Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 7428 • Strona 476 z 743
  • 12692 / 2456 / 0
14 października 2017Blu pisze:
Przecież to tak jakby ktoś chory na raka też sobie szukał laski z rakiem, żeby niby lepiej go rozumiała. Jakaś paranoja.
Wydaje mi się, że to trochę nietrafiona analogia. Nie zarazisz laski rakiem. Jeżeli laska zaakceptuje, że masz raka - nie zatrujesz jej tym życia. Czy to samo możesz powiedzieć, podmieniając raka ćpaniem (grzaniem)?
  • 45 / 5 / 0
14 października 2017Blu pisze:
13 października 2017Klepsydra pisze:
Związek z kimś kto mnie nie rozumie to jakieś nieporozumienie i nie mam na to ochoty. A ręka w górę kto rozumiał opiatowców przed pierwszą działką i pierwszym skrętem?
To jak tłumaczenie kolorów niewidomemu. Żaden poziom empatii nie pozwala na wyobrażenie sobie co to znaczy dosłownie dogorywać i że to ta przyjemniejsza część odstawienia.
14 października 2017Jamedris pisze:
Opiatowcowi, nawet po kilkumiesięcznym okresie trzeźwości, dalej będzie ciężko wejść czy tworzyć "normalny" związek; psychika nie regeneruje się tak szybko/wcale (?). A czym jest parę miesięcy - które i tak piekielnie ciężko wykręcić - w porównaniu z latami zniszczeń?
Moja psychika od czasu rzucenia opiatów jakoś się trochę podreperowała (a byłem na psychicznym i emocjonalnym dnie), na tyle przynajmniej że jestem w stałym całkiem spoko związku od 7 lat. Więc się da. Zauważcie, że czarnowidztwo uprawiają ci, którzy nadal ćpają. Z tej perspektywy faktycznie wszystko wydaje się trudne/niemożliwe.

Moja kobieta nie wie jak to jest być ćpunem i nie rozumie mojego nałogu. I co? I nic, bo ja już nie ćpam, więc po co mi rozumienie z jej strony tego jaki byłem X lat temu? Gadka "tylko drugi ćpun mnie zrozumie więc takiego partnera do związku sobie znajdę, bo przecież zrozumienie to podstawa" to moim zdaniem strzał w kolano dla kogoś kto serio chce przestać, albo kolejna wygodna racjonalizacja dla kogoś kto nie chce. Przecież to tak jakby ktoś chory na raka też sobie szukał laski z rakiem, żeby niby lepiej go rozumiała. Jakaś paranoja.

Odrębna sprawa, to że jak ktoś ma toksyczną osobowość, albo jest niezdolny do zaufania/bliskości/zaangażowania, to jeden kij czy nadal bierze czy przestał, i tak nie uda mu się stworzyć zdrowego związku.
Po odstawieniu metadonu po 7 latach tak mi walnęła psychika, że się pozbierać nie mogłem i wpadłem w koło hera, metadon, benzo, detoksy. Przez 1 rok od odstawienia metadonu miałem więcej detoksów niż przez całe swoje życie, bo cały czas żyje nadzieją że w końcu dam rade. Na prawdę nie wiem jak z tego wyjść. Chodzę do terapeutów, psychologów, psychiatrów, dodatkowo wjebałem się w klony, biorę antydepresanty. Lekko znowu jestem wjebany w opio i sie po prostu boje kolejnego zejscia, bo w końcu poznałem po odstawce syropu, co to znaczy depresja i potworny ból psychiczny i nie śpieszy mi sie żeby to przerabiać. Na razie odstawiam klony pod okiem psychiatry i jakos daje rade, z opiatami nie wiem, czy juz mam tak zajechany łeb, czy przypadkiem nie będę musiał pić syropu do końca życia.
Uwaga! Użytkownik thermogripp nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 45 / 5 / 0
Bardzo proszę, by jacyś anonimowi ludzie, którzy nawet się z nicka nie przedstawią nie pisali do mnie na mail, o załatwienie hery. Ja się leczę psychiatrycznie, a poza tym mam ambicje zostać wielkim reżyserem i wszystko co pisze, to wymysł mojej wyobraźni, lub mojego alter ego. Nie wiem, bo sam się w tym gubię.
Uwaga! Użytkownik thermogripp nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 57 / 6 / 0
Gripp spróbować możesz pojechać na blokerach nawet jak się złamiesz i przywalisz to niewiele poczujesz. metadon to gówno.
  • 45 / 5 / 0
Ja się już nigdy nie dam na niego nabrać, ani żaden inny substytut. Na dłuższą mete.

Syropu jedynie już używam do detoksów. Ok 5 dni żeby zjechać do dychy, potem tydzień na lekach.

Już byłem w monarowni i na Dzielnej w sprawie blokerów, ale co się lepiej poczuje włącza mi się mechanizm nagrody.

Może jak pierdolne tak mocno mordą o ziemie, to coś mi się w tym baniaku poprzestawia.
Uwaga! Użytkownik thermogripp nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 93 / 3 / 0
Teraz już nie rozumiem dlaczego tak często chciałam morfinę zamaist heroiny. morfina lepsza jedynie pod tym względem, że 99%+ czystości i można acetylować przy okazji(dla znajomego próbowałam to zjebałam filtrowanie wolnej zasady lol, nawet nie chcę o tym pisać, wszystko idealnie, tylko jak zaczął poganiać to mało czasu to to zjechałam). Heorina jest niesamowita, nawet w małych dawkach, 0 wyrzutu histaminy, poza rekreacyjnym bardzo silne działanie przeciwbólowe, przeciwkaszlowe, przeciwbiegunkowe. Jakbym miała się wpierdolić w opio to bym hel wybrała, na szczęście nie zamierzam.
Żeby tylko było jakieś źródło czystszego helu, bo walenie całej ćwiartki kiepsko opłacalnie wygląda.
Ich bin so süß
  • 17 / 14 / 0
Jest tu ktoś kto wyszedł z nałogu i chciałby ze mną prozmawiac? Jestem czysta od maja, ale nie potrafię nadal sobie poradzić z psychiką[emoji21]
  • 2372 / 315 / 0
@heroinequeen mieszkasz w mieście ? Jak tak to poszukaj najbliższego meetingu NA. To Ci naprawdę pomoże - obiecuję, że przynajmniej nie zaszkodzi.
W tym dziale, to głównie ćpający siedzą i dam Ci radę z doświadczenia, że będąc czystym i pragnąc to utrzymać, lepiej tutaj nie zaglądać.... Naprawdę jest coś takiego jak ćpanie na sucho - człowiek nawet nie widzi, jak się nakręca. Nakręca czytając posty innych, jakieś trip raporty, zdjęcia substancji i opisy jak to fajnie jest i cieplutko..... Mówię Ci - idź na meeting - nic tak nie pomaga jak kontakt z drugim trzeźwiejącą osobą face to face a nie przez neta, bo po drugiej stronie może być każdy i pisać co chce.
Bywam pod mailem hyperalien@yahoo.com
  • 17 / 14 / 0
@AlienForms siedzę tu już któryś rok, ciężko się rozstać szczerze mówiąc
Dziękuję za rady!
  • 15 / 5 / 0
tinuviel pisze:
ćpałam kompot od 13 roku życia i nie udało mi się umrzec
tylko zdrowie zniszczyłam a to gorsze niz śmierć,
:-/
I przestalss cslkowicie? Total fresh?
Uwaga! Użytkownik jachcetakzyc jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 7428 • Strona 476 z 743
Newsy
[img]
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów

Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.

[img]
Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn

Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.

[img]
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe

Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.