Pomysł ciekawy, trunek ponoć dobry. Oto przepis :
Rzeczy, których potrzebujesz
1 litr wódki, 3 piwa (najlepiej mocne), butelka taniego wina musującego, 1 litr napoju energetycznego, ok. 1/2 litra syropu żurawinowego, malinowego lub wiśniowego, poza tym: duży garnek.
1
Do odpowiednio dużego garnka wlewa się kolejno: wódkę, piwo, wino musujące, napój energetyczny, syrop. Najlepiej po ściankach garnka, aby nam nie zmusowało.
2
Po wlaniu wszystkich składników, trzeba je ze sobą bardzo dokładnie wymieszać, najlepiej w rytmie celtyckiej muzyki.
3
Teraz wystarczy alkohol rozlać do szklanek. Ten mocny alkoholowy napój można pić zarówno jako drinki, jak i tzw. shoty.
Podobno upojenie jest silnie odurzające.
[ external image ]
[ external image ]
https://www.youtube.com/watch?v=dcTVSr8pV_Q
Smierdzi to w chałupie niesamowicie .
Turbopysie też dobre:
\ Gdzieś tam piją wino z colą, gdzieś tam w kącie się p*****""
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Na jednej imprezie wlali do niego nawet wodę po ogórkach (do których też ktoś wcześniej wlał wódę), co nawet fajnie wyszło bo zamiast alkoholu to smakowało ogórasami. Innym razem improwizowaliśmy kociołek w środku imprezy i zrobiliśmy go w misce, w której były wcześniej kurczaki. Ten miał w sobie nutę panierki w smaku i zapachu.
Oczywiście może u was jest inna tradycja, ale u mnie jest to z reguły nieprzewidywalne w smaku i przewidywalne w skutkach.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Nie mówię, że to było złe. Człowiek inne lata miał i chciał spróbować nowych rzeczy, ale patrząc przez dzisiejszy pryzmat, zrobiłbym to całkowicie inaczej. Niemniej jednak kociołek zawsze był czymś kultowym i samo jego robienie wiązało się z upamiętnianiem tego na video, a widzisz - otwierania piwa, nawet kraftowego się nie nagrywa! :D
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Tylko patrz - z dziewczyną się tego nie napijesz, a jeszcze jakaś normalna pomyśli, żeś kurwa gorzej niż alkus, bo nawet zaprawiony alkus takich rzeczy nie robi. Heh.
Olałem kiedyś ten temat. Panoramix był spoko, ale tak jak mówię, to stan umysłu i kiedyś się myślało w inny sposób.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.

