mieć poczucie, że wszystko będzie dobrze.

I ja przeżyłem w piątek pięknego tripa, z najlepszym kumplem, gdy udaliśmy się do oddalonego miasteczka, żeby mieć spokój i poszliśmy na cmentarz komunalny sobie tam kulturalnie na ławeczce zarypać kodę z pregabką.

Ja to wycyrklowałem tak, żeby najpierw weszła koda, a pregaba dopiero później, żeby nie zakłóciła tego najlepszego momentu, czyli jak wchodzi i zalewa cię ta przyjemna lekkość, kręciołek i ciepło.

I znaleźliśmy jakieś tylne wyjście, furtkę po skonsumowaniu tabsów i syropku, a jak wiecie to był dzień, w którym była akcja uklęknięcia na dwa kolanka i umówiliśmy się, że jak wejdzie to uklękniemy w takiej euforii, jak ktoś kto doznaje oświecenia religijnego.I okazało się jak wyszliśmy, że za krzakami jest centralnie takie pole jak w tej scenie w filmie Gladiator, gdy główny bohater idzie do raju.

I właśnie wtedy uklęknęliśmy w tym samym momencie, wydając z siebie taki dźwięk "ooooh".

Tutaj od razu zaznaczam (bo wiem co zaraz mi napiszecie, jakieś gadki umoralniające, że znów coś źle zrobiłem. Jakieś szukanie dziury w całym), że mnie totalnie to nie obchodzi, bo to wszystko jest czysto losowe, darwinistyczne i jakby zdjąć otoczkę to czysta, goła, surowa prawda by się ukazała. I tu zdradzę wam jeden ważny sekret. Prędzej przerąbane będzie miał nie ten kto gotuje se zgubę i problemy na własne życzenie, tylko ten kto będzie miał po prostu cholernego pecha i zwykłym przypadkiem spotkają go jakieś grube tarapaty. Wiem, że to brutalne, ale taki jest ten świat. Prawda jest taka, że wielu co grubo przeginało pałę, nawet z używkami to się jakoś upiecze i ogarną, a wielu, którzy nie szaleli nawet w połowie tak bardzo dostanie od życia taką tubę, że będzie kwiczeć. To jest życie. To jest niesprawiedliwe, ale tak to działa

No, a prawda jest taka, że sami chcecie, żeby było wam dobrze i bardzo, ale to bardzo nie chcecie mieć przerąbane. Po prostu jak każdy normalny człowiek chcecie uniknąć cierpienia, robicie pod siebie przed tym co czeka za rogiem i staracie się, żeby było dobrze.

I macie do tego oczywiście prawo, ja sam tak robię. Chcę tylko, żeby mi życie nie nakopało do dupy.
  • 17 / 1 / 0
Słuchajcie, tu w temacie kodeiny, chyba bardziej niż w przypadku jakiejkolwiek innej używki, widzę to nałogowe odczarowywanie rzeczywistości, że przecież inni jedli tego więcej, że innym nic się nie stało, że przecież ja jem tylko dwa opakowania, że się pilnuje, że ogarniam redukcje szkód i tak dalej...

Nie chce być tym, co psuje dobrą zabawę, ale każdy z nas, kto musi zjeść CAŁE opakowanie jakiegoś świństwa, żeby poczuć się dobrze ma naprawdę ogromny problem. Nawet jedno opakowanie takiego Thiocodinu raz na kilka dni, to jest straszna lipa, a co dopiero jak ktoś musi zarzucić to codziennie.

Nie ma sensu szukać potwierdzenia, że nic Wam nie będzie, bo nikt Wam tego nie zapewni. Jeśli już jesteście w ciągu, to pamiętajcie, że ryzykujecie własnym zdrowiem, a nawet życiem. Co jakiś czas wraca zapytanie: "ej, ale chyba ten sulfogwajakol nie jest taki szkodliwy?", albo "ej, ale chyba taka dawka nie zniszczy mi bebechów?". Uwierzcie, że to nie Wy prowadzicie tę dyskusję, a mechanizm uzależnienia, który próbuje stworzyć sobie komfortowy grunt do ćpania. To jest tak jak z lękiem przed śmiercią, istnieje, bo nasze ego jest konstruktem, które nie może pogodzić się z niebytem. To samo jest z uzależnieniem, to też taki konstrukt, wirus, który zrobi wszystko żeby przetrwać, a my jesteśmy żywicielami tego ustrojstwa.
ODPOWIEDZ
Posty: 490 • Strona 49 z 49
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)

Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.

[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.

[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.