Interesuje mnie - jak w temacie - jak pozbyć się nagromadzonej histaminy. Nie chodzi o zwyczajny antagonizm receptorów histaminowych (głównie H1, bo na ten receptor przede wszystkim działają antyhistaminy sprzedawane w aptekach). Przyjmowanie antyhistamin, owszem, przynosi ulgę (przy czym: im starsza generacja antyhistamin, tym większa ulga: prawdopodobnie ze względu na mniejszą selektywność i fakt przenikania bariery krew-mózg), ale jest to rozwiązanie tymczasowe.
Histamina rozkładana jest głównie przez dwa enzymy: DAO (diaminooksydaza) i HNMT (N-metylotransferaza histaminowa), gdzie pierwszy odpowiada za rozkład histaminy przede wszystkim w układzie pokarmowym, a drugi w "reszcie" organizmu. Prawdopodobnie MAO-b również ma niebagatelny wpływ na rozkład histaminy (inhibicja MAO-b = więcej nierozłożonej histaminy).
Póki co, znalazłem pewne zależności:
- spożywanie dużych ilości witaminy C (do 3 g dziennie) w połączeniu z witaminą B6 (do 200 mg dziennie) skutecznie pomaga rozkładać histaminę. Nie znalazłem jednak dokładnego mechanizmu. Prawdopodobnie chodzi tutaj o wzrost aktywności jednego z powyższych enzymów - swoistą indukcję/wspomaganie.
- spożywanie wapnia (nawet i 2 g dziennie w postaci węglanu). Tu z kolei widzę przede wszystkim zależność w hamowaniu wydzielania histaminy per se, ale także pobudzanie dopaminy i noradrenaliny, które są naturalnymi antagonistami histaminy. Należy jednak pamiętać, że wapń jest również antagonistą magnezu, a niedobory magnezu powodują szereg dolegliwości. Ważne jest zachowanie balansu.
- unikanie spożywania produktów bogatych w histaminę (pomidory, czekolada, kakao, ciemne mięso, wszelkie produkty poddane fermentacji, jak piwo, wino, sery itd.)
Wszystko powyższe proszę traktować jako moje założenia/obserwacje/domysły.
Interesują mnie sposoby na zwiększenie aktywności enzymów rozkładających histaminę, jak i inne metody pozbycia się jej (jak zaznaczyłem, pozbycia, a nie zahamowania agonizmu receptorów histaminowych przez histaminę). Wszelkie wskazówki mile widziane.
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
np ja po niej nie moge spać( a dlaczego?)
właśnie przez wzrost histaminy
w organizmie
jesli chcesz brać b6 to koniecznie z NAC (n-acetylocysteiną , która silnie blokuje enzym hdc (dekarboksylaze histydyny) ten co b6 promuje)
dodatkowo kwercetyna
katechiny zielonej herbaty
probiotyki B.infantis, B. longum, plantarum L. degraduja histaminę
witamina C wtakich dawkach hamuje enzym acetylocholinesteraze i moze powodowac problemy ze snem
picie duzych ilosci płynów wypłukuje histamine
unikaj tez alkoholu jest inhibitorem DAO
niedobór miedzi zwieksza histamine, a więc miedx będzie pomocna, sprawdx pokarmy o duzej zawartości miedzi
inozytol jest dobry na zbicie wysokiej histaminy
unikaj witamin b complex (b3 i kwas foliowy zwiększaja histamine w przypadku b12 jej metylowwa forma powinna zmniejszać histamine, gdyż metylacja zmiejsza histamine, więc SAM-e, s-adenozylometionina będzie dobra, metionina sama w sobie obniza znacznie histamine
prawdopodobnie też echinacea, bo erytropoetyna zmniejsza histamine, a echinacea brana długookresowo poprawia parametry reytropoetyny
układ odpornościowy th2 tez jest związany z wysoką histaminą
podwyższona histamina prawdopodobnie tez wiąże się z przepuszczalnością bariery krew-mózg i na przzykład zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
ciekawe info o tej echinacei
ale zahaczasz też o tematy sporne - których sam nie jestem pewien też
Fenetylamina pisze:Wołam.
Chociaż szczerze mówiąc nie mam ochoty tego pisać a przynajmniej teraz. Ja znajde w koncu czas i napiszę wszystko razem, no i o gieblu też. Sensownie, z wyjasnieniami to wiem, że chwyci "no cholera, teraz już wiem czego szukac", a jak rzuce szybki chaotyczny post to zginie w morzu nastepnych i tylko stracę czas.
Masz maila. Dej jakąś fajną oferte, a nie jak ostatnio ;-; to Ci rozpiszę protipy :D
ps. podałem ilość minimalną podaż jest razy 10, jeśli cenowo atrakcyjnie
Polecam przejście na baklo :D I alternatywne stimy.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
