Kodeina + Klonazepam

Łączysz? Doradź!
patrz: Reguły działu i Spis treści

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Regulamin forum
  1. Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
  2. Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
  3. Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Posty: 59 Strona 4 z 6
Rejestracja: 2013
  • 3 / / 0


Wczoraj wzięłam 4mg alprazolamu + 450mg kodeiny (na pusty żołądek). Było błooooooooogo. Przyjemnie, lekko. Tylko po pewnym czasie zrobiłam się tak senna że usypiałam na siedząco... a był wtedy urodzinowy obiad babci. Byłam tak senna że poprostu usnęłam na kanapie w ciągu kilku sekund.
Dzisiaj rano jadę autobusem, czuję się tak przyjemnie, spokojnie, jakby wszystko było już dobrze.



Ku*wa, alpra mi się skończyła. Shiiiiiiiiiiiiiiiiiiiit.
Rejestracja: 2010
  • 125 / 21 / 0


Ja teraz preferuje 8mg flubromazepamu + 450mg kody. Clonazepam jest dla mnie za mocny i jestem po nim zbyt autodestrukcyjny i boję się, że zrobię sobie kiedyś krzywdę.

Były policjant: konferencje prasowe z narkotykami to szkodliwa szopka

„Miarą policyjnej skuteczności jest spadek przestępczości i występku, a nie dowody na podjęcie akcji policyjnych mających na celu zwalczanie przestępczości i występku”.

Pielęgniarka nie przyszła zbadać się na narkotyki. Została zawieszona

Departament zdrowia w stanie Waszyngton zawiesił uprawnienia pielęgniarki, która nie stawiła się na badanie na obecność narkotyków.
Rejestracja: 2014
  • 292 / 28 / 18


Nie mieliście problemów z oddychaniem? Przy takim połączeniu może wystąpić depresja układu oddechowego. klonazepamu z kodeiną jeszcze nie próbowałam, ale przy innych benzo z kodą chwilami "zapominałam", że trzeba oddychać.. Więc takie połączenie na wieczór kompletnie odpada w moim przypadku.
Rejestracja: 2009
  • 1015 / 38 / 0


uu pisze:
Nie mieliście problemów z oddychaniem?
Chciałbym. Przynajmniej wiedziałbym, że trzeba trochę przystopować.
Rejestracja: 2014
  • 1573 / 323 / 0


Problemy z oddychaniem były, chwilami o tym zapominałam.

Hydro, kodeina, klony. klony tak w połowie działania kodeiny, jak już ktoś wcześniej pisał.

Zakładając, że jestem po kilku dniach czystości - 4 lub 6mg klonów i 300-450 kodeiny całkiem ładnie robi.
Rejestracja: 2010
  • 125 / 21 / 0


Bywają problemy z oddychaniem, ale po prostu się do nich przyzwyczaiłem. Nie radzę wykonywać żadnego wysiłku fizycznego, bo wtedy problemy z oddychaniem mogą stać się niebezpieczne.
Rejestracja: 2007
  • 20 / / 0


Ja polecam ze swojej strony, po 1 pigułce 5mg klona chwile przed kodą jest naprawdę pluszowo. Mam małą tolerkę, bo wczoraj i przedwczoraj mixowałem z rolkami 5mg i 10mg. Co prawda czuję histaminę troche bardziej ale 4 avio styknęły żeby nie było uciążliwie. Ciekaw jestem jak by się wpasowała do tego hydroksyzyna ale już mi zeszła :-/ . Dorzuciłem jeszcze Trazodon 150 mg, ale ciężko powiedzieć czy robi różnice na razie.
Rejestracja: 2010
  • 125 / 21 / 0


5mg klona to za dużo. Ta substancja jest bardzo mocna. Czujesz się całkowicie trzeźwy tylko ci wszystkie zahamowania puszczają i jesteś w stanie, który jest niebezpieczny i dla ciebie i dla innych.
Ja bym powiedział, że 2mg klona dla niedoświadczonego benzozjadacza spokojnie wystarczy.
W ogóle to lepiej sobie kupić Relanium, który jest lajtowe i nic złego się po nim nie stanie.
Rejestracja: 2010
  • 125 / 21 / 0


Wziąłem dzisiaj 2mg klonów, a po godzinie 300mg kody. Polecam tą kolejność, a nie odwrotną jest dużo przyjemniej. Jest mi teraz naprawdę przyjemniej chociaż trochę swędzi.
Rejestracja: 2013
  • 130 / / 0


Niecałe 2 tygodnie temu taki miks zrobiłam:
W ciągu dnia, jak tylko odebrałam pocztę zjadłam 0,5 mg alprazolamu z Xanaxu (dodam, że to było moje pierwsze w życiu spotkanie z alprą), działanie poczułam dosyć średnio, żeby nie napisać, że wcale. Ale albo dawka za mała, albo zwyczajnie miałam dobry dzień (zakładam, że gdybym była w dołku, czy czuła jakiś lęk, to działanie byłoby bardziej widoczne). Więc ta dawka pewnie nie miała większego znaczenia, ale jak już była, to piszę :D

Wieczorem poszło pod język 2 mg klonazepamu (też pierwsza moja styczność- ma to znaczenie jeśli chodzi o dawki) i jak jeszcze nie zdążył się cały rozpuścić zjadłam 450 mg kody (z kodą znam się dobrze, 450 to moja standardowa dawka, która powoli zaczyna przynosić mi niedosyt :( ). Jak już się wkręciła to ok. 1.5 mg alpry sniffem, bo czytałam, że jest fajne wejście (czy ja wiem...).

Czułam się najlepiej. Nigdy wcześniej lepiej. Nie wiedziałam tylko, czy to za sprawą połączenia tych dwóch benzo z kodą, czy sam klon tak dobrze się komponuje z kodą. Dzień później tylko lepiej po połączeniu klona, alpry i mj.

Dzisiaj 0.5 mg alpry, później 450 mg kody i jak się załadowała to jeszcze 1 mg alpry. To mój pierwszy raz z kodą od tego, kty opisałam powyżej- niby niecałe dwa tygodnie, więc to gówno nie przerwa, ale wcześniej dawki 450-600 (600 to tylko dwa razy) szły co dwa/trzy dni, wię nastawiłam się na baaardzo miły wieczór. Miło jest, ale bywało dużo lepiej po samej kodzie/kodzie z mj, więc stwierdzam, że to klon był sprawcą tego zajebistego samopoczucia sprzed niespełna dwóch tygodni.

klona już nie mam, miałam pierwszy raz (gratis do zakupów xd) 3 tabsy po 2 mg. Lubię go... jak się obronię na piątkę to w nagrodę muszę go sobie ogarnąć :D

ogólnie klon+koda= super sprawa, a dodając do tego alprę i mj to już jest dla mnie stan idealny i póki co nie uświadczyłam niczego lepszego. Smutny to jest trochę dla mnie wniosek tak btw. xd
Posty: 59 Strona 4 z 6
Wróć do „Miksy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości