Wracam do tematu. Był gość jadący autem- chyba w wawie, ale to mało istotne, któremu wyszła na testach bodajże amfa. Któryś zapewne kolejny zatrzymany, gość trzeźwy zapewne od jakichkolwiek substancji domniemanie (według Bagieta) wkvrwił się, zadzwonił na psy i zgłosił, że to policjant sprawdzający jest naćpany i patrol przyjechał go sprawdzić. Na miejscu okazało się, że psu sprawdzającemu też wyszła chyba amfa.
Okazuje się z tego co Bagiet mówił, że te testy po jakimś czasie choćby nic nie było na policzku zmieniają barwę na taką jakby to były dragi. I pokazują cuda. Jakość części tych testów nie spełnia widać po prostu w wielu przypadkach jakichkolwiek norm.
Jak zachowalibyście się będąc w takiej sytuacji? Wiedząc, że nie macie miligrama niczego zakazanego w organizmie bo po prostu nie bierzecie lub dłuższy czas nie bierzecie i nawet metabolitów nie macie prawa mieć we krwi a tu wam pies robi testy i mówi, że jesteście pod wpływem.
Od razu na krew prosicie?
I czego można potem oczekiwać od psów jak wyjdzie we krwi, że jesteś całkiem czysty? Odszkodowania, przeprosin, pozwu cywilnego wobec policji czy tego konkretnego policjanta- którego nie była to wina?
Czy po prostu spyerdalaj pan/pani i tyle?
Spotkał się ktoś w ogóle z taką sytuacją lub słyszał z pierwszej ręki? A nie, że Zdzichu żony brat rodzony mu mówił np.?
Warto też pamiętać, że zdarzają się tzw. fałszywe pozytywy, np. po niektórych lekach czy suplementach, więc w takiej sytuacji najrozsądniejsze jest zachowanie spokoju i domaganie się badania laboratoryjnego, które daje jednoznaczny wynik.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.