Ile mozna jechać na opiatach?

Dyskusja na temat różnych odmian maku i ich działaniu psychoaktywnym.
Więcej informacji: Mak lekarski w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Opioidy

Posty: 67 Strona 5 z 7
Rejestracja: 2010
  • 422 / 16 / 0


Poprzedni mój nick to username
Rejestracja: 2012
  • 43 / 1 / 0


Ja już jadę 6 lat, póki co tylko zniszczone zęby, ale to głównie przez brak higieny. Moim zdaniem na opiatach można trwać naprawdę długo, jeżeli zachowujemy jakąś podstawową higienę ćpania. Jeżeli walimy towar z ziemi, brudną pompą po typie zarażonym HCV to nie ma się co dziwić że nasz organizm odmawia posłuszeństwa. Jeżeli będziemy o siebie dbać, to bez sytuacji ryzykownych społecznie możemy ćpać długie lata, choćby i do końca życia.

Australia: Pytamy dilerów, jak wpłynęły na nich związane z narkotykami zgony na festiwalach

"Zdecydowanie widzę większą ostrożność i słyszę więcej pytań. Kupujący chcą teraz zobaczyć produkt przed jego zakupem i wiedzieć, jak zareagowali inni."

NHS do pacjentów z przewlekłym bólem: nie zawracajcie sobie głowy pytaniem o medyczną marihuanę

Specjaliści leczenia bólu z NHS umieszczają w swoich klinikach skierowaną do pacjentów informację, że ci nie powinni nawet zawracać sobie głowy pytaniem o medyczną marihuanę.

lol

Rejestracja: 2006
  • 2355 / 164 / 0


A co bierzesz?
U mnie też zęby to największy problem. Plus totalny brak motywacji do życia i działania.
Już na kodzie to miałem po latach ciągu, na maku chyba jeszcze gorzej jest....
Rejestracja: 2009
  • 499 / 27 / 0


Kurde, u mnie też zęby to problem.
Po 5 latach z przerwami zdrowo się posypały...

lol

Rejestracja: 2006
  • 2355 / 164 / 0


[mention]Tosigot[/mention]

Tosi no to wlasnie dokladnie jak u mnie, też wlasnie jakos po 5 latach :/ A Tobie od czego głównie się posypały?
Muszę właśnie iść niedługo do dentystki koniecznie chociaz wstyd mi strasznie, ze tak zaniedbałem. Rodzice korzystają z zajebistych dentysów i tez chcialbym do nich isc, ale glupio mi podawać swoje nazwisko, bo jak wywale szczękę to od razu będzie wiadomo, ze brałem narkotyki i wolalbym, zeby rodzice się nie dowiedzieli (nie wiedzą nawet, że palę fajki %-D)

Opio wysuszają, ale mimo wszystko jestem pewien, ze jakbym brał tylko PST to pewnie mialbym dobre zęby, na pewno duzo lepsze. U mnie się posypały przez gryzienie thiocodinu. 10 lat gryzłem to gówno, z czego 2 pierwsze sportowo a potem non stop ciąg. I wlasnie tak kolo 5 roku zaczęło być widać.

Raz ze gryzienie, często te tabletki byly dosc twarde, no i trzymając to w japie czuc bylo jak wyżera, dlatego przy dziąsłach naruszało szkliwo.
Do tego masa coli po 2litry dziennie, bo i colą zapijalem, no i fajki bo jak tu nie zapalic. Takze wszystko co najgorsze.

Kiedys potrafiłem śledzia z cebulą zapijać colą, na szczęście już praktycznie zrezygnowałem z coli %-D

Dlatego jak nieraz wejdę na forum kody to ostrzegam nowych, zeby nie gryzli tylko sobie chociaz rozpuszczali w coli. Na pewno duzo lepsze rozwiązanie.

U mnie było tak, że wstawałem na styk, zeby zdążyć na uczelnię, biegłem do apteki i nie bylo czasu, dlatego gryzlem, zapijałem colą, sluchawki na uszy i mialem tak wyliczone, ze w polowie drogi w metrze mi akurat wchodził peak %-D


A to tylko na pierwszy rzut oka, pytanie jakie jeszcze szkody, ktorych nie widać. Moja ulubiona farmaceutka z którą byłem dobrze zaznajomiony bo chodzilem codziennie zaczęła mnie wypytywać czy nie odczuwam zadnych skutków. Powiedziala, ze przyszla do niej dziewczyna i skarżyła się, że ma problem z organami i bardzo bolą ją nerki. Mnie pare razy pod koniec tez zaczęły boleć, ale do przeżycia. No i ja też nie brałem ogromnych dawek na raz bo nie widziałem w tym sensu. Wolałem mniej, a częściej. Czyli 300 rano 300 wieczorem albo 450 rano i 300 wieczorem.
Zdarzaly się wyjątki, ale normalnie nie brałem więcej jak 450 na raz.

Na forum tez bylo paru uztkownikow, ktorzy rozpieprzyli zdrowie. Np. taki Camel, który wylądował w szpitalu, ale oczywiscie jak to cpun wkrótce potem co zrobił? Zażył thiocodin. Bo przecież najlepsze co można zrobić z rozwalonymi bebechami po wizycie w szpitalu to żrący syf thiocodin %-D

Kojarzę też ze 2 opisane przypadki wrzodów, no i jeden powazniejszy przypadek krwotoku wewnętrznego.
Jak tak nieraz pomyślę to i tak cud, że po 10 latach brania non stop jednego i tak szkodliwego gówna nie odczuwam żadnych poważniejszych negatywnych efektów na zdrowiu. Duzo większe szkody w strefie psychicznej.

Pamiętam też przypadki, że osoba biorąca kodeinę poszła do dentysty i od razu dentystka zapytała czy bierze dragi. Pare osob o tym wspominało.


Sorry za ten esej, ale mak na mnie niezle podziałał i tak mi się dobrze pisze, ze moglbym caly dzień %-D
Rejestracja: 2014
  • 1476 / 274 / 0


U mnie posypały się ząbki właśnie po PST, myślę, [mention]lol[/mention]. Dawno temu, jak były te maki kosy i piło się herbatkę, która robiła na cały dzień, a na kolejny wstawało się jeszcze w suchej koszulce i we względnym nastroju po to, by zrobić kolejną/jechać po zapasy...

Tabletki można rozkruszyć sobie na zewnątrz, poza tym tjoko nie jest jakieś supertwarde, gdyby tak przez kilka lat gryźć Oxydolory, to chyba wszyscy bylibyśmy bezzębnymi zombie. ;-) Kiedyś do PST dodawałam kwasek, do tej pory czasem wrzucam jak robię kilka ziarenek - a, bo mam, to wrzucę, mimo, że to mit z tym kwaskiem... Prawdopodobnie. ;-)

Jednak dalej utrzymuję, że to PST strasznie jedzie zarówno zęby, jak i żołądek.
Ja przekonałam się i poszłam do dentysty po raz pierwszy bardzo późno, potem przerwa, ciągi i poszłam znowu do innej... Stwierdziłam, że wolę się nasłuchać albo być uznana za dno w czyichś oczach (jednak tak się nie stało), niż dalej się męczyć. Warto. Leczenie boli jak skurwysyn, no ale... Niektórych u mnie już nie da się uratować, na szczęście są z tyłu, a niektóre są wyrośnięte pod bardzo dziwnym kątem. Wiele zostało pouzupełnianych, z dwójek i jedynek starto taki osad, generalnie jestem zadowolona... Szanuję to, że dentystka powiedziała otwarcie, że niektórych zębów się nie podejmie i są do out'u. Nie chciałabym, by się na mnie uczyła czy przeprowadzała eksperymenty... Ma jedną wadę - bardzo niechętnie daje znieczulenie, jeszcze u niej tego nie uświadczyłam.

lol

Rejestracja: 2006
  • 2355 / 164 / 0


W przeciwienstwie do teorii o grejpfrutach i innych pierdolach z tą cytryną to akurat nie jest mit.
Cytryna moze zwiekszyc zawartosc morfiny nawet o 10-20%, czyli sporo. Wrzucilem do wątku obok bardzo fajne badania jak chcesz zobaczyc jak cytryna wplywa to zerknij sobie.


Z thiocodinem to roznie bywalo. Zazwyczaj byly miekkie, ale zdarzaly sie twardziochy.
No i nawet jak miękkie to po tylu latach widać. 2 lata sport i potem 8 lat dzień w dzień, moja najdluzsza przerwa to byly 2 tygodnie.

PST moze niszczy, ale nie w takim stopniu. Ja to nawet po tym PST nie mam sucho w gębie, od dawna nie bylo mocnych maków, zebym mial taki efekt.

No u mnie niestety w slabych miejscach te ubytki,nie z tylu ze 2 trójki mam bardzo nadpsute, jedna to pewnie do wywalenia sie tylko nadaje :-/
Kurwa az nie chce o tym myslec, ale trudno ide za tydzien. Chociaz ogolnie nie wystawiam zębów. Nigdy nie usmiechalem się tak, zeby bylo widać szczękę. Nawet nie wiem jak to ludzie robią, że tak rozdziawiają japę %-D Ja to dziwnie sie czuje, kiedy probuje sie tak szczerzyć, ale oczywiscie nie robie tego przy ludziach %-D

I skręty też bardzo wyniszczają zęby. I nieprzespane noce.
Rejestracja: 2014
  • 68 / 42 / 0


Ja od 5 lat jakoś jadę, najdłuższe przerwy to może miesiąc. Problemy zdrowotne miałem tylko po RCkach, ale to i tak tylko chwilowe. U mnie ząbki całkiem OK, może dlatego, że myję je dwa razy dziennie a do tego płyn do płukania.
Odpowiadając na pytanie zadane w tytule - na miękkich opiatach typu koda/tramadol/PST to całe życie. I przy odpowiedniej higienie i niewysokich dawkach wcale nie krótsze niż bez opio. IMO, z tej trójki to najbardziej szkodliwa jest koda.
Rejestracja: 2018
  • 1455 / 229 / 154


Nie uważam tak. Pomijając fakt, że z kody / trampka / PST zwykle przechodzi się na cięższe opio, z helą i fentem włącznie, to również słabsze opioidy wywołują fizyczne i psychiczne uzależnienie oraz szereg skutków ubocznych opioidów, do czego przy tramadolu dochodzi jeszcze dodatkowo obniżenie progu drgawkowego.

U mnie oprócz zniszczonej psychiki (depresje, lęki, amotywacja, anhedonia, zaostrzenie psychozy, huśtawki nastroju itp.) i (niekiedy potwornie silnych) skrętów największym problemem na opio był chyba zaniedbywanie się. Raz, że nie miałam apetytu, praktycznie nic nie jadłam, będąc w uzależnieniu krzyżowym od opio i stimów. Schudłam prawie 25 kg. Dwa że często zwyczajnie nie miałam siły ani ochoty np. myć zęby. Przynajmniej ciało myłam. Wkłuwałam się sterylnie, zadrapania odkażałam. Włosy też bardzo mi się osłabiły i straciłam okres. Kilka razy lądowałam też na SORze z silnym bólem brzucha i podejrzeniem ataku wyrostka / woreczka, po czym winowajcą okazywały się być kamienie kałowe po długotrwałych zaparciach na opio.

Uzależniona od ponad 2 lat jestem przede wszystkim od morfiny i kodeiny, chociaż mam też doświadczenie z DHC, PST, opium, heroiną, fentanylem, remifentanylem, tramadolem i Hydrokodonem. Po odwyku jestem czysta od kilku miesięcy. Jednak stimy biorę nadal. Mimo to jestem w znacznie lepszym stanie niż w fazie nałogowego grzania opio.
Rejestracja: 2018
  • 30 / 3 / 0


Odpowiedzi jest tyle, ilu ludzi to biorących. Ja lecę na Tramalu od około trzech lat z przerwami. Nie mam amotywacji do umycia siebie lub zębów. Moje motto: najpierw obowiązek, później przyjemność. Jak pracuje myję zęby tylko raz dziennie. Na dodatek jeszcze język i policzki. Myślę, że to uchroniło mnie od straty zębów i mimo prawie czterdziestki na karku tylko jeden jest spisany na straty. Są jeszcze implanty, więc nie przejmował bym się bardzo. Mój wujek jest 18rok w monarze. Brał około 15lat. Stary dziobak, któremu nie dane było umrzeć. Teraz nawraca tam innych. Jego życie ma jakiś sens. Pochodzi z Prudnika miasta grzejników.
Posty: 67 Strona 5 z 7
Wróć do „Mak”
Na czacie siedzi 86 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Tosigot i 0 gości